wtorek, 29 listopada 2016

Snail Mail Box - pierwszy box dla Postcrosserów

Czegoś takiego jeszcze nie było na polskim rynku pudełek subskrypcyjnych. I powiem szczerze, jako miłośniczka boxów, sceptycznie do tego podchodziłam, kiedy na Facebook'owej grupie pojawiła się pierwsza informacja o planach stworzenia takiego pudełka. Zastanawiałam się ile to będzie kosztować, czy w dobie zabójczo drogich znaczków przeciętny Postcrosser będzie mógł sobie na to pozwolić, a przede wszystkim czy w dobie szału na drukowanie tandentych Easyprintów za grosze ktokolwiek zainteresuje się tą ideą.
  
  
Ciekawość przezwyciężyła i pudełko trafiło również w moje ręce. I nie tylko zawartość sprawiła mi radość. Musicie wiedzieć drodzy Czytelnicy, że ponad wszystko uwielbiam pisać o box'ach i subskrypcjach! :) Co zatem mam do powiedzenia na temat premierowego pudełka od Snail Mail Box? Zapraszam do dalszej części posta!

sobota, 26 listopada 2016

ShinyBox & Pewex: Dobra Partia

Jeżeli ktoś z Was jeszcze pamięta, bo kopę czasu już minęło, to ShinyBox był moim pierwszym pudełkiem subskrypcyjnym. Byłam z nim od początku istnienia przez całe dwa lata a jubileuszowy box z okazji drugich urodzin Shiny był moim ostatnim. Zbyt mocno angażowałam się wtedy w to, co działo się na fanpage'u; zbyt mocno brałam do siebie zmiany, które nie uderzały wprawdzie we mnie, ale postulowałam wówczas o równość dla wszystkich klientów. I powiedziałam: "Dość! Nie dam im zarobić" :P Oczywiście w przeciągu tych ponad dwóch lat skusiłam się jednorazowo na pudełko, kiedy pykło mi 100 ShinyStars, raz zdecydowałam się na Face&Look Box i jednorazowo zamówiłam też pudełko ze światowymi piwami, a tak ogólnie to raczej unikałam subskrypcji a o zawartości różnego rodzaju box'ów dowiadywałam się jedynie z blogów koleżanek.
  
   
Od jakiegoś dłuższego czasu myślałam nad pudełkiem. Niekoniecznie nad Shiny, mamy teraz w końcu taki duży wybór box'ów na polskim rynku. Niemniej, jak to się mówi, reklama dźwignią handlu i to Shiny przekonał mnie do siebie najbardziej. Drgnęło mnie, kiedy wspomniano, że w kilku szczęśliwych pudełkach znajdzie się najnowszy Beauty Blender Blotterazzi. To jednak nie było jeszcze to. Ale obietnica świątecznego pudełka XXL przy rozpoczęciu subskrypcji od listopada ostatecznie mnie przekonała i chwilę później box został zamówiony. ShinyBox, witaj ponownie na pokładzie mojego bloga! :) W ciągu tych ponad dwóch lat wiele się zmieniło: nie marudzę już tak jak kiedyś, bo roczna przygoda z technikiem usług kosmetycznych otworzyła mnie na nowości.

wtorek, 22 listopada 2016

Denko: listopad 2016

Ocie panie, czas ucieka mi między palcami. Zaledwie kilka postów pojawiło się na blogu a ja tu już startuję do Was z listopadowym denkiem. Z jednej strony regularne posty co wtorek i sporadyczne co sobotę wydają mi się wystarczająco częste, bo więcej czasu nie jestem z siebie w stanie wysupłać. Natomiast z drugiej strony to na tyle rzadko, że nie wyrabiam się z publikowaniem tego co sobie zaplanowałam :) I weź tu dogódź samej sobie a co dopiero jeszcze wszystkim czytelnikom :P
    
