sobota, 22 kwietnia 2017

ShinyBox kwiecień '17: Spełnij Marzenia

Po przygodach z wysyłką marcowego box'a Liferia postanowiłam, przynajmniej tymczasowo, wrócić na "stare śmieci", czyli do starego, poczciwego ShinyBox'a. Z dwóch ujawnionych, gwarantowanych produktów zachęcił mnie żel -417. Do tego intrygujący temat przewodni i obietnica indywidualnego upominku pod hasłem "Spełnij Marzenia". Pokusa okazała się zbyt silna i tak oto kwietniowa edycja zapukała w czwartek do moich drzwi.
                                                   

wtorek, 18 kwietnia 2017

Parę słów o tuszu do rzęs i matowej szmince Affect

Z wielką przykrością muszę ogłosić, że przyszedł czas na ostatni post z serii o kosmetykach Affect Cosmetics. Niektóre produkty średnio się u mnie sprawdziły, a na punkcie niektórych oszalałam i bardzo je polubiłam. Tak czy siak, fajnie mi się o nich pisało a jeszcze przyjemniej się je testowało, dlatego też wielka szkoda, że dziś przyszedł czas na ostatnie już dwa produkty z eleganckiego pudełeczka, które trafiło w moje ręce w styczniu. Dziś będziemy mówić o szmince Matt Lipstick Long Wear oraz tuszu do rzęs Exciting Lashes Mascara Volume.
           

sobota, 15 kwietnia 2017

Liferia: marzec 2017

W końcu przyszedł czas na ostatnie z mojego trzymiesięcznego pakietu pudełko Liferia. Powiem Wam szczerze, że w marcu naprawdę powiało grozą i traciłam już nadzieję na to, że to pudełko kiedykolwiek ujrzy światło dzienne. Zespół Liferii milczał jak zaklęty i grał klientkom na nerwach, bo miesiąc dobiegał końca a tu żadnych konkretnych informacji. Już myślałam, że mamy powtórkę z rozryweczki i Liferia podzieliła losy pudełka Pink Joy, jednak całe szczęście okazało się, że za przedłużającym się oczekiwaniem stoją opóźniające się dostawy kosmetyków spoza granic naszego kraju. Jesteście ciekawi zawartości oraz mojej opinii na temat całokształtu?
         

wtorek, 11 kwietnia 2017

Bania Agafii: moroszkowy krem do rąk

Jeszcze parę lat temu kremy do rąk pomijałam w codziennej pielęgnacji. Były mi zupełnie zbędne z racji, że dłonie miałam piękne, młode, gładkie i nigdy nie wołały o pomoc. Od niecałego roku są podstawą w mojej kosmetyczce i muszę stosować je kilka razy dziennie, w innym wypadku mój "poegzemowy placek" po wewnętrznej stronie prawej dłoni zamienia się w skorupkę, która pęka i piecze. W kremach przebieram i za każdym razem testuję coś nowego. Tym razem wybrałam Banię Agafii, której receptury są hitem w blogosferze. Jak było tym razem? Hit czy kit?
 

niedziela, 9 kwietnia 2017

Sylveco: lipowy płyn micelarny

Witajcie :) Regularność pojawiania się postów na tym blogu została zaburzona przez wczorajszą spontaniczną wycieczkę do Gdańska. Kiedy wróciłam wieczorem byłam tak zmęczona, że padłam jak mucha i zapomniałam, że to przecież moja blogowa sobota :) Co się odwlecze to nie uciecze, dlatego z jednodniowym opóźnieniem zapraszam Was dziś do poczytania.
             
Pozostając w temacie oczyszczania twarzy dziś historia zgoła odmienna od tej sprzed dwóch postów. Produkt, o którym sporo dobrego się naczytałam. Produkt, od którego dużo oczekiwałam. Produkt, który mnie zaskoczył, ale nie tak jakbym chciała. Mowa o popularnym w blogosferze lipowym płynie micelarnym Sylveco. Dlaczego moja pierwsza randka z tą marką kosmetyków pielęgnacyjnych była nieudana? O tym w dalszej części posta.
                       

wtorek, 4 kwietnia 2017

Denko: marzec 2017

Polubiłam projekt denko. Taka forma rozliczania się z pustakami to skuteczna walka z chomikowaniem i pielęgnacyjnym lenistwem. Teraz to już nie ma opcji, żebym miała pominąć któryś z punktów codziennej pielęgnacji a zapasy ładnie się uszczuplają, pomimo iż czasem przybywa mi trochę nowości. Jak prezentuje się denko marcowe?
   

sobota, 1 kwietnia 2017

Baikal Herbals: delikatna pianka do mycia twarzy

Dobry demakijaż twarzy stanowi u mnie podstawę wieczornej pielęgnacji. Zwykle do jej mycia stosowałam żele, zatem pianka jest dla mnie nowością. Podobnie jak zresztą sama marka rosyjskich kosmetyków Baikal Herbals, której produkt po raz pierwszy trafił w moje łapki. Dziś historia o tym jak zupełnie nieoczekiwanie trafiłam na swojego absolutnego faworyta w dziedzinie oczyszczania twarzy. Szczegóły w dalszej części posta.
 

czwartek, 30 marca 2017

Nowości na wiosnę 2017: Zaful i Rosegal

Witajcie :) Nie mam zwyczaju publikować postów w inne dni niż sobie wyznaczyłam (wtorki, soboty), niemniej dziś mam tak potwornie leniwy i samotny dzień, że postanowiłam poblogować. Zapraszam Was na krótkie przedstawienie nowości od Zaful i Rosegal na wiosnę 2017.
       

wtorek, 28 marca 2017

PALMER'S: masło do ciała z olejkiem kokosowym

Kokosowa seria Palmer's chyba na stałe zadomowi się w mojej pielęgnacji. Szczególnie jesienią lub zimą, bo wtedy mam większe zapotrzebowanie na takie otulające aromaty. Dziś podzielę się z Wami moimi odczuciami odnośnie kolejnego testowanego produktu tej serii, a jest nim masełko do ciała o pysznym, kokosowym zapachu. Jest już na wykończeniu, więc nadszedł czas na recenzję :)
                               

sobota, 25 marca 2017

Makijaż twarzy z Affect Cosmetics

Jak już wiecie w styczniu otrzymałam od firmy Affect Cosmetics cały arsenał kosmetyków do makijażu. Jeżeli nie czytaliście jeszcze recenzji znakomitej palety cieni Party All Night zapraszam tu (klik). Dziś mam dla Was recenzję kosmetyków do makijażu twarzy zaczynając od wyrównania kolorytu skóry i przykrycia cieni pod oczami, poprzez konturowanie, na utrwaleniu całości kończąc. Jesteście ciekawi? Zapraszam :)