piątek, 30 listopada 2012

Wyniki konkursu

Witajcie :) Do konkursu poprawnie zgłosiło się 13 osób. Wybrałam już zwycięzcę :)

Przy wyborze wahałam się między trzema najlepszymi pracami, ale ostatecznie wybrałam:


Pani Ela wykonała taki oto śliczny album:



Wszystkie powyższe zdjęcia pochodzą z bloga Pani Eli.
Aby zobaczyć więcej: http://ela17-mojepasje.blogspot.com/2012/11/album.html


Proszę Panią o kontakt e-mailowy: theresaursulasjewelry@o2.pl
W treści e-maila proszę uwzględnić adres do wysyłki.
UWAGA! Jeżeli zwyciężczyni nie skontaktuje się ze mną do 08.12.12 nagroda zostanie przekazana innej osobie!


GRATULUJĘ ZWYCIĘŻCZYNI
oraz pozostałym uczestnikom,
wszyscy wykonaliście wspaniałe prace :)

wtorek, 27 listopada 2012

poniedziałek, 26 listopada 2012

Świąteczne wkrętki

 
Sezon przedświąteczny ruszył na całego.
W galerii Art-Madam zaroiło się od świątecznej biżuterii idealnej na prezent pod choinkę.
 
 
Dziś przedstawiam kolczyki wkrętki, które zostały wykonane bez użycia foremek i wykrawaczek. Posługiwałam się jedynie kawałkiem kartki. Wzór narysowałam, wycięłam i przytykałam do modeliny wycinając wokół konturu. Takich bardzo miniaturowych ciasteczek zrobiłam kilkadziesiąt, ale tylko kilka postanowiłam sprzedać. Dlaczego? Pojawił się problem przy wycenie. Niby mała pierdytka, ale wykonanie jednego tak małego ciasteczka, wycięcie i ozdobienie zajęło mi więcej czasu niż wykonanie standardowej wielkości figurki (przykładowo mniej czasu zajęło mi ulepienie JigglyPuffa). W związku z tym są dla mnie więcej warte niż pozostałe wyroby, wole je więc oddać dla Lenki do domku dla lalek niż opylić za śmieszne pieniądze.
 
 







piątek, 23 listopada 2012

Świąteczne pierniki

 
Nie traktują nas jak ludzi, ale jak roboty. Egzystuję już na ostatkach sił i energii. Już nawet nie cieszę na ten weekend. It's too much for me...


niedziela, 18 listopada 2012

Sezon świąteczny



Uroczyście ogłaszam rozpoczęcie sezonu świątecznego u Theresa Ursula's Jewelry. Zamówienia zbieram do 12 grudnia. Do tego czasu możecie składać zamówienia na dowolną biżuterię, również wykonaną indywidualnie dla Ciebie. Po tym dniu zakupy u mnie mogą być nieco utrudnione i będziecie mogli kupować tylko to co pozostanie w galeriach artystycznych.

Zamówienia składaj na:
gg: 31151883
 
Ponadto na allegro pojawiło się mnóstwo nowych, świątecznych wzorów:
 
Wysyłam tylko w soboty, więc pośpiesz się - do świąt pozostały tylko 4 soboty wysyłkowe.


poniedziałek, 12 listopada 2012

Wspolpraca z QNSZT.PL

 
Przed tygodniem udało mi się nawiązać współpracę ze sklepem oferującym akcesoria jubilerskie QNSZT.PL. W ramach tej współpracy otrzymałam paczuszkę z wybranymi przeze mnie półfabrykatami, modeliną i narzędziami. Po pracowitym weekendzie z wykorzystaniem otrzymanych akcesoriów pora na napisanie paru słów o sklepie :)

Zanim jednak przejdę do konkretów zapewniam Was, że fakt otrzymania w ramach współpracy darmowych produktów nie ma żadnego wpływu na moją ocenę i treść tego posta. Sklep niczego mi nie narzucił, a wręcz przeciwnie - poproszono mnie, aby ocena była oparta na moich odczuciach.
  
Na zdjęciu wszystkie produkty, o jakie poprosiłam w ramach współpracy.

Jako, że od 2009 roku posługiwałam się przede wszystkim narzędziami ze sklepu budowlanego przeglądając stronę sklepu QNSZT zamarzyłam o czymś z prawdziwego zdarzenia. Otrzymałam szczypce uniwersalne oraz szczypce boczne tnące. I o ile z tych pierwszych jestem bardzo zadowolona, tak z tych drugich nie do końca. Szczypce tnące nie były w stanie przeciąć nawet cienkiej żyłki, więc o cięciu drucików jubilerskich (na co liczyłam) nie ma mowy. W tym przypadku będę musiała pozostać przy ciężkich obcęgach budowlanych. Szczypce uniwersalne natomiast okazały się wprost stworzone dla mnie :) Są lekkie i zaciskają bardzo precyzyjnie, w przeciwieństwie do dotychczasowych budowlanych kombinerek, które były za ciężkie i za duże do pracy z małymi, delikatnymi półfabrykatami. Ponadto oba otrzymane narzędzia są bardzo solidnie wykonane i myślę, że za tą cenę (5,99zł) naprawdę się opłaca.
  

