wtorek, 21 marca 2017

Haul z zaful.com

Sklepu Zaful nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, bo jest raczej popularny w blogosferze. Do grona współpracujących z tym sklepem blogerek dołączyłam i ja, a taka możliwość ucieszyła mnie głównie ze względu na fakt, iż w ofercie sklepu znajduje się również kategoria urodowa. Uboga wprawdzie, ale znajdą się pędzle i inne gadżety urodowe, na widok których zwykle świecą mi się oczka :) Jak moje wrażenia w związku z pierwszym zakupem w sklepie Zaful.com?
                       

sobota, 18 marca 2017

Kosmetyki mineralne Lily Lolo

Kosmetyki mineralne nie są dla mnie całkowitą nowością, bo miałam już kiedyś z nimi do czynienia w formie miniaturek otrzymanych w beauty box'ie. Brak wiedzy na temat ich właściwości i sposobu aplikacji połączony z brakiem odpowiednich do tego narzędzi skutkował odstawieniem próbek w kąt. Temat kosmetyków mineralnych wrócił po kilku latach wraz ze współpracą podjętą z Costasy Natural Beauty. Czy tym razem udało mi się zaprzyjaźnić z minerałami?
                 

wtorek, 14 marca 2017

Recenzja Kawaii Box + GIVEAWAY

こんにちは!

Konnichiwa! Moje ciepłe uczucia do box'ów subskrypcyjnych nie uległy zmianie. Regularnie widujecie u mnie box'y kosmetyczne, a pojawiały się tu zanim jeszcze mój blog stał się blogiem typowo urodowym. Był już box z pocztówkami i pudełko z japońskimi słodyczami. Dziś przybywam do Was z nowością na tym blogu. Poznajcie bliźniaczą subskrypcję Japan Candy Box'a. Przedstawiam Wam Kawaii Box :)
  

sobota, 11 marca 2017

PALMER'S Coconut Oil: kuracja proteinowa do włosów

Z kokosowymi produktami jest tak, że albo pięknie kokosowo pachną, albo odrzucają ciężką, chemiczną imitacją woni kokosa. W związku z tym do kokosowych produktów podchodzę z rezerwą i rzadko je wybieram, właśnie ze względu na obawę, że zapach nie da mi szansy na zużycie produktu do końca. W lutowym denku znalazła proteinowa kuracja do włosów Palmer's właśnie o zapachu kokosowym. Z treści tamtego posta wiecie już, że zapach mnie nie odstraszył a ja chętnie kupię ponownie tę odżywkę. Jesteście ciekawi szczegółów? Zapraszam do dalszej części posta.

wtorek, 7 marca 2017

Liferia: luty 2017 + wyniki konkursu

Witajcie kochani :) Ten post miał pojawić się w sobotę, jednak byłam tak zabiegana, że nie zdążyłam go ukończyć. Dopiero dziś przysiadłam, zaakceptowałam i odpowiedziałam na komentarze oraz nadrobiłam blogowe zaległości. Muszę trochę zwolnić tempo, ale w marcu jeszcze się na to nie zapowiada. W zeszłym tygodniu dotarło do mnie długo oczekiwane pudełko Liferia i to o nim napiszę dziś parę słów. A na końcu posta znajdziecie wyczekiwane wyniki konkursu :)

sobota, 4 marca 2017

Łagodzący tonik witaminowy Garnier Essentials

Hej hej kochani! Ten tydzień jest bardzo intensywny. Jestem tak zabiegana, że nie mam dłuższej chwili czasu, aby przysiąść i napisać coś nowego. Dziś miało być pudełko Liferia, ale post nadal nie jest skończony. Dlatego też w biegu wrzucam dla Was jedną z recenzji, które piszę zawsze po publikacji denka i trzymam na dysku na taką "czarną godzinę" jak ta :) Łagodzący tonik witaminowy Garnier Essentials znalazł się wśród grudniowych pustaków. Jak się sprawdził?

wtorek, 28 lutego 2017

Denko: luty 2017

Tym razem denko jest duże i dużo w nim tandeciaków jeszcze z czasów przed kosmetyką, kiedy nie przykładałam szczególnej uwagi do pielęgnacji. W lutym robiłam generalne, kosmetyczne porządki i rozliczyłam się ze wszystkim co tylko leżało i się kurzyło. Niektóre kosmetyki były już nawet od kilku lat nie używane, a jednak nadal bezmyślnie je chomikowałam. W dzisiejszym poście będzie dużo czerwonego koloru i dużo starych, tandetnych produktów. Małymi kroczkami wyzbywam się już tandeciaków, a moja kosmetyczna półka w łazience powoli się odmienia :)
  

sobota, 25 lutego 2017

Intensywnie wygładzający krem pod oczy LAMBRE ZEN

Wiem, że niektórzy pomijają stosowanie kremu pod oczy w codziennej pielęgnacji, jednak dla mnie to podstawa. Gdybym miała wybrać między kremem pod oczy a kremem do twarzy wybrałabym własnie pod oczy (chociaż z wielkim bólem podejmowałabym taką decyzję :P). Skóra pod oczami jest cieńsza i bardziej delikatna, w dodatku narażona na rozciąganie podczas demakijażu. A okolice moich oczu starzeją się niestety dość szybko, dlatego też wymagają szczególnej pielęgnacji. Dziś przybywam do Was z recenzją intensywnie wygładzającego kremu do okolic oczu z serii Zen, który otrzymałam od marki Lambre.

wtorek, 21 lutego 2017

Delawell: słodkie masło do ciała imbir+wanilia

Z masłami do ciała jest u mnie tak samo jak z peelingami - zdarza mi się zapominać o ich stosowaniu. O ile kompleksowa pielęgnacja skóry twarzy, szyi i dekoltu to dla mnie już rutyna i nie ma opcji, żebym miała pominąć któryś z jej elementów, tak pielęgnacji ciała wciąż nie potrafię się nauczyć. Jeżeli w moje ręce wpada już jakiś pielęgnacyjny produkt do ciała to stawiam go zwykle w widocznym miejscu przy wannie, ale i tak zdarza mi się z lenistwa pominąć jego użycie. Masło marki Delawell, które otrzymałam w listopadowym ShinyBoxie używałam w miarę regularnie a w styczniu trafił do grona pustaków. Czas zatem podzielić się z Wami recenzją, którą napisałam już jakiś czas temu i która w wersjach roboczych czekała na swój czas :)

sobota, 18 lutego 2017

Dr. Hauschka: olejek z Neem w sztyfcie

Dłonie to moja zmora. Nie dość, że nigdy nie lubiłam kształtu moich paznokci to jeszcze są one słabe, kruche a ich okolice zazwyczaj pokaleczone, bo nie potrafię zostawić w spokoju suchych skórek. Do tego jeszcze atopowe zmiany po wewnętrznej stronie dłoni już całkiem je szpecą. Ale to o paznokciach a nie dłoniach dziś mowa. Z pomocą przyszedł olejek z Neem od Dr.Hauschka, ale czy podołał?