wtorek, 21 lutego 2017

Delawell: słodkie masło do ciała imbir+wanilia

Z masłami do ciała jest u mnie tak samo jak z peelingami - zdarza mi się zapominać o ich stosowaniu. O ile kompleksowa pielęgnacja skóry twarzy, szyi i dekoltu to dla mnie już rutyna i nie ma opcji, żebym miała pominąć któryś z jej elementów, tak pielęgnacji ciała wciąż nie potrafię się nauczyć. Jeżeli w moje ręce wpada już jakiś pielęgnacyjny produkt do ciała to stawiam go zwykle w widocznym miejscu przy wannie, ale i tak zdarza mi się z lenistwa pominąć jego użycie. Masło marki Delawell, które otrzymałam w listopadowym ShinyBoxie używałam w miarę regularnie a w styczniu trafił do grona pustaków. Czas zatem podzielić się z Wami recenzją, którą napisałam już jakiś czas temu i która w wersjach roboczych czekała na swój czas :)

  
Opis producenta: Rozkoszuj się słodyczą natury! Otul zmysły słodkim zapachem imbiru i wanilii. Poczuj na własnej skórze moc dobroczynnych składników masła Sweet and Natural o konsystencji tortowego kremu. Innowacyjne połączenie naturalnych cukrów roślinnych, ekstraktu z mango, witaminy E, masła kakaowego oraz starannie dobranych bio olei (makadamia, migdałowy, jojoba, arganowy, z baobabu) intensywnie nawilży, odżywi i zregeneruje Twoją skórę. Po zastosowaniu masełko ładnie się wchłonie i pozostawi na Twojej skórze delikatny film. (źródło: opakowanie)

Skład: Aqua, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Coco-Caprylate Caprate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Makadamia Ternifolia Oil, Isoamyl Cocoate, Ricinus Communis (Castor) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis ( Sweet Almond) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Cera Alba, Glycerin, Argania Spinosa Kernel Oil, Adansonia Digitata Seed Oil, Xylitylglucoside, Glyceryl Caprylate, Xanthan Gum, Hydrogenated Castor Oil, Anhydroxylitol , Copernicia Cerifera ( Carnauba) Wax, Caprylic/Capric Triglyceride, Lithospermum Erythrorhizon Root Extract, Xylitol, Mangifera Indica Fruit Extract, Benzyl Alcohol, Tocopherol, Sorbitan Oleate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Dehydroacetic Acid, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Parfum, Citral, Eugenol, Geraniol, Limonene.
   
   
Masło znajduje się w typowym dla tego typu produktów opakowaniu: plastikowym, zakręcanym słoiczku. Design słodki, różowy, uroczy, ale... zupełnie odmienny od tego co Delawell zwykle prezentuje. Cukierkowe opakowanie mi osobiście się podoba, ale odnoszę wrażenie, że wypada tandetnie na tle pozostałych produktów tej marki. Czy tylko mi się tak wydaje? Pojemnik, o którym mowa mieści w sobie 100ml produktu. Mógłby pomieścić więcej, gdyby go tak cwaniacko nie skonstruowano, że dno zaczyna się w połowie opakowania a druga połowa to głucha, pusta przestrzeń pomiędzy denkiem teoretycznym a rzeczywistym. Takie małe oszustwo producenta wycelowane w kierunku wzrokowców :)
  
Moja wersja zapachowa to imbir z wanilią i powiem Wam, że nie jest to taki jednoznaczny zapach. Ja przykładowo wanilii nie czuję tu wcale. Zapach, owszem, jest słodki, ale nie jest to wanilia. Słodycz przełamana jest jakąś ostrą nutą i jest to zapewne woń imbiru. Całość w każdym razie do złudzenia przypomina mi zapach mydła L'occitane, które było... cytrusowe! :P
  
   
Konsystencja masła jest dość gęsta i budyniowa. Wmasowanie w ciało nie sprawiało większych trudności, ale nie było też najłatwiej, bo dotychczas przyzwyczajona byłam do bardziej kremowych/balsamowych konsystencji.
  
