wtorek, 25 kwietnia 2017

Głęboko oczyszczająca maseczka w płacie MIZON

Marka Mizon ponoć skradła serca Koreanek! Kiedy czyta się takie opinie to nie sposób nie ślinić się do ich produktów :) Od kilku miesięcy marzyły mi się azjatyckie kosmetyki, ale z racji tego, że jestem spóźnialska i nie znałam też tych zachwalanych rosyjskich wybrałam na początek właśnie ten kierunek, z racji większej dostępności stacjonarnej. A tu niespodzianka, Mizon sam wpadł mi w ręce wraz ze styczniowym pudełkiem Liferia. Czy moje serce też podbił?
    

sobota, 22 kwietnia 2017

ShinyBox kwiecień '17: Spełnij Marzenia

Po przygodach z wysyłką marcowego box'a Liferia postanowiłam, przynajmniej tymczasowo, wrócić na "stare śmieci", czyli do starego, poczciwego ShinyBox'a. Z dwóch ujawnionych, gwarantowanych produktów zachęcił mnie żel -417. Do tego intrygujący temat przewodni i obietnica indywidualnego upominku pod hasłem "Spełnij Marzenia". Pokusa okazała się zbyt silna i tak oto kwietniowa edycja zapukała w czwartek do moich drzwi.
                                                   

wtorek, 18 kwietnia 2017

Parę słów o tuszu do rzęs i matowej szmince Affect

Z wielką przykrością muszę ogłosić, że przyszedł czas na ostatni post z serii o kosmetykach Affect Cosmetics. Niektóre produkty średnio się u mnie sprawdziły, a na punkcie niektórych oszalałam i bardzo je polubiłam. Tak czy siak, fajnie mi się o nich pisało a jeszcze przyjemniej się je testowało, dlatego też wielka szkoda, że dziś przyszedł czas na ostatnie już dwa produkty z eleganckiego pudełeczka, które trafiło w moje ręce w styczniu. Dziś będziemy mówić o szmince Matt Lipstick Long Wear oraz tuszu do rzęs Exciting Lashes Mascara Volume.
           

sobota, 15 kwietnia 2017

Liferia: marzec 2017

W końcu przyszedł czas na ostatnie z mojego trzymiesięcznego pakietu pudełko Liferia. Powiem Wam szczerze, że w marcu naprawdę powiało grozą i traciłam już nadzieję na to, że to pudełko kiedykolwiek ujrzy światło dzienne. Zespół Liferii milczał jak zaklęty i grał klientkom na nerwach, bo miesiąc dobiegał końca a tu żadnych konkretnych informacji. Już myślałam, że mamy powtórkę z rozryweczki i Liferia podzieliła losy pudełka Pink Joy, jednak całe szczęście okazało się, że za przedłużającym się oczekiwaniem stoją opóźniające się dostawy kosmetyków spoza granic naszego kraju. Jesteście ciekawi zawartości oraz mojej opinii na temat całokształtu?
         

wtorek, 11 kwietnia 2017

Bania Agafii: moroszkowy krem do rąk

Jeszcze parę lat temu kremy do rąk pomijałam w codziennej pielęgnacji. Były mi zupełnie zbędne z racji, że dłonie miałam piękne, młode, gładkie i nigdy nie wołały o pomoc. Od niecałego roku są podstawą w mojej kosmetyczce i muszę stosować je kilka razy dziennie, w innym wypadku mój "poegzemowy placek" po wewnętrznej stronie prawej dłoni zamienia się w skorupkę, która pęka i piecze. W kremach przebieram i za każdym razem testuję coś nowego. Tym razem wybrałam Banię Agafii, której receptury są hitem w blogosferze. Jak było tym razem? Hit czy kit?
 

niedziela, 9 kwietnia 2017

Sylveco: lipowy płyn micelarny

Witajcie :) Regularność pojawiania się postów na tym blogu została zaburzona przez wczorajszą spontaniczną wycieczkę do Gdańska. Kiedy wróciłam wieczorem byłam tak zmęczona, że padłam jak mucha i zapomniałam, że to przecież moja blogowa sobota :) Co się odwlecze to nie uciecze, dlatego z jednodniowym opóźnieniem zapraszam Was dziś do poczytania.
             
