sobota, 11 marca 2017

PALMER'S Coconut Oil: kuracja proteinowa do włosów

Z kokosowymi produktami jest tak, że albo pięknie kokosowo pachną, albo odrzucają ciężką, chemiczną imitacją woni kokosa. W związku z tym do kokosowych produktów podchodzę z rezerwą i rzadko je wybieram, właśnie ze względu na obawę, że zapach nie da mi szansy na zużycie produktu do końca. W lutowym denku znalazła proteinowa kuracja do włosów Palmer's właśnie o zapachu kokosowym. Z treści tamtego posta wiecie już, że zapach mnie nie odstraszył a ja chętnie kupię ponownie tę odżywkę. Jesteście ciekawi szczegółów? Zapraszam do dalszej części posta.


Opis producenta: Specjalnie stworzona kuracja przywraca blask włosom, które zostały zniszczone przez stylizację , farbowanie lub wpływ słońca. Unikalna formuła na bazie czystego olejku kokosowego, mleka kokosowego, keratyny i witaminy E zapewnia intensywne, głębokie działanie regenerujące.(źródło: palmers.com.pl)

Skład: Aqua, Cocos Nucifera Fruit Extract, Stearyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, PEG-40 Stearate,  Stearamidopropyl, Dimethylamine, Cetyl Alcohol, Cyclohexasilaxane, Behenyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Cocos Nucifera Oil, Glycerin, Dimethicone, Butylene Glycol, Tocopheryl Acetate, Hydrolyzed Keratin, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Nonfat Dry Milk (Sin Adipe Lac), Hydrolyzed Silk, Stearalkonium Chloride, Pentylene Glycol, Propylene Glycol, Decylene Glycol, 1.2-Hexanediol, Hydroxyethylcellulose, Sodium Acetate, Cellulose, Quaternium-26, Myristyl Alcohol, Hydroxyethyl Cetearamidopropyldimonium Chloride, Citric Acid, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Benzyl Benzoate, Coumarin.
  
  
Produkt mieści się w dość sporej saszetce o pojemności 60g a jej koszt to 8-12zł. Design utrzymany jest w klasycznym, białym kolorze, a całość prezentuje się czytelnie i przejrzyście.  Z treści podanej na obu stronach opakowania dowiadujemy się, że  kosmetyki Palmer's nie są testowane na zwierzętach a recenzowana maska nie zawiera parabenów, siarczanów, ftalanów, barwników, glutenu oraz SLS'u i jego pochodnych.
 
Zapach, którego obawiałam się najbardziej okazał się być obłędny. Nie jest to jeden z tych kokosowych zapaszków, w którym przeważa ciężka do zniesienia chemiczna woń. Odżywka pachnie słodkim, prawdziwym kokosem, więc jej stosowanie było przyjemnością dla moich nozdrzy :) Konsystencja maski jest dość gęsta i treściwa. Nie do końca też gładka, jakby z grudkami; przypominała mi masę mleczno-kokosową, którą urozmaicam czasem torty.
  
Producent zaleca stosować kurację 1-2 razy w tygodniu po 10-20 minut, nie określił natomiast czy saszetka jest jednorazowa czy swobodnie można rozłożyć ją na kilka aplikacji. Ja nie rozprowadzałam na siłę całego opakowania na raz a 60-gramowa saszetka wystarczyła mi na trzykrotne pokrycie moich długich włosów solidną warstwą produktu. Maskę stosowałam raz w tygodniu i pozostawiałam na ok. 15 minut.

  
I tu dochodzimy do najważniejszej części posta, czyli działanie. Moje włosy są zniszczone i wysuszone przez farbowanie. Końcówki są rozdwojone i puszą się. Od maski oczekiwałam wyraźnej poprawy i wygładzenia końcówek i moje oczekiwania zostały spełnione. Dlaczego uważam, że maska jest znakomita? Wygładziła, odżywiła i nawilżyła moje włosy na całej długości jednocześnie pozostawiając je lekkimi. Nie obciążyła, nie spowodowała też szybszego przetłuszczania się skóry głowy. Włosy lepiej się rozczesywały i przez cały dzień były cudownie lejące, sypkie i lekkie. Przy moich zniszczonych włosach różnica po zastosowaniu maski była widoczna już na pierwszy rzut oka. W dodatku piękny, kokosowy zapach utrzymywał się cały dzień, a wieczorem narzeczony zasypiał nosem w moich włosach :) Dla mnie ta maseczka jest jednym z odkryć tego roku i z ogromną przyjemnością do niej wrócę.
 
    
♥ ❤ 

♥ ❤ 

Znacie tę kurację i markę Palmer's?
Jak wygląda Wasz włosowy rytuał pielęgnacyjny?
  
Pozdrawiam,

16 komentarzy:

  1. Nie znam tego kosmetyku.
    Chętnie bym wypróbowała bo skład ma zachęcający.
    Ja trochę zaniedbałam moje włosy.
    Tylko po umyciu na szybko daję odżywkę do spłukiwania i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na odwrót: wcześniej nie dbałam o włosy, natomiast kiedy zaczęły mi masowo wypadać kilka miesięcy temu zaczęłam bardziej doceniać ich obecność :)

      Usuń
  2. Widziałam ją już na kilku blogach i chyba w końcu się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy się nie spotkałam z tą marką ale brzmi kusząco :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hebe poświęcono jej dwie półeczki :) Warto się kiedyś dłużej przy nich zatrzymać :)

      Usuń
  4. Widziałam ostatnio w Hebe i zastanawiałam się nad kupnem czegoś kokosowego ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie wczoraj byłam dokupić tę maseczkę :P

      Usuń
  5. Dzięki za info i recenzję! Dziś wieczorkiem wybieram się do Hebe po nią. Mam nadzieję, że będą mieli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak u Ciebie się sprawdza :)

      Usuń
  6. Uwielbiam wszystko co kokosowe <3
    Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :)

Jeżeli w komentarzu zadałaś/eś jakieś pytanie, na które nie odpisałam - spróbuj ponownie, bo sama się często przyłapuje na tym, że po zaakceptowaniu komentarzy zapominam na nie odpowiedzieć lub kilka przeoczam.

Nie obraź się, jeżeli Twój komentarz nie został zaakceptowany. Przyczyną tego może być fakt wklejenia linka lub nadużywania wulgaryzmów. Nie chcę, aby ten blog był siedliskiem autoreklamy czy hejterstwa :)