Największą atrakcją współpracy była modelina :) Na początek chcę wyprowadzić z błędu: to NIE jest fimo. Szukając informacji zauważyłam, że sporo osób jest przekonanych, że to Fimo. Zapewniam, że nie, nigdzie nie jest tak nawet napisane :). A jako, że Fimo to wiodąca marka mas termoutwardzalnych na rynku nie będę nawet ich do siebie porównywać. Mogę ją natomiast porównać do Sculpey III (która swoją drogą też należy do tych lepszych) i muszę przyznać, że z masą qnsztu pracowało mi się znacznie lepiej niż ze Sculpey III. Przede wszystkim modelina w trakcie pracy jest elastyczna, nie kruszy się jak S-III. Zaskoczył mnie odcień białego po wypieczeniu. Tanie modeliny zazwyczaj się palą, S-III robi się lekko żółtawy pomimo krótszego czasu wypiekania, natomiast biała modelina qnsztu po wypieczeniu nadal pozostawała śnieżno-biała (co zobaczycie wkrótce, kiedy na blogu pojawią się świąteczne wyroby). W dodatku cena - 4,49zł. Z ręką na sercu mogę Wam ją polecić! Kolory biały, czarny i karmelowy zagoszczą w mojej "pracowni" na dłużej :)

  
Poza powyższymi otrzymałam złote bigle...

   
...breloki...
 
 
...perełki...
 
 
...oraz baardzo dużo gratisów, które wywołały ogromny uśmiech na mojej twarzy :)
   
 

Obsługa w QNSZT to pełen profesjonalizm, każdy klient traktowany jest indywidualnie. Produkty zostały wysłane już następnego dnia od złożenia zamówienia i dotarły kolejnego dnia roboczego.
 
WWW.QNSZT.PL

Zachęcam do odwiedzania, strona jest bardzo prosta w obsłudze, wszystko posegregowane wg. kategorii i łatwo można wszystko znaleźć.

Kupowaliście tu już kiedyś? Jakie są Wasze opinie? :)


sobota, 10 listopada 2012

Panterkowe sówki decoupage



Od 7 godzin siedzę i lepię świąteczną biżuterię. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że nie mam aż tak miniaturowych wykrawaczek, aby zrobić kilka par wkrętów. Nie mam również wykrawaczek w kształcie gingerbread man'a i choinek. W związku z tym muszę posługiwać się kawałkiem wyciętego papieru i modelinę ciąć wzdłuż konturów co zajmuje mnóstwo czasu, a co za tym idzie w ciągu tych 7 godzin nie wyprodukowałam za wiele.

Obiecany post zakupowy zmuszona jestem przełożyć na przyszły tydzień. W chwili obecnej ważniejsza jest współpraca, którą niedawno nawiązałam i której wkrótce poświęcę post :)


czwartek, 8 listopada 2012

Tofu


Wykonane całkowicie ręcznie, bez użycia foremek.


Już dzisiaj wracamy do domu, jako, że oboje z Rafałem się pochorowaliśmy. Dobrze mi to zrobi, bo mam stosy  kserówek do uzupełnienia i mnóstwo nauki. Po wczorajszym dniu zadałam sobie pytanie "Co ja robię na tym kierunku?". Kiedy w trakcie gramatyki wyszło, że mam problem z rozróżnianiem czasów w głowie formułowały mi się myśli "Kobieto! Co ty do mnie mówisz?! Ja w życiu tych czasów na oczy nie widziałam". Jeżeli wtorkowe kolokwium będzie wyglądało jak zadania, które w tej chwili rozwiązujemy jestem przekonana, że go nie zaliczę. Przede mną nauka tych wszystkich Pastów i Futurów od podstaw. Jeżeli teorii nie zrozumiem to nie pójdę dalej. I przede wszystkim - będę się uczyć po polsku, angielski uszami mi wychodzi, przyłapuję się już nawet na myśleniu w tym języku. Po miesiącu studiowania nasunął mi się wniosek, że mi się tu po prostu nie-po-do-ba. Już nie chodzi o gramatykę, której nie kumam, bo z resztą radzę sobie całkiem nieźle, ale te studia są po prostu nudne. Nawet KKAOJ, w którym pokładałam wielkie nadzieje okazał się również nudnym wykładem. Teraz już sama nie wiem czego się spodziewałam.
Już jutro postaram się wrzucić zakupowy post, który planuję już prawie od miesiąca :)

sobota, 3 listopada 2012

Jagodowy lod :)




Praca w całości wykonana ręcznie, bez użycia foremek.

W domu jestem już od wtorkowego wieczora, a nie piszę nic ze względu na nawał pracy związany ze świętami. Muszę robić teraz, bo od poniedziałku do piątku nie dość, że nie mam czasu to nawet dostępu do modeliny i materiałów do decoupage. Nie zdążę ze wszystkim a jutro czeka mnie nauka i powrót do Olsztyna. Wiele bym dała, aby móc przedłużyć tę dobę chociaż o kilka godzin :)