Pozostając w temacie oczyszczania twarzy dziś historia zgoła odmienna od tej sprzed dwóch postów. Produkt, o którym sporo dobrego się naczytałam. Produkt, od którego dużo oczekiwałam. Produkt, który mnie zaskoczył, ale nie tak jakbym chciała. Mowa o popularnym w blogosferze lipowym płynie micelarnym Sylveco. Dlaczego moja pierwsza randka z tą marką kosmetyków pielęgnacyjnych była nieudana? O tym w dalszej części posta.
                       

wtorek, 4 kwietnia 2017

Denko: marzec 2017

Polubiłam projekt denko. Taka forma rozliczania się z pustakami to skuteczna walka z chomikowaniem i pielęgnacyjnym lenistwem. Teraz to już nie ma opcji, żebym miała pominąć któryś z punktów codziennej pielęgnacji a zapasy ładnie się uszczuplają, pomimo iż czasem przybywa mi trochę nowości. Jak prezentuje się denko marcowe?
   

sobota, 1 kwietnia 2017

Baikal Herbals: delikatna pianka do mycia twarzy

Dobry demakijaż twarzy stanowi u mnie podstawę wieczornej pielęgnacji. Zwykle do jej mycia stosowałam żele, zatem pianka jest dla mnie nowością. Podobnie jak zresztą sama marka rosyjskich kosmetyków Baikal Herbals, której produkt po raz pierwszy trafił w moje łapki. Dziś historia o tym jak zupełnie nieoczekiwanie trafiłam na swojego absolutnego faworyta w dziedzinie oczyszczania twarzy. Szczegóły w dalszej części posta.
 

czwartek, 30 marca 2017

Nowości na wiosnę 2017: Zaful i Rosegal

Witajcie :) Nie mam zwyczaju publikować postów w inne dni niż sobie wyznaczyłam (wtorki, soboty), niemniej dziś mam tak potwornie leniwy i samotny dzień, że postanowiłam poblogować. Zapraszam Was na krótkie przedstawienie nowości od Zaful i Rosegal na wiosnę 2017.
       

wtorek, 28 marca 2017

PALMER'S: masło do ciała z olejkiem kokosowym

Kokosowa seria Palmer's chyba na stałe zadomowi się w mojej pielęgnacji. Szczególnie jesienią lub zimą, bo wtedy mam większe zapotrzebowanie na takie otulające aromaty. Dziś podzielę się z Wami moimi odczuciami odnośnie kolejnego testowanego produktu tej serii, a jest nim masełko do ciała o pysznym, kokosowym zapachu. Jest już na wykończeniu, więc nadszedł czas na recenzję :)
                               

sobota, 25 marca 2017

Makijaż twarzy z Affect Cosmetics

Jak już wiecie w styczniu otrzymałam od firmy Affect Cosmetics cały arsenał kosmetyków do makijażu. Jeżeli nie czytaliście jeszcze recenzji znakomitej palety cieni Party All Night zapraszam tu (klik). Dziś mam dla Was recenzję kosmetyków do makijażu twarzy zaczynając od wyrównania kolorytu skóry i przykrycia cieni pod oczami, poprzez konturowanie, na utrwaleniu całości kończąc. Jesteście ciekawi? Zapraszam :)
   

wtorek, 21 marca 2017

Haul z zaful.com

Sklepu Zaful nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, bo jest raczej popularny w blogosferze. Do grona współpracujących z tym sklepem blogerek dołączyłam i ja, a taka możliwość ucieszyła mnie głównie ze względu na fakt, iż w ofercie sklepu znajduje się również kategoria urodowa. Uboga wprawdzie, ale znajdą się pędzle i inne gadżety urodowe, na widok których zwykle świecą mi się oczka :) Jak moje wrażenia w związku z pierwszym zakupem w sklepie Zaful.com?
                       