   
Denko w tym miesiącu nie robi wrażenia. Pustaków nie jest dużo i nie zużyłam też nic szczególnego. Skupiłam się w większości na tym co od dawna niewykończone kurzyło się na łazienkowym blacie.

wtorek, 15 listopada 2016

Świąteczne cukierki

Świąteczne candy canes co roku są moim ulubionym wzorem. Choć proste - nie zawsze wychodzą i mam po nich mnóstwo modelinowych "odpadów" :) A jeżeli już jakieś modelinowe kolczyki goszczą na moich uszach to właśnie one, bo to one najbardziej kojarzą mi się ze świętami.
  
  
Takie niejadalne cukierki oraz inne świąteczne wzory możecie kupić już w moich internetowych sklepikach. Specjalnie dla Was został utworzony sklep na darmowej platfomie otwarte24, gdzie kupicie moje wyroby -15-30% niż w sieciowych butikach, czyli taniej o prowizję przez nie pobieraną :) Oto miejsca, gdzie zakupicie biżuterię Theresa Ursula's Jewelry (wystarczy kliknąć w wybraną pozycję, aby nastąpiło przekierowanie):
  
  
A tymczasem zapraszam to obejrzenia wszystkich tegorocznych canes'ów :)

sobota, 12 listopada 2016

Niech Postcrossing Was oczaruje

Kto nie słyszał jeszcze o Postcrossingu, ten rach-ciach w trymiga zabiera się za czytanie :D To idea, obok której nie można przejść obojętnie, warto chociaż spróbować i osobiście zderzyć się z tym niepowtarzalnym uczuciem, jakie ze sobą niesie!
  
   
Wyobraź sobie, że musisz wysłać pocztówkę do zupełnie obcej osoby z bliższego lub bardziej odległego miejsca na świecie. Ze skupieniem wybierasz pocztówkę odpowiednią dla adresata a do tego piękny, niesztampowy znaczek. Zasiadasz i drżącymi rękoma starasz się sklecić kilka miłych zdań. Nie obejdzie się bez pomyłek, krzywusów i skreśleń, ale co tam! Właśnie w tym braku perfekcji cały urok! I wyobraź sobie radość nieznajomego, kiedy już trzyma w dłoniach Twoją kartkę.

wtorek, 8 listopada 2016

Świąteczne szaleństwo - czas start!

Świąteczne stoiska sukcesywnie pojawiały się już w październiku. Ba, już w pierwszym tygodniu października widziałam na ipla.tv pierwszą świąteczną reklamę, to Glade się tak pospieszył. Tuż po Wszystkich Świętych w sklepach nastąpił wysyp świątecznych produktów. Staram się bronić przez ogarniającym mnie nastrojem świątecznym, żeby przedwcześnie mi się to nie znudziło, niemniej z perspektywy konsumenta uważam to za dobre rozwiązanie. Sama prezenty zamierzam kupić i popakować już w listopadzie, żeby w najgorętszym przedświątecznym okresie mieć spokojną głowę i nie załatwiać wszystkiego w pośpiechu :)
  
  
Okreś świąteczny rozpoczął się również u Theresa Ursula's Jewelry. Sklepy zostały uzupełnione o świąteczną biżuterię. Już dziś zapraszam Was do zamawiania prezentów na Mikołajki i Święta. Pamiętajcie, że im bliżej świąt tym mniejsza szansa, że dostaniecie te słodkości, które akurat wcześniej sobie wymarzyliście. No a przede wszystkim wcześniej = spokojniej. Nikt nie sprzątnie Wam upatrzonych produktów sprzed nosa i wszystko dojdzie na czas, jeszcze przed pocztowym, przedświątecznym chaosem :)

poniedziałek, 31 października 2016

Podsumowanie miesiąca - PAŹDZIERNIK 2016

Ten post miał się pojawić w sobotę, jednak nie udało mi się dotrzymać tempa biegnącemu czasu. Natomiast jutrzejsze święto nie sprzyja mojej wtorkowej, blogowej aktywności. Październik był miesiącem obfitym w obowiązki. Z jednej strony czuję się zmęczona, a z drugiej odczuwam satysfakcję z każdej przemyślanie wykorzystanej, tak bardzo krótkiej doby. Dzisiejszy dzień też poukładany mam co do godziny. Niesamowite jak błyskawicznie zleciał ten miesiąc. Zapraszam do podsumowania.

