sobota, 24 czerwca 2017

3xNIE: kosmetyki, które się nie sprawdziły cz. 2

Dziś będą narzekać proszę państwa :) Tym razem pod lupę biorę 3 kosmetyki do makijażu a właściwie dwa i jedno akcesorium uzupełniające makijaż. Cała trójka nie spełniła moich oczekiwań i to buble, których gorąco nie będę Wam polecać. Wśród nich ponownie dwa produkty, które trafiły w moje ręce dzięki pudełkom subskrypcyjnym. Box'y (w szczególności te stare wyjadacze) lubią zasypywać nas bubelkami - taki wniosek ostatnio wysunęłam. Zapraszam do kolejnej części z serii "3xNIE".
 

wtorek, 20 czerwca 2017

ePrezenty.pl: upominki na każdą okazję

Prezenty zawsze spędzają mi sen z powiek i zapewne nie jestem w tym sama. Wybór drobiazgu dla bliskiej osoby w rozsądnej cenie, który nie byłby kolejnym gadgetem do porzucenia w kąt to nie lada wyzwanie. Chcemy w końcu, aby upominek był użytkowy, przydatny i osobisty. Pomoc w wyborze oferuje sklep ePrezenty.pl z szerokim asortymentem prezentów personalizowanych na każdą okazję. Każdy znajdzie dla siebie coś dobrego. Na co skusiłam się ja?
           

sobota, 17 czerwca 2017

Murier Ha3+ lifetime night serum

Uwielbiam sera. Za ich silne skoncentrowanie, znakomite działanie i wspomaganie codziennej pielęgnacji oraz wydajność. W zeszłym tygodniu poznaliście moją aktualną pielęgnację twarzy (klik), wiecie zatem, że obecnie stosuję naprzemiennie dwa różne sera: na dzień i na noc. Dziś przedstawiam Wam pierwsze z nich. Nawilżająco-odmładzające Ha3+ lifetime serum od Murier Paris.

wtorek, 13 czerwca 2017

Mariza: zadbane dłonie i stopy z linią Natural Care

Dziś przybywam do Was z recenzją dwóch pielęgnacyjnych produktów od Marizy. Mowa o odżywczym kremie do rąk z olejem marula oraz wygładzającym kremie do stóp z aloesem i mocznikiem. Duecik wzbogaca bogatą już w wiele ciekawych propozycji linię Natural Care od Marizy.
 

sobota, 10 czerwca 2017

Bioderma Atoderm: kojący balsam emolientowy

Po recenzji kremu do rąk z linii Bioderma Atoderm przychodzę do Was z produktem przeznaczonym do pielęgnacji atopowej skóry całego ciała, łącznie z twarzą. Z racji tego, że moja egzema przebiega od dłuższego czasu w sposób łagodny i ogranicza się tylko do jednej dłoni i górnej, lewej powieki stosowałam go głównie jako krem do rąk. Oczywiście pozwoliłam sobie kilkukrotnie zastosować balsam na całe ciało oraz twarz, aby obiektywniej odnieść się do niego, jednak głównie skupiłam się na zaognionym fragmencie skóry, bo to jemu właśnie balsam ma przynieść ulgę. Jakie są moje wrażenia?
 

wtorek, 6 czerwca 2017

Moja codzienna pielęgnacja twarzy

Mało co daje mi tyle frajdy co moje codzienne, pielęgnacyjne rytuały. Dziś nie wyobrażam sobie dnia bez dokładnego umycia twarzy i kolejnych kroków pielęgnacyjnych. A kiedy wracam do domu z niecierpliwością wyczekuję wieczora, kiedy zamknę się w łazience sam na sam z koszykiem ulubionych kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Pomyśleć, że jeszcze parę lat temu makijaż zmywałam (o zgrozo!) wodą z mydłem, rano natomiast jedynie ją przepłukiwałam i na tym kończyła się moja wieczorna i poranna rutyna. Nie będę ukrywać, że dużego kopa w kierunku dbania o moją cerę dał mi blog. Im więcej poświęcam mu czasu pod kątem kosmetycznym, tym bardziej świadoma staję się w doborze odpowiednich kosmetyków do mojej cery i tym większą przyjemność mi to sprawia.
      
              
Moja cera jest zmienna, dlatego kosmetyki często się u mnie zmieniają, w zależności od jej aktualnych potrzeb. Zazwyczaj określam ją jako mieszaną: ładna na policzkach i skroniach, łagodnie przetłuszczająca się w strefie T, z pojawiającymi się co jakiś czas wypryskami. Od czasu do czasu zdarza jej się przybierać formę typowo tłustą i trądzikową. Innym razem zaskakuje przesuszeniami. Czasami wygląda tak perfekcyjnie, że mogę swobodnie śmigać bez makijażu a parę dni później jest szara, zmęczona i nawet makijaż nie daje rady w przywróceniu jej zdrowego blasku. Jakby tego było mało, pod oczami skóra jest cienka i naczynkowa. Niezłe kombo, co nie? :) Zapraszam Was na moją aktualną majowo-czerwcową pielęgnację twarzy!

sobota, 3 czerwca 2017

Denko: maj 2017

Na wstępie chciałam Was przeprosić za jakość zdjęć. Pogoda mi nie dopisała i nawet obróbka na niewiele się zdała. No ale co tu poradzić skoro zdjęcia wykonywane były przy ISO w wysokości wahającej się między 1600 a 3000? Ehh...
Dziś prezentuję Wam majowe zużycia. MAJOWE! Dopiero co witałam Nowy Rok z milionem problemów i łez a dziś kalendarz wita nas datą 3 czerwca. Coraz bliżej nam do półmetka. Niesamowite jak ten czas śmiga.
   