sobota, 18 marca 2017

Kosmetyki mineralne Lily Lolo

Kosmetyki mineralne nie są dla mnie całkowitą nowością, bo miałam już kiedyś z nimi do czynienia w formie miniaturek otrzymanych w beauty box'ie. Brak wiedzy na temat ich właściwości i sposobu aplikacji połączony z brakiem odpowiednich do tego narzędzi skutkował odstawieniem próbek w kąt. Temat kosmetyków mineralnych wrócił po kilku latach wraz ze współpracą podjętą z Costasy Natural Beauty. Czy tym razem udało mi się zaprzyjaźnić z minerałami?
                 

wtorek, 14 marca 2017

Recenzja Kawaii Box + GIVEAWAY

こんにちは!

Konnichiwa! Moje ciepłe uczucia do box'ów subskrypcyjnych nie uległy zmianie. Regularnie widujecie u mnie box'y kosmetyczne, a pojawiały się tu zanim jeszcze mój blog stał się blogiem typowo urodowym. Był już box z pocztówkami i pudełko z japońskimi słodyczami. Dziś przybywam do Was z nowością na tym blogu. Poznajcie bliźniaczą subskrypcję Japan Candy Box'a. Przedstawiam Wam Kawaii Box :)
  

sobota, 11 marca 2017

PALMER'S Coconut Oil: kuracja proteinowa do włosów

Z kokosowymi produktami jest tak, że albo pięknie kokosowo pachną, albo odrzucają ciężką, chemiczną imitacją woni kokosa. W związku z tym do kokosowych produktów podchodzę z rezerwą i rzadko je wybieram, właśnie ze względu na obawę, że zapach nie da mi szansy na zużycie produktu do końca. W lutowym denku znalazła proteinowa kuracja do włosów Palmer's właśnie o zapachu kokosowym. Z treści tamtego posta wiecie już, że zapach mnie nie odstraszył a ja chętnie kupię ponownie tę odżywkę. Jesteście ciekawi szczegółów? Zapraszam do dalszej części posta.

wtorek, 7 marca 2017

Liferia: luty 2017 + wyniki konkursu

Witajcie kochani :) Ten post miał pojawić się w sobotę, jednak byłam tak zabiegana, że nie zdążyłam go ukończyć. Dopiero dziś przysiadłam, zaakceptowałam i odpowiedziałam na komentarze oraz nadrobiłam blogowe zaległości. Muszę trochę zwolnić tempo, ale w marcu jeszcze się na to nie zapowiada. W zeszłym tygodniu dotarło do mnie długo oczekiwane pudełko Liferia i to o nim napiszę dziś parę słów. A na końcu posta znajdziecie wyczekiwane wyniki konkursu :)

sobota, 4 marca 2017

Łagodzący tonik witaminowy Garnier Essentials

Hej hej kochani! Ten tydzień jest bardzo intensywny. Jestem tak zabiegana, że nie mam dłuższej chwili czasu, aby przysiąść i napisać coś nowego. Dziś miało być pudełko Liferia, ale post nadal nie jest skończony. Dlatego też w biegu wrzucam dla Was jedną z recenzji, które piszę zawsze po publikacji denka i trzymam na dysku na taką "czarną godzinę" jak ta :) Łagodzący tonik witaminowy Garnier Essentials znalazł się wśród grudniowych pustaków. Jak się sprawdził?

wtorek, 28 lutego 2017

Denko: luty 2017

Tym razem denko jest duże i dużo w nim tandeciaków jeszcze z czasów przed kosmetyką, kiedy nie przykładałam szczególnej uwagi do pielęgnacji. W lutym robiłam generalne, kosmetyczne porządki i rozliczyłam się ze wszystkim co tylko leżało i się kurzyło. Niektóre kosmetyki były już nawet od kilku lat nie używane, a jednak nadal bezmyślnie je chomikowałam. W dzisiejszym poście będzie dużo czerwonego koloru i dużo starych, tandetnych produktów. Małymi kroczkami wyzbywam się już tandeciaków, a moja kosmetyczna półka w łazience powoli się odmienia :)
  

sobota, 25 lutego 2017

Intensywnie wygładzający krem pod oczy LAMBRE ZEN

Wiem, że niektórzy pomijają stosowanie kremu pod oczy w codziennej pielęgnacji, jednak dla mnie to podstawa. Gdybym miała wybrać między kremem pod oczy a kremem do twarzy wybrałabym własnie pod oczy (chociaż z wielkim bólem podejmowałabym taką decyzję :P). Skóra pod oczami jest cieńsza i bardziej delikatna, w dodatku narażona na rozciąganie podczas demakijażu. A okolice moich oczu starzeją się niestety dość szybko, dlatego też wymagają szczególnej pielęgnacji. Dziś przybywam do Was z recenzją intensywnie wygładzającego kremu do okolic oczu z serii Zen, który otrzymałam od marki Lambre.

wtorek, 21 lutego 2017

Delawell: słodkie masło do ciała imbir+wanilia

Z masłami do ciała jest u mnie tak samo jak z peelingami - zdarza mi się zapominać o ich stosowaniu. O ile kompleksowa pielęgnacja skóry twarzy, szyi i dekoltu to dla mnie już rutyna i nie ma opcji, żebym miała pominąć któryś z jej elementów, tak pielęgnacji ciała wciąż nie potrafię się nauczyć. Jeżeli w moje ręce wpada już jakiś pielęgnacyjny produkt do ciała to stawiam go zwykle w widocznym miejscu przy wannie, ale i tak zdarza mi się z lenistwa pominąć jego użycie. Masło marki Delawell, które otrzymałam w listopadowym ShinyBoxie używałam w miarę regularnie a w styczniu trafił do grona pustaków. Czas zatem podzielić się z Wami recenzją, którą napisałam już jakiś czas temu i która w wersjach roboczych czekała na swój czas :)

sobota, 18 lutego 2017

Dr. Hauschka: olejek z Neem w sztyfcie

Dłonie to moja zmora. Nie dość, że nigdy nie lubiłam kształtu moich paznokci to jeszcze są one słabe, kruche a ich okolice zazwyczaj pokaleczone, bo nie potrafię zostawić w spokoju suchych skórek. Do tego jeszcze atopowe zmiany po wewnętrznej stronie dłoni już całkiem je szpecą. Ale to o paznokciach a nie dłoniach dziś mowa. Z pomocą przyszedł olejek z Neem od Dr.Hauschka, ale czy podołał?
  

wtorek, 14 lutego 2017

Paleta cieni AFFECT Party All Night

W zeszłym miesiącu otrzymałam od firmy AFFECT Cosmetics paczuszkę z kosmetykami do makijażu do przetestowania. Ciekawość przeogromna, bo nie jest to ogólnodostępna, drogeryjna marka, a co za tym idzie nie miałam wcześniej okazji osobiście wymacać tych produktów. A ja lubię poznawać nowości. Dziś podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat palety cieni Affect Party All Night, do której zapałałam miłością od pierwszego wejrzenia, a miłość ta umocniła się z dniem naszego pierwszego "zbliżenia" :) Jesteście ciekawi? Zapraszam :)

sobota, 11 lutego 2017

Dwa lata z pędzlami Sunshade Minerals

W styczniu 2015 chwaliłam się Wam tym zestawem pędzli :) Po pół roku na kosmetyce chciałam w końcu zainwestować w coś porządnego i niedrogiego jednocześnie, choć wtedy nawet ten zestaw wydawał mi się drogi. Pędzle Sunshade Minerals poleciła mi koleżanka z kosmetyki, ale właściwie poza tym poleceniem w Internecie nie znalazłam żadnych opinii, a pędzle były dostępne tylko na tajemniczej, nieznanej mi stronie LancrOne, więc był to dla mnie właściwie zakup w ciemno. Dziś pędzelki są bardziej popularne i dostępne na allegro i w niektórych drogeriach internetowych. Jesteście ciekawi jak mają się moje pędzle po dwóch latach regularnego używania? Zapraszam do recenzji oraz aktualnych zdjęć :)

wtorek, 7 lutego 2017

Walentynki z mygiftdna.pl

Temat Walentynek z każdym rokiem staje się coraz bardziej kontrowersyjny i gromadzi coraz to większą rzeszę przeciwników "kochania tylko raz do roku". Nie lubię tego skrajnego i pełnego frustracji poglądu. Kocham cały rok, a Walentynki, rocznice i inne rodzinne święta są znakiem "stop" na drodze codziennego pośpiechu i znoju. W okolicach tego dnia, czyli najbliższy mu wolny weekend poświęcam czas moim bliskim. Nie tylko narzeczonemu, bo Walentynki nie są dla mnie świętem zakochanych. To święto miłości, więc poświęćmy ten dzień każdemu, kogo darzymy szczególnym uczuciem :)
   
  
Wybór prezentu na jakąkolwiek okazję może przyprawić o ból głowy. Czekolada zostanie skonsumowana a kolejny bukiet kwiatów zwiędnie. Tu z pomocą przychodzi MyGiftDna.pl, czyli sklep z prezentami personalizowanymi, który też przyprawia o ból głowy, ale tym razem z nadmiaru pomysłów. Jak się okazuje prezent personalizowany nie musi oznaczać jedynie oklepanego kubka czy t-shirtu. Nie sposób zatem jednoznacznie się zdecydować na konkretny produkt. Poniżej przedstawiam Wam moje typy walentynkowych prezentów dla bliskich. Mam nadzieję, że post Was zainspiruje, a jeżeli jeszcze nie macie prezentu to MyGiftDna.pl jest idealnym wyborem "last minute", bo gwarantuje ekspresową dostawę na czas.

sobota, 4 lutego 2017

Denko: styczeń 2017

Styczniowe denko nie jest tak spektakularnie duże jak grudniowe. Więcej kosmetyków mi przybyło niż odpadło i coraz bardziej oddalam się od kosmetycznego minimalizmu. W styczniu udało mi się wykończyć kilka produktów, które od dawna męczyłam. Zapraszam na (po)styczniowe rozliczenie pustaków :)
  

wtorek, 31 stycznia 2017

Kosmetyczne rozdanie z iwos.pl

Dawno nie było u mnie cukierasków, prawda? :) Przybywam dziś do Was z kosmetyczną rozdawajką, której nagrody przygotował dla Was sklep Iwos.pl. Szczegóły oraz zasady uczestnictwa w dalszej cześci postu.
  
Baner do pobrania

sobota, 28 stycznia 2017

Liferia - styczeń 2017

To pudełeczko było bardzo niecierpliwie przeze mnie wyczekiwane. Obserwowałam Liferię od początku jej istnienia na polskim rynku box'ów i od początku też robiłam maślane oczy na jej zawartość. Radośnie zacierałam łapki, że w końcu pojawił box, który ma potencjał i zdaje się być świetną alternatywą dla coraz słabszych zawartości wiodących box'ów. Po trzecim z rzędu znakomitym pudełku w końcu się skusiłam i na początek wykupiłam 3-miesięczny pakiet. I przebierałam nóżkami z niecierpliwości już od poniedziałku a doczekałam się dopiero czwartkowego wieczoru.
  

wtorek, 24 stycznia 2017

Party Time, czyli karnawał z ShinyBox

Wracam do Was po ciężkim tygodniu zawalonym nauką i zakończonym zaliczeniem wszystkich egzaminów semestralnych. Początek tego tygodnia, pomijając telefon od mechanika i kwotę naprawy auta jaką nam zaśpiewał, zaczął się bardzo miło. W poniedziałkowy poranek kurier dostarczył mi najnowszy, styczniowy ShinyBox, a parę godzin później odwiedził mnie kolejny kurier z paczuchą pełną kosmetyków do testowania, którego efekty będziecie stopniowo poznawać czytając mojego bloga :) Dziś też oczekuję listonosza, a żeby sobie te oczekiwanie umilić przybywam do Was z postem w ulubionej kategorii - box'y subskrypcyjne. Wiecie najlepiej jak bardzo uwielbiam pisać o box'ach :)
  
  
Przyznam szczerze, że nie żyłam tym box'em tak jak poprzednimi. Widziałam wstępne zapowiedzi, ale postanowiłam nie rozkminiać i co będzie to będzie. A że karnawał to iście pstrokaty czas, nie nastawiałam się na fajerwerki, bo pstrokatość akceptuję tylko w formie design'u mojego bloga :D Styczniowa edycja ShinyBox ma swoje dobre i złe strony, ale powiem Wam z ręką na sercu (tak! w końcu to powiem!) - nie jest najgorzej i jestem z niego zadowolona na pewno bardziej niż z dwóch poprzednich edycji. O zawartości, jej dobrych i złych stronach przeczytacie w dalszej części posta :)

wtorek, 17 stycznia 2017

Podkład: Rimmel Match Perfection

Witajcie kochani! Dziś przybywam do Was z recenzją kolejnego produktu, który znalazł się w gronie grudniowych pustaków. Tym razem kolorówka i rodzaj produktu, bez którego nie potrafię się obejść. Podkłady stostuję zawsze, nawet kiedy nie wykonuję pełnego makijażu. Byle tylko zakryć niedoskonałości, wyrównać koloryt i nadać zdrowego wyglądu cerze. I przede wszystkim w podkładach lubię przebierać. Wprawdzie zawsze mam w swoich kosmetycznych zbiorach ulubiony, sprawdzony podkład, ale odwiedzając drogerię oprócz niego zawsze wybieram jeszcze jakiś inny, którego wcześniej nie stosowałam. Tym razem trafiło na Rimmel Match Perfection, na którego zasadzałam się już od dłuższego czasu. Czy produkt się sprawdził i trafił do grona moich ulubieńców?

sobota, 14 stycznia 2017

Dwufazowy płyn do demakijażu oczu Nivea

Lecimy z kolejnym wydenkowanym w grudniu produktem. Tym razem jest to produkt do demakijażu oczu: dwufazowy płyn Nivea. Produkt, który u jednych się sprawdzi, inni powinni go unikać. Używając tego produktu początkowo należałam do grupy pierwszej, jednak na skutek zmian typu mojej cery dołączyłam do grupy drugiej. Szczegóły w dalszej części posta.

wtorek, 10 stycznia 2017

Jałowcowy balsam do włosów Bania Agafii

Dziś parę słów na temat bohatera grudniowego denka. Jałowcowy balsam do włosów babuszki Agafii zakupiłam parę miesięcy temu, kiedy niewinnie jeszcze nasilił się u mnie proces wypadania włosów i to właśnie ta etykieta "przeciw wypadaniu włosów" zachęciła mnie do zakupu. Jak się sprawdził? Zapraszam do dalszej części posta.

sobota, 7 stycznia 2017

Denko: grudzień 2016

Czas już ostatecznie rozliczyć się z minionym rokiem. W końcu pustaki wylądują w koszu, a ja mam dla Was post ze zużyciami grudnia. Ostatnie denko w 2016 roku jest olbrzymie, bo liczy sobie ok. 40 elementów  :) Zapraszam!
 

wtorek, 3 stycznia 2017

Wishlista 2017

Jak tam kochani po Sylwestrze? Żyjecie? Ja powolutku szykuję dla Was ostatnie denko z 2016 roku, a dziś zapraszam do luźnego wpisu, czyli wishlisty, jaką przyszykowałam sobie na nowy 2017 rok. Nie obiecuję sobie realizacji wszystkich zachcianek, bo wiadomo jak to w życiu bywa z pojawiającymi się co i rusz nieprzewidzianymi wydatkami. Niemniej jakiś tam plan przeznaczenia pewnej sumy na przyjemności jest zarysowany :)