sobota, 27 maja 2017

Bioderma Atoderm: krem do rąk dla atopowców

Dziś post kierowany do wszystkich osób zmagających się z suchą skórą rąk, ale przede wszystkim do atopowców, bo tytułowy dziś krem do rąk Bioderma należy do linii produktów Atoderm dedykowanych głównie dla grupy osób cierpiących na AZS. Do grupy tej niestety należę ja, choć mogę pochwalić się dość łagodnym przebiegiem choroby, bo zmiany pokrywają naprawdę niewielki obszar mojego ciała. Cierpi tylko i aż moja prawa dłoń i lewa powieka. I o ile powieka pozwala mi czasem odetchnąć tak atopowa zmiana na rączce nie odpuszcza, co i rusz pokrywa się pęcherzykami oraz skorupą, która pęka i powoduje nieznośne pieczenie. Przy atopii nawilżenie to podstawa, ale niełatwo znaleźć produkt do rąk, który nawilży i nie podrażni przy okazji. Jak zatem sprawdził się krem do rąk Bioderma Atoderm Mains & Ongles?
     

wtorek, 23 maja 2017

3xNIE: kosmetyki, które się nie sprawdziły cz.1

Nie lubię pisać na temat produktów, które się u mnie nie sprawdziły. Nie lubię negatywnych emocji i nie chcę, aby blog nimi emanował. Z drugiej strony jednak chciałabym dzielić się z Wami nie tylko tym, co warto kupić, ale i przestrzec przed tym, co nie warte jest inwestycji. W związku z tym postanowiłam, że produkty, którym nie warto poświęcać całego posta będę zbierać w jeden zbiorczy. Dziś zapraszam na pierwszy odcinek z serii "3xNIE", który poświęcę trzem kitowym, pielęgnacyjnym kosmetykom. Zanim jednak przejdę dalej pamiętajcie, że każda skóra reaguje na kosmetyk inaczej i nie musi być tak, że poniższe zestawienie nie sprawdzi się u każdego.
       

Bikini dla szczupłych i puszystych z Rosegal.com

Wybór stroju kąpielowego co roku przyprawia mnie o zawrót głowy, zwłaszcza że do figury modelki mi daleko. Nie mogę sobie jednak odmówić potaplania w morzu lub chociaż mazurskim jeziorze :) Lato za pasem, a ja jeszcze w proszku z przygotowaniami. Zapraszam Was na przegląd bikini ze sklepu Rosegal.com, który jest mi bliski ze względu na szeroki wybór odzieży Plus Size. Oto moje propozycja dla pań szczupłych i puszystych :)
   

Przygotuj się na plażę z Zaful.com - przegląd bikini

Czy wszyscy są już gotowi na lato? Przyznam, że ja jeszcze nie. Sprawy ślubne tak zaprzątają moją głowę, że przyszły upały a ja obudziłam się z szafą pełną grubych jeansów i swetrów. Nie zaopatrzyłam się jeszcze letnią odzież na co dzień, o stroju na plażę nie wspominając. Zapraszam na przegląd strojów kąpielowych z Zaful.com. Może i Was coś zainspiruje :)
 

sobota, 20 maja 2017

Para testuje: maski Dermaglin dla niej i dla niego

Codzienna poranna i wieczorna pielęgnacja mojego narzeczonego wcale nie odbiega od mojej. Z uwagą słucha moich pielęgnacyjnych rad, ufa mojej intuicji i jest przekonany (przekonując przy tym tych, którzy na jego pielęgnację kręcą nosem), że skoro pierwsze dwa semestry na kosmetyce (skupiające się własnie na pielęgnacji twarzy, szyi i dekoltu) mam za sobą to nie jest to tylko "babskie gadanie" ;) Wiele z Was może zatem szokować fakt, że jego kosmetyczna półka nie składa się tylko z mydła i szamponu. Bartek z moją pomocą w doborze kosmetyków dba o dokładne oczyszczenie skóry, jej złuszczanie i nawilżanie. I jego pielęgnacja staje się coraz bardziej świadoma.
       

wtorek, 16 maja 2017

Mariza: pielęgnacja ust olejami marula i tamanu

Moda na płynne pomadki zastygające na ustach do matowego wykończenia nie wpłynęły korzystnie na stan moich ust. Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek moje wargi były tak suche i tak bardzo łuszczyły się powodując nieprzyjemne, delikatne pieczenie i chęć ich ciągłego obgryzania z suchych skórek. Do swojej codziennej pielęgnacji wprowadziłam zatem sera do ust, które za zadanie mają na przemian: regenerować w nocy i chronić przed warunkami atmosferycznymi. Dziś w roli głównej pielęgnacyjne oleje marula i tamanu pod postacią serów do ust w sztyftach Mariza z linii Natural Care.
 

sobota, 13 maja 2017

Fitomed: serum nawilżające i odżywczy krem pod oczy

Cześć! :) Zapraszam Was dziś na moje wrażenia po kuracji dwoma produktami marki Fitomed. To marka, z którą mam styczność po raz pierwszy a bohaterami tego posta są dokładniej: nawilżające serum do cery naczynkowej arnika górska oraz odżywczy krem pod oczy aksamitka wyniosła. Jesteście ciekawi jak sprawdził się u mnie ten duecik? Z góry ostrzegam, że będzie dziś dużo tekstu i bardzo pozytywnie :)
 

czwartek, 11 maja 2017

HAUL: Zaful & Rosegal

Dokładnie 22 marca złożyłam zamówienie w sklepach Zaful i Rosegal. Tym razem przyszło mi czekać na nie dłużej niż ostatnio, a trwało to całe 1,5 miesiąca. Zarówno jeden, jak i drugi sklep rozdzielił moje zamówienie na dwie części, w związku z czym czekałam na 4 przesyłki, które dochodziły do mnie stopniowo, średnio jedna na tydzień. Czytałam, że jest to dość częsta praktyka tych sklepów mająca na celu uniknięcie cła. Jesteście ciekawi co dotarło do mnie tym razem?
   

wtorek, 9 maja 2017

Bioderma Hydrabio: żel-krem nawilżający

Bioderma to znana mi marka. Podobnie jak jej produkty, z którymi już wcześniej miałam do czynienia i złego słowa na ich temat powiedzieć nie mogłam. Z Biodermą po raz pierwszy zetknęłam się już w 2012 roku a poznałam ją dzięki małej buteleczce płynu micelarnego z pierwszej edycji ShinyBox ever. Niedługo potem płyn micelarny stał się moim "shinyboxowym" ulubieńcem i wielokrotnie gościł u mnie na półce w łazience. Dziś prezentuję Wam recenzję żel-kremu nawilżającego Biodermy z serii Hydrabio. 
                     

sobota, 6 maja 2017

Denko: kwiecień 2017

Część z Was widziała już wstępny zarys tego denka w połowie kwietnia. Kolejne pustaki dopisuję na bieżąco przez cały miesiąc i dopisując kolejną pozycję przypadkowo zamiast "zapisz" wybrałam "opublikuj". To tak ze zmęczenia, bo noc z piątku na sobotę przed świętami poświęciłam na pisanie postów "na zapas" lub tworzenie ich zarysów. Zorientowałam się dopiero następnego poranka, kiedy szkielet posta zyskał przeszło 100 wyświetleń. Przepraszam Was za ten błąd i na przyszłość będę bardziej uważna.
             

wtorek, 2 maja 2017

Kolorowa wiosna z lakierami Idaliq Gel Effect

Jestem paznokciowym leniuchem a malowanie paznokci i oczekiwanie aż wyschną nie należy do moich ulubionych czynności, tym bardziej, że ja lubię cały czas coś robić a schnący lakier mi to uniemożliwia. W związku z tym jestem dość wymagająca przy wyborze lakierów, bo nie lubię (ba! chyba nikt nie lubi!), kiedy następnego dnia widoczne są już nieestetyczne odpryski i nudny rytuał malowania trzeba powtarzać. Na rynku pojawia się coraz więcej lakierów, które mają trwałością imitować żelowy manicure a niedawno w moje ręce trafił zestaw pięciu lakierów Idaliq Gel Effect od Marizy w soczyście wiosennych kolorach. Jak się sprawdziły?