wtorek, 30 maja 2017

Mariza: żel pod prysznic z olejkiem pomarańczowym

Pielęgnacji naturalnej z linią Natural Care od Mariny ciąg dalszy. Tym razem prześwietlamy naturalny żel pod prysznic odświeżający z olejkiem pomarańczowym, który jest nowością linii Natural Care od Marizy wprowadzoną do katalogów wiosną tego roku. Temat odświeżenia akurat idealnie na upalne lato. Jesteście ciekawi jak sprawdził się ten łagodny produkt do mycia? Zapraszam do dalszej części posta.
             

sobota, 27 maja 2017

Bioderma Atoderm: krem do rąk dla atopowców

Dziś post kierowany do wszystkich osób zmagających się z suchą skórą rąk, ale przede wszystkim do atopowców, bo tytułowy dziś krem do rąk Bioderma należy do linii produktów Atoderm dedykowanych głównie dla grupy osób cierpiących na AZS. Do grupy tej niestety należę ja, choć mogę pochwalić się dość łagodnym przebiegiem choroby, bo zmiany pokrywają naprawdę niewielki obszar mojego ciała. Cierpi tylko i aż moja prawa dłoń i lewa powieka. I o ile powieka pozwala mi czasem odetchnąć tak atopowa zmiana na rączce nie odpuszcza, co i rusz pokrywa się pęcherzykami oraz skorupą, która pęka i powoduje nieznośne pieczenie. Przy atopii nawilżenie to podstawa, ale niełatwo znaleźć produkt do rąk, który nawilży i nie podrażni przy okazji. Jak zatem sprawdził się krem do rąk Bioderma Atoderm Mains & Ongles?
     

wtorek, 23 maja 2017

3xNIE: kosmetyki, które się nie sprawdziły cz.1

Nie lubię pisać na temat produktów, które się u mnie nie sprawdziły. Nie lubię negatywnych emocji i nie chcę, aby blog nimi emanował. Z drugiej strony jednak chciałabym dzielić się z Wami nie tylko tym, co warto kupić, ale i przestrzec przed tym, co nie warte jest inwestycji. W związku z tym postanowiłam, że produkty, którym nie warto poświęcać całego posta będę zbierać w jeden zbiorczy. Dziś zapraszam na pierwszy odcinek z serii "3xNIE", który poświęcę trzem kitowym, pielęgnacyjnym kosmetykom. Zanim jednak przejdę dalej pamiętajcie, że każda skóra reaguje na kosmetyk inaczej i nie musi być tak, że poniższe zestawienie nie sprawdzi się u każdego.
       

Bikini dla szczupłych i puszystych z Rosegal.com

Wybór stroju kąpielowego co roku przyprawia mnie o zawrót głowy, zwłaszcza że do figury modelki mi daleko. Nie mogę sobie jednak odmówić potaplania w morzu lub chociaż mazurskim jeziorze :) Lato za pasem, a ja jeszcze w proszku z przygotowaniami. Zapraszam Was na przegląd bikini ze sklepu Rosegal.com, który jest mi bliski ze względu na szeroki wybór odzieży Plus Size. Oto moje propozycja dla pań szczupłych i puszystych :)
   

Przygotuj się na plażę z Zaful.com - przegląd bikini

Czy wszyscy są już gotowi na lato? Przyznam, że ja jeszcze nie. Sprawy ślubne tak zaprzątają moją głowę, że przyszły upały a ja obudziłam się z szafą pełną grubych jeansów i swetrów. Nie zaopatrzyłam się jeszcze letnią odzież na co dzień, o stroju na plażę nie wspominając. Zapraszam na przegląd strojów kąpielowych z Zaful.com. Może i Was coś zainspiruje :)
 

sobota, 20 maja 2017

Para testuje: maski Dermaglin dla niej i dla niego

Codzienna poranna i wieczorna pielęgnacja mojego narzeczonego wcale nie odbiega od mojej. Z uwagą słucha moich pielęgnacyjnych rad, ufa mojej intuicji i jest przekonany (przekonując przy tym tych, którzy na jego pielęgnację kręcą nosem), że skoro pierwsze dwa semestry na kosmetyce (skupiające się własnie na pielęgnacji twarzy, szyi i dekoltu) mam za sobą to nie jest to tylko "babskie gadanie" ;) Wiele z Was może zatem szokować fakt, że jego kosmetyczna półka nie składa się tylko z mydła i szamponu. Bartek z moją pomocą w doborze kosmetyków dba o dokładne oczyszczenie skóry, jej złuszczanie i nawilżanie. I jego pielęgnacja staje się coraz bardziej świadoma.
       

wtorek, 16 maja 2017

Mariza: pielęgnacja ust olejami marula i tamanu

Moda na płynne pomadki zastygające na ustach do matowego wykończenia nie wpłynęły korzystnie na stan moich ust. Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek moje wargi były tak suche i tak bardzo łuszczyły się powodując nieprzyjemne, delikatne pieczenie i chęć ich ciągłego obgryzania z suchych skórek. Do swojej codziennej pielęgnacji wprowadziłam zatem sera do ust, które za zadanie mają na przemian: regenerować w nocy i chronić przed warunkami atmosferycznymi. Dziś w roli głównej pielęgnacyjne oleje marula i tamanu pod postacią serów do ust w sztyftach Mariza z linii Natural Care.
 

sobota, 13 maja 2017

Fitomed: serum nawilżające i odżywