sobota, 15 lipca 2017

“Żelowe” pazurki bez lampy z Maga Lab

Lato to najlepszy czas, aby poświęcić szczególną uwagę naszym dłoniom, stopom i paznokciom. Wprawdzie tegoroczne lato póki co nie popisało się słoneczną pogodą i ciepłymi dniami, w każdym razie pozbyliśmy się już na dobre płaszczy, rękawiczek i krytych, ciężkich butów. Dziś post zarówno dla lakieromaniaczek, jak i lakierowych leniuchów, którzy nie lubią tracić czasu na schnięcie lakieru, aby po kilku godzinach przyuważyć odprysk na jednym z nich. Maga Lab to lakiery z kategorii “gel effect”. Jesteście ciekawe jak się sprawdziły?
  

Zestaw, który posiadam składa się z 5 kolorów oraz dwóch wykończeniowych top coat’ów: połysk i mat. Pod manicure warto zastosować bazę lub odżywkę, aby zabezpieczyć paznokcie i utrzymać je w nienagannej kondycji. W moim przypadku jest to odżywka odbudowująca od Maga, o której napiszę w innym terminie. Dziś skupimy się tylko na lakierach kolorowych i wykończeniowych.
  
Wszystkie lakiery występują w przezroczystych, szklanych i masywnych flakonach o pojemności 11ml każdy. Kolory, które do mnie trafiły pochodzą z tegorocznej kolekcji letniej, kolejno: 5L (czerwony), 9L (intensywny róż), 13L (pastelowy róż), 15L (szary) oraz 17L (miętowy). Dobór gamy kolorystycznej na lato znakomity! Nic tak nie podkreśli wakacyjnej opalenizny jak intensywne, jaskrawe kolory czy pastele. Konsystencja lakierów jest bardzo przyjemna, ani za gęsta, ani za rzadka, dzięki czemu zapewnia wygodną aplikację.
  
         
Lakiery wykończeniowe zamknięte są w szklanych, eleganckich, czarnych flakonach, z tą różnicą, że buteleczka klasycznego top coat’u jest błyszcząca i ma pojemność 11ml, natomiast top coat matowy mieści się matowym flakonie i jest go znacznie mniej - 6ml. Na zdjęciu poniżej przedstawiam Wam różnicę w wykończeniu na przykładzie koloru 5L (czerwony). Konsystencja top coat’ów różni się od lakierów kolorowych - jest treściwsza i gęstsza.
           

        
Aplikacja lakierów jest dość nietypowa, dzięki czemu czas, jaki musimy poświęcić na malowanie ulega znacznemu skróceniu. Nie ma potrzeby czekania aż lakier całkowicie wyschnie między jednym a drugim pokryciem. Drugą warstwę koloru można nakładać już po minucie, a po kolejnej minucie manicure pokrywamy wybranym top coat’em. Dla lepszego efektu po około 4 minutach całość można pokryć jeszcze jedną warstwą top coat’u, jednak mnie efekt z jedną warstwą w pełni satysfakcjonuje. Lakier schnie pod wpływem promieniowania emitowanego przez słońce. Nie musicie posiadać lampy, aczkolwiek jeśli ją macie możecie sobie czas schnięcia skrócić w lampie UV do 180 sekund, w lampie UV LED do 90 sekund. Ja lampy nie posiadam, posiłkowałam się tylko słońcem i lakier potrzebował około 7 minut do wyschnięcia, natomiast znacznie dłużej naczekałem się aż manicure całkowicie się utwardzi i stanie się odporny na wgniecenia.

Jak z trwałością? A no bardzo dobrze! Pierwszy test odbywał się w trakcie mojej przeprowadzki, kiedy to dłonie i paznokcie były narażone na ciągły kontakt z chemią w trakcie sprzątania i ciężarami w trakcie przenoszenia kartonów z jednego do drugiego mieszkania. Pomimo przeprowadzki w ciągu 5 dni od pokrycia paznokci lakier nie starł się nawet na końcówkach. Szóstego dnia pojawiły się pierwsze, nieduże odpryski w okolicach skórek. Tego samego dnia wieczorem jeden paznokieć złamał się podczas sprzątania tuż przy samej skórze i trzymał się na 2mm “włosku”. Gruba warstwa lakieru sprawiła, że złamanie nie było widoczne a paznokieć nie odpadł jeszcze do następnego popołudnia, dzięki czemu wizytę u księdza w sprawie zapowiedzi przedślubnych zaliczyłam ze schludnymi wizualnie pazurkami :) Produkty Maga z łatwością zmywają się najzwyklejszym zmywaczem.

♥  
       
    
♥  
       
Są tu jakieś lakieromaniaczki?
Co myślicie o lakierach Maga?
Znacie markę?
  
Pozdrawiam,

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam wszelkie odcienie szarego i miętowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie szary ostatnio w modzie :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe są te produkty, słyszę o nich po raz pierwszy

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę o tych lakierach..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wcześniej o nich nie słyszałam. Szkoda, że nie są ogólnodostępne :)

      Usuń
  4. Jakoś nie podobają mi się matowe paznokcie. Połysk zawsze w modzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam za matem, ale czasami jakiś delikatny matowy akcent nieźle się prezentuje. Jakieś 7-8 lat temu kupiłam pierwszy matowy lakier od Golden Rose i miałam wrażenie, że paznokcie pomalowałam plakatówkami :P Kto by pomyślał, że parę lat później staną się takie modne ;)

      Usuń
  5. Nie słyszałam ale czuję się zaciekawiona ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że rozbudziłam Twoją ciekawość :)

      Usuń
  6. Intensywny róż wymiata! Ciekawe lakiery :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardziej przepadam za jasnymi kolorami, bo mam krótką płytkę paznokcia. Ale przy zapuszczonych i zadbanych pazurkach lubię dla odmiany maznąć je intensywnym kolorem :D

      Usuń
  7. Ale fajne masz teraz zestawienie na lato ;)
    Pozdrawiam, Anita

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.