wtorek, 27 czerwca 2017

Garnier: płyn micelarny 3w1 do skóry wrażliwej

Dziś i ja dołączę do grona blogerek, które polecały już ten płyn na swoich blogach. Z płynem micelarnym Garniera poznałam się dopiero w styczniu tego roku i sama nie wiem czemu nie skusiłam się na niego wcześniej. W końcu nie bez powodu tyle kobiet go pokochało. W międzyczasie miałam jeszcze styczność z trzema innymi micelami: Sylveco, Bielenda oraz Balneo Kosmetyki i zdecydowanie swój głos oddaję właśnie Garnierowi. Za co go tak lubię?
 

sobota, 24 czerwca 2017

3xNIE: kosmetyki, które się nie sprawdziły cz. 2

Dziś będą narzekać proszę państwa :) Tym razem pod lupę biorę 3 kosmetyki do makijażu a właściwie dwa i jedno akcesorium uzupełniające makijaż. Cała trójka nie spełniła moich oczekiwań i to buble, których gorąco nie będę Wam polecać. Wśród nich ponownie dwa produkty, które trafiły w moje ręce dzięki pudełkom subskrypcyjnym. Box'y (w szczególności te stare wyjadacze) lubią zasypywać nas bubelkami - taki wniosek ostatnio wysunęłam. Zapraszam do kolejnej części z serii "3xNIE".
 

wtorek, 20 czerwca 2017

ePrezenty.pl: upominki na każdą okazję

Prezenty zawsze spędzają mi sen z powiek i zapewne nie jestem w tym sama. Wybór drobiazgu dla bliskiej osoby w rozsądnej cenie, który nie byłby kolejnym gadgetem do porzucenia w kąt to nie lada wyzwanie. Chcemy w końcu, aby upominek był użytkowy, przydatny i osobisty. Pomoc w wyborze oferuje sklep ePrezenty.pl z szerokim asortymentem prezentów personalizowanych na każdą okazję. Każdy znajdzie dla siebie coś dobrego. Na co skusiłam się ja?
           

sobota, 17 czerwca 2017

Murier Ha3+ lifetime night serum

Uwielbiam sera. Za ich silne skoncentrowanie, znakomite działanie i wspomaganie codziennej pielęgnacji oraz wydajność. W zeszłym tygodniu poznaliście moją aktualną pielęgnację twarzy (klik), wiecie zatem, że obecnie stosuję naprzemiennie dwa różne sera: na dzień i na noc. Dziś przedstawiam Wam pierwsze z nich. Nawilżająco-odmładzające Ha3+ lifetime serum od Murier Paris.

wtorek, 13 czerwca 2017

Mariza: zadbane dłonie i stopy z linią Natural Care

Dziś przybywam do Was z recenzją dwóch pielęgnacyjnych produktów od Marizy. Mowa o odżywczym kremie do rąk z olejem marula oraz wygładzającym kremie do stóp z aloesem i mocznikiem. Duecik wzbogaca bogatą już w wiele ciekawych propozycji linię Natural Care od Marizy.
 

sobota, 10 czerwca 2017

Bioderma Atoderm: kojący balsam emolientowy

Po recenzji kremu do rąk z linii Bioderma Atoderm przychodzę do Was z produktem przeznaczonym do pielęgnacji atopowej skóry całego ciała, łącznie z twarzą. Z racji tego, że moja egzema przebiega od dłuższego czasu w sposób łagodny i ogranicza się tylko do jednej dłoni i górnej, lewej powieki stosowałam go głównie jako krem do rąk. Oczywiście pozwoliłam sobie kilkukrotnie zastosować balsam na całe ciało oraz twarz, aby obiektywniej odnieść się do niego, jednak głównie skupiłam się na zaognionym fragmencie skóry, bo to jemu właśnie balsam ma przynieść ulgę. Jakie są moje wrażenia?
 

wtorek, 6 czerwca 2017

Moja codzienna pielęgnacja twarzy

Mało co daje mi tyle frajdy co moje codzienne, pielęgnacyjne rytuały. Dziś nie wyobrażam sobie dnia bez dokładnego umycia twarzy i kolejnych kroków pielęgnacyjnych. A kiedy wracam do domu z niecierpliwością wyczekuję wieczora, kiedy zamknę się w łazience sam na sam z koszykiem ulubionych kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Pomyśleć, że jeszcze parę lat temu makijaż zmywałam (o zgrozo!) wodą z mydłem, rano natomiast jedynie ją przepłukiwałam i na tym kończyła się moja wieczorna i poranna rutyna. Nie będę ukrywać, że dużego kopa w kierunku dbania o moją cerę dał mi blog. Im więcej poświęcam mu czasu pod kątem kosmetycznym, tym bardziej świadoma staję się w doborze odpowiednich kosmetyków do mojej cery i tym większą przyjemność mi to sprawia.
      
              
Moja cera jest zmienna, dlatego kosmetyki często się u mnie zmieniają, w zależności od jej aktualnych potrzeb. Zazwyczaj określam ją jako mieszaną: ładna na policzkach i skroniach, łagodnie przetłuszczająca się w strefie T, z pojawiającymi się co jakiś czas wypryskami. Od czasu do czasu zdarza jej się przybierać formę typowo tłustą i trądzikową. Innym razem zaskakuje przesuszeniami. Czasami wygląda tak perfekcyjnie, że mogę swobodnie śmigać bez makijażu a parę dni później jest szara, zmęczona i nawet makijaż nie daje rady w przywróceniu jej zdrowego blasku. Jakby tego było mało, pod oczami skóra jest cienka i naczynkowa. Niezłe kombo, co nie? :) Zapraszam Was na moją aktualną majowo-czerwcową pielęgnację twarzy!

sobota, 3 czerwca 2017

Denko: maj 2017

Na wstępie chciałam Was przeprosić za jakość zdjęć. Pogoda mi nie dopisała i nawet obróbka na niewiele się zdała. No ale co tu poradzić skoro zdjęcia wykonywane były przy ISO w wysokości wahającej się między 1600 a 3000? Ehh...
Dziś prezentuję Wam majowe zużycia. MAJOWE! Dopiero co witałam Nowy Rok z milionem problemów i łez a dziś kalendarz wita nas datą 3 czerwca. Coraz bliżej nam do półmetka. Niesamowite jak ten czas śmiga.