sobota, 17 czerwca 2017

Murier Ha3+ lifetime night serum

Uwielbiam sera. Za ich silne skoncentrowanie, znakomite działanie i wspomaganie codziennej pielęgnacji oraz wydajność. W zeszłym tygodniu poznaliście moją aktualną pielęgnację twarzy (klik), wiecie zatem, że obecnie stosuję naprzemiennie dwa różne sera: na dzień i na noc. Dziś przedstawiam Wam pierwsze z nich. Nawilżająco-odmładzające Ha3+ lifetime serum od Murier Paris.

Info od producenta: Serum do twarzy na noc o właściwościach nawilżająco-odmładzających działa skutecznie na przesuszoną i zniszczoną skórę. Połączenie ekstraktu ryżowego z wyciągiem z roślinnych komórek macierzystych gwarantuje wysoką efektywność działania odmładzającego. Zawarte w komórkach roślinnych flawonoidy przeciwdziałają przedwczesnemu starzeniu oraz pobudzają naturalne procesy regeneracji skóry. Serum uzupełnia niedobór naturalnie występującego w skórze kwasu hialuronowego, zapewniając intensywne nawilżenie i elastyczność. Kwas hialuronowy wygładza zmarszczki od wewnątrz, liftinguje oraz wyrównuje koloryt skóry. Innowacyjne składniki aktywne zapewniają długotrwałe nawilżenie i odmłodzenie każdego rodzaju skóry.

Skład: Aqua, Glycerin, Propylene Glycol, Oryza Sativa Extract, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Sodium Hyaluronate, Vitis Vinifera Callus Culture Extract, Butylene Glycol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.
 
Pierwsze wrażenie wizualne w zetknięciu z marką Murier jak najbardziej pozytywne. Zafoliowane, eleganckie, granatowe pudełko kryje w sobie równie elegancką, luksusową buteleczkę wykonaną z ciemnoniebieskiego szkła. Zamykane na zakręcaną pipetę, która ma dozować produkt. A sprawdza się do tego znakomicie. Wystarczy jedna kropla, aby pokryć całą twarz. Druga, jeżeli chcemy zastosować serum dodatkowo na szyję i dekolt co ja robię zawsze.
  
Konsystencja serum jest lekka, żelowa i przeźroczysta. Nie jest za gęsta, ale nie jest też lejąca. Przybiera formę rozwodnionego kisielu. Choć mój narzeczony upiera się, że produkt ma delikatny, subtelny zapach - ja nic nie czuję. Dla mnie to po prostu przyjemne, bezzapachowe serum. A jak wiecie, ja lubię bezzapachowe formuły. Serum gładko sunie po skórze, dobrze się rozprowadza i szybko się wchłania nie pozostawiając na skórze żadnego śladu ani niekomfortowego uczucia lepkości.
               
Serum stosowałam co wieczór przed aplikacją ulubionego kremu i już po pierwszych dwóch tygodniach stosowania zaobserwowałam poprawę kondycji skóry. Skóra jest stale nawilżona a problem suchych skórek uległ znacznej redukcji. Buzia jest wygładzona i miękka w dotyku. Najbardziej jednak cenię sobie właśnie te silnie nawilżające właściwości, dzięki którym buzia jest pięknie rozświetlona i wygląda na zdrowszą. Należy pamiętać, że dobre nawilżenie to podstawowa prewencja przeciwstarzeniową :)
Ha3+ lifetime serum to produkt z wyższej półki cenowej. Ta odrobina luksusu to wydatek rzędu 129zł, zważając jednak na jego wydajność (stawiam, że wystarczy mi jeszcze na dobre 3 miesiące stosowania) nie jest już tak przerażająco drogo :)
♥  
      
       
♥  
     
Czy marka Murier jest Wam znana?
Skusilibyście się na takie serum?
  
Pozdrawiam,

18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Możesz go kupić w sklepie Murier: http://murier.abstore.pl/ :)

      Usuń
  2. Ja stosuję teraz serum z Bielendy i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, moja mama też teraz coś z Bielendy stosuje :)

      Usuń
  3. Przygarnęłabym takie cudo ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyżej w komentarzach podałam link do sklepu :)

      Usuń
  4. Pierwszy raz słyszę o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest stosunkowo młoda i niezbyt komercyjna, to dlatego :)

      Usuń
  5. Już sama buteleczka robi na nas wrażenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już sama buteleczka tak mi się podoba, że chciałabym je mieć! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Skusiłabym się na takie serum ale to nie na moją kieszeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jest trochę drogie, nawet jak na serum. Ale sera same w sobie są drogie, za to mocno skoncentrowane i super wydajne. W ogólnym przeliczeniu nie wychodzi tak drogo :)

      Usuń
  9. Marka jest mi zupełnie nieznana.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.