wtorek, 27 czerwca 2017

Garnier: płyn micelarny 3w1 do skóry wrażliwej

Dziś i ja dołączę do grona blogerek, które polecały już ten płyn na swoich blogach. Z płynem micelarnym Garniera poznałam się dopiero w styczniu tego roku i sama nie wiem czemu nie skusiłam się na niego wcześniej. W końcu nie bez powodu tyle kobiet go pokochało. W międzyczasie miałam jeszcze styczność z trzema innymi micelami: Sylveco, Bielenda oraz Balneo Kosmetyki i zdecydowanie swój głos oddaję właśnie Garnierowi. Za co go tak lubię?
 
       
Opis producenta: Garnier Skin Naturals Płyn micelarny 3 w 1 do skóry wrażliwej to prosty sposób, by usunąć makijaż oraz oczyścić i ukoić całą skórę (twarz, oczy, usta) za pomocą jednego gestu. Nie wymaga spłukiwania. To pierwszy inteligentny produkt oczyszczający od Garniera, w którym została zastosowana technologia miceli. Nie musisz już trzeć, by pozbyć się zanieczyszczeń i makijażu - micele wiążą je niczym magnes. Efektem jest idealnie czysta skóra bez pocierania. Bezzapachowy.
     
Skład: Aqua, Hexylene Glycol, Glycerin, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium EDTA, Poloxamer-184, Polyaminopropyl Biguanide
       
           
               
Produkt otrzymujemy najczęściej w plastikowej butelce o pojemności 400ml z porządnym, solidnym zamknięciem typu "klik". Jego regularna cena to ok. 20zł, choć czasami można dorwać go w promocji za 12-14zł, a w kwietniu udało mi się załapać na dużą butlę aż 700ml w Rossmannie w atrakcyjnej cenie 18zł. Dużą butlę możecie zobaczyć na zdjęciach.
    
Nawiązując zatem do pytania postawionego we wstępie micel Garniera cenię sobie przede wszystkim za krótki, łagodny skład. Może nie są to składniki naturalne, ale łagodne. Płyn delikatnie i bez pocierania domywa makijaż (wystarczy odrobina cierpliwości), doskonale oczyszcza skórę twarzy i nie podrażnia jej. Pamiętacie jakie spustoszenie na mojej twarzy uczynił płyn micelarny od Sylveco? Niby hipoalergiczny, a jednak z alkoholem w składzie, który bardzo podrażnił moją egzemkę na powiece. Garnier ma tak przyjazny skład dla oczu i skóry wokół nich, że wieczorna pielęgnacja jest samą przyjemnością, skóra nie jest narażona na przesuszanie a moja atopowa zmiana na powiece nie piecze podczas stosowania. Dodatkowo jego formuła jest lekka jak tonik, dzięki czemu produkt nie pozostawia tłustego ani lepkiego filmu na skórze.
   
Tytułowy płyn lubię również za zapach, a dokładniej jego brak. Skład Garniera jest pozbawiony kompozycji zapachowych, które zwykle zawierają potencjalne alergeny. Tym samym produkt rzeczywiście jest płynem do skóry wrażliwej. Poza tym zdecydowanie przyjemniej stosuje się coś co nie drażni silną wonią po nozdrzach. Płyny od Bielendy i Balneo przegrały z Garnierem właśnie ze względu na silny, męczący zapach. Garnier dzięki bezzapachowej formule nie jest nachalny i nie drażni nozdrzy.
         

♥  
       
Wiem, że na temat tego płynu jest wiele sprzecznych opinii?
Znacie? Jak oceniacie go Wy?
  
Pozdrawiam,

15 komentarzy:

  1. Bardzo lubię. Długo go używałam, kilka butelek już wykończyłam 🙂 Teraz co prawda mam płyn micelarny z tołpy, ale na pewno wrócę do garniera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak Tołpa się sprawdza? :)

      Usuń
    2. Jest super. Dobrze domywa makijaż i jest łaskawa dla moich wrażliwych oczu :)

      Usuń
  2. Stosowałam wiele płynów podobnie jak ty i Garnier najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mój też, jeszcze nic nie strąciło go z podium :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Podobnie jak ja, chociaż ja lubię też testować i tu mamy konflikt interesów :P

      Usuń
  5. I ja się dołączam do zachwytów! Od roku się z nim nie rozstaję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go dopiero na początku tego roku odkryłam :)

      Usuń
  6. Sprzeczne opinie wynikają z walki między miłośnikami natury a tymi którym wszystko jedno. Ja tam też wolę takiego chemicznego, ale łagodnego Garniera niż naturalne składniki, którym zdarza się uczulać na potęgę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.