wtorek, 25 października 2016

Denko: październik 2016

Zbliża się koniec miesiąca, a ja już chyba nic więcej nie "wydenkuję". Co miało sięgnąć denka to sięgnęło, a wyszła tego dość spora gromadka. Minimalizm nie został osiągnięty. Wraz z wykańczaniem nagromadzonych produktów porobiłam kolejne zapasy i bilans się zrównoważył. Nie jest to wprawdzie taki nadmiar z jakim zmagałam się kiedyś, można powiedzieć, że zakupy "na zapas" mam pod kontrolą, ale w tym miesiącu trochę się zapomniałam.
  
    
W tym miesiącu postawiłam na wykańczanie perfum. Mam sporo starych flakonów zużytych w 80% i tak je chomikuję, bo szkoda mi ich wypsikać. Zużyłam też próbki oraz produkty, którym kończyła się data ważności.

sobota, 22 października 2016

Recenzja Japan Candy Box + GIVEAWAY

こんにちは!


Konnichiwa kochani! O tym, że jestem fanką boxów a swego czasu kupowałam je wręcz obsesyjnie już wiecie. O tym, że kocham słodycze, nie mogę się im oprzeć i wplatam tę tematykę w wykonywaną przeze mnie biżuterię też wiecie. Zatem nie zdziwi Was fakt, że obok Japan Candy Box nie mogłam przejść obojętnie. Nie sądzicie, że idealnie wpasowuje się to w tematykę i design tego bloga? Będzie słodko, cukierkowo, kolorowo, czyli tak jak lubię najbardziej. 
  
  
A cóż to Japan Candy Box? To najsłodsza subskrypcja na świecie! Pudełko pełne japońskich smakołyków prosto z... Singapuru :D Gratka dla wielbicieli japońskiej kultury i stylu Kawaii, a dla pozostałych zwyczajnie świetna zabawa i odskocznia od tego, co już nam znane. Kolorowe opakowania zawierają mnóstwo naciapanych wesołych elementów z nic nie mówiącymi mi znakami, które tylko podsycają ciekawość co znajdziemy wewnątrz. Trzeba przyznać, że polskie półki sklepowe ze słodyczami wypadają ponuro na tle zawartości tego pudełka :)

wtorek, 18 października 2016

Nivea: tonik łagodzący do cery suchej i wrażliwej

Tonik to podstawowy kosmetyk w mojej codziennej pielęgnacji twarzy. Nauczyła mnie tego kosmetyczka, która uczyła moją grupę praktycznych umiejętności technika usług kosmetycznych. Tonik miałyśmy używać zawsze po kontakcie z wodą, aby przywrócić naturalne PH skóry. Bez wymówek. Bez gadania. Zawsze. I tak mocno zaszczepiła we mnie ten obowiązek, że nie wyobrażam sobie pominąć jego użycia w pielęgnacji. Nawet narzeczonego przekonałam do porannego i wieczornego pielęgnacyjnego rytuału, a ten z zaangażowaniem słucha każdych moich wskazówek wierząc, że będzie piękny, gładki i boski :D
    
    
Tonik łagodzący Nivea do cery suchej i wrażliwej to właściwie jego wybór. Po leczeniu trądziku miałam może nie tyle przesuszoną co podrażnioną skórę twarzy i ówczesny przeciwtrądzikowy tonik na bazie alkoholu powodował pieczenie i zaczerwienienie. Nivea przyszła z pomocą :)