Moja skóra polubiła (prawie)codzienne wmasowywanie masła Delawell w skórę. Masło nie wchłaniało się w pełni i, zgodnie z informacją o producenta, pozostawiało lekko tłustą otoczkę. Skóra mojego ciała nie jest wprawdzie wysuszona, ale jest jakby tępa w dotyku, natomiast podczas stosowania produktu stała się wyraźnie odżywiona i nawilżona. Nie są to w każdym razie długotrwałe efekty, bo po wydenkowaniu masła moja skóra wróciła do poprzedniego stanu. 
  
Z przyjemnością używałam to masło, ale powiem Wam, że nie jest to najlepszy produkt do ciała jakiego używałam. Uważam też, że cena (ok. 35zł) troszkę się gryzie z ilością produktu w opakowaniu, nawet pomimo natury w składzie. To nie jest produkt, do którego będę wracać.
  
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~
  
ShinyGirls! Jaka wersja zapachowa Wam się trafiła?
Jakie są Wasze opinie na temat tego produktu?
A może macie do polecenia jakieś warte uwagi produkty do pielęgnacji ciała?

Pozdrawiam,

18 komentarzy:

  1. Miałam ten sam zapach i zniknął w błyskawicznym tempie. Używałam go może ze 2 tygodnie. Za tą cenę nie warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zeszło się trochę dłużej, ale używałam go oszczędnie to raz; a dwa - zdarzało mi się zapomnieć. W każdym razie trochę to masło kosztuje a na krótko wystarcza.

      Usuń
  2. Patrząc na zdjęcie produktu, dałabym mu 200 a nie 100 ml. Masła lubię zimą, te ma ciekawy zapach i fajny skład. Ale czy kupię - nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam takiego zmysłu i nie potrafię na oko określić objętości :) Dlatego też kiedy zamawiam coś przez internet niewiele mówi mi pojemność podawana w opisie. Muszę produkt zobaczyć, żeby ocenić czy dużo czy mało :P

      Usuń
  3. Przejrzałam sobie ich stronkę i faktycznie te opakowanie się wyróżnia na tle innych.
    Zapach brzmi zachęcająco ale cena nie dla mnie.
    Pozdrawiam, Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach nie jest oczywisty. Początkowo obawiałam się połączenia imbir+wanilia, ale nie wypadło to źle. Określiłabym go jako dość ciekawy i niespotykany :)

      Usuń
  4. Ja używam maseł Delia Cosmetics. Tanie i 2x więcej masła w opakowaniu :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam, używałam i też bardzo lubię. Mają też zupełnie inną, lepszą konsystencję.

      Usuń
  5. Przeraziło mnie to, że producent wymyślił sobie ilość produktu a opakowanie! Wizualnie powiększył to, a ludzie przecież są wzrokowcami.. chwyt marketingowy, które nie lubię.
    Recenzja jest kusząca, ale jeśli nie ma trwałego działania na skórze to raczej się nie skusze, zwłaszcza, że cena również mi nie odpowiada :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłabym w stanie zapłacić tę cenę, gdyby wydajność była większa i przede wszystkim działanie długotrwałe. Tymczasem za 35zł dostajemy bardzo przeciętne masełko.

      Usuń
  6. Takie słodkie mazidło to coś dla mnie =]

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj słabo z pojemnością opakowania :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo wszelkich "ale" - mnie masz :D Wygląda przesłodziasznie, a Twój opis zapachu już kompletnie wzbudza u mnie niezmierną ciekawość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach naprawdę nietypowy, warto zaniuchać osobiście :P

      Usuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :)

Jeżeli w komentarzu zadałaś/eś jakieś pytanie, na które nie odpisałam - spróbuj ponownie, bo sama się często przyłapuje na tym, że po zaakceptowaniu komentarzy zapominam na nie odpowiedzieć lub kilka przeoczam.

Nie obraź się, jeżeli Twój komentarz nie został zaakceptowany. Przyczyną tego może być fakt wklejenia linka lub nadużywania wulgaryzmów. Nie chcę, aby ten blog był siedliskiem autoreklamy czy hejterstwa :)