sobota, 11 lutego 2017

Dwa lata z pędzlami Sunshade Minerals

W styczniu 2015 chwaliłam się Wam tym zestawem pędzli :) Po pół roku na kosmetyce chciałam w końcu zainwestować w coś porządnego i niedrogiego jednocześnie, choć wtedy nawet ten zestaw wydawał mi się drogi. Pędzle Sunshade Minerals poleciła mi koleżanka z kosmetyki, ale właściwie poza tym poleceniem w Internecie nie znalazłam żadnych opinii, a pędzle były dostępne tylko na tajemniczej, nieznanej mi stronie LancrOne, więc był to dla mnie właściwie zakup w ciemno. Dziś pędzelki są bardziej popularne i dostępne na allegro i w niektórych drogeriach internetowych. Jesteście ciekawi jak mają się moje pędzle po dwóch latach regularnego używania? Zapraszam do recenzji oraz aktualnych zdjęć :)


Info od producenta: Kompletny zestaw 18 sztuk pędzli SUNSHADE MINERALS Make-Up Studio Professional zawiera pędzle do wykonania profesjonalnego makijażu twarzy i oczu. W zestawie znajdziesz pędzle do pudru, różu, bronzera, fluidu, rozświetlacza, do cieniowania oczu, blendowania, rysowania kresek . Kształty i struktura włosia oraz i rączek zostały zaprojektowane na podstawie badań potrzeb profesjonalnych amerykańskich wizażystów. Dzięki nim i my możemy korzystać z najwyższej jakości i technologii, która wnosi tak wiele do świata profesjonalnego wizażu.
  
  
Jestem posiadaczką zestawu 18 pędzli zamkniętych w eleganckim etui z ekoskóry. Każdy pędzelek ma swoją własną przegródkę, na tyle szeroką, że w etui pomieściło mi się jeszcze kilka luźnych pędzli spoza zestawu, których na zdjęciach nie zobaczycie, powyciągałam je przed "sesją zdjęciową" :) Etui jest już przybrudzone, co widzicie na zdjęciach. Niestety nie jestem w stanie doprać ze skórki plam po podkładzie, no ale jak dbałam tak mam. 
   
   
  
Pędzle są osadzone na długich, drewnianych trzonkach malowanych na elegancki szary kolor. Farba jest cała, nigdzie nie poodpryskiwała, jedynie napis na tych częściej używanych pędzelkach się starł. Wiem, że trzonki tanich pędzli lubią odpadać od skuwek, w przypadku tych pędzli po dwóch latach użytkowania nic takiego się nie zdarzyło a trzonki nadal są na nich mocno osadzone. Sama w sobie skuwka też zachowała się w idealnym stanie, nadal jest pięknie metalizowana i dobrze trzyma włosie. 
  
   
Pędzle są cudownie puchate, gęste i mięciutkie, wykonane z włosia syntetycznego. Włosie, które miało wypaść wypadło na początku, a było to zaledwie kilka pojedyńczych włosków z kilku pędzli. Od tamtej pory pędzle nie straciły ani jednego włoska. Myłam je już wielokrotnie za pomocą mydła w płynie, po czym dezynfekowałam Octeniseptem. Suszyłam zawsze naturalnie w specjalnych siateczkach zabezpieczających przed zniekształceniem włosia. I nadal są całe, zdrowe, prawie jak nowe, tak samo puchate i miękkie. I myślę, że posłużą mi jeszcze kilka lat :)

  
Moim ulubionym pędzlem jest ten skośny, do aplikowania bronzera i różu. Bardzo polubiłam się też z "kulkami". Natomiast ani razu nie użyłam pędzla do eyelinera. Włosie wydaje mi się być zbyt długie, cienkie i wiotkie do narysowania równej kreski, a do tego te nieporęczne wyprofilowanie trzonka. W zestawie niestety jest jeszcze jeden pędzel, który nie spełnił moich oczekiwań. Płaski, skośny pędzelek do brwi od początku był bardzo rozczapierzony. Nie sposób wyrysować nim ładne, równe brwi, dlatego też zastąpiłam go sobie pędzlem Hakuro. W całym zestawie zdecydowanie zabrakło mi pędzelka do ust i korektora. Uzupełniłam te braki pojedynczymi pędzlami innych marek.
 
  
Za swój zestaw 18 sztuk zapłaciłam 135zł, co oceniam jako niską cenę w stosunku do wysokiej jakości. Jeżeli poszukuje na początek czegoś co nie odbierze Wam zapału do zabawy w makijaże po pierwszym użyciu to łapcie po pędzle Sunshade Minerals od LancrOne. Dostępne są różne zestawy od 5 sztuk po nawet 25, więc każdy znajdzie coś do swoich potrzeb. Kiedy kupowałam te pędzle był to największy dostępny zestaw. Dziś chętnie bym sobie przygarnęła ten składający się z 25 sztuk, bo kurczę robi wrażenie :D To również fajne uzupełnienie kolekcji bardziej już doświadczonych maniaczek makijażu :) Do swojego zestawu jestem bardzo przywiązana, aczkolwiek przestał mi wystarczać. Potrzebuję więcej pędzli do cieni, żeby mieć oddzielne do cieni jasnych i oddzielne do ciemnych. Planuję powiększenie swojej kolekcji pędzli i przetestowanie innych dobroci. Coś polecacie?
  

♥ ❤ 
  
Znacie pędzle tej marki?
  
Pozdrawiam,

12 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o nich ale wizualnie ciekawie się prezentują ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha! Mam te pędzle dokładnie ten sam zestaw a kupiłam je krótko po Tobie, bo upatrzyłam je sobie na Twoim blogu :D Też jestem zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zadbane masz te pędzle
    a ja upatrzyłam już sobie mały zestaw tej firmy =]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Moja mama od miesiąca też cieszy się małym zestawem i jest zadowolona :)

      Usuń
  4. Taki zestaw pędzli by mi się przydał ;) Super, że poza dwoma wyjątkami, reszta pędzli sprawuje się całkiem nieźle. A cena jest niezła w porównaniu z jakością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie! Wychodzi raptem 7,5zł za jeden pędzel :) Lepiej zainwestować w taki zestaw niż jakiś no name na allegro za 30zł :P

      Usuń
  5. Poważnie te pędzle mają dwa lata? :O
    To widać, że bardzo o nie dbasz :)
    Pozdrawiam, Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie, poważnie :) A no dbam, przede wszystkim unikam, żeby podczas mycia woda nie dostała się pod skuwkę i nie miała kontaktu z trzonkiem, nie trę włosia a siateczkę do suszenia wkładam od strony trzonka, nigdy pod włos a pędzle mi się za to odwdzięczają :)

      Usuń
  6. Używam tylko 5 pędzelków z biedronki i myślę nad zmianą. Ktoś mi polecił aliexpress, ale obawiam się chińskiej jakości odpowiedniej do ceny. Na popularne wśród blogerów i youtuberów pędzle mnie nie stać, więc spadłaś mi z nieba z tym postem! Myślisz, że 12 pędzli na początek starczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc ^^

      Ilość pędzli zależy od Twoich potrzeb. Przeanalizuj sobie zestawy, nad którymi się zastanawiasz pod kątem przydatności i tego na ile danego pędzla będziesz używać. Osobiście uważam, że 12 pędzli na początek zdecydowanie wystarczy :)

      Usuń
  7. O jak miło, że coś co Ci poleciłam się sprawdziło, sprawdza nadal. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po dwóch latach są w tak dobrym stanie, że coś czuję, że posprawdzają się jeszcze kilka lat :)
      Z pędzlami, których używałyśmy na makijażowych zajęciach nie mam tak dobrych wspomnień.

      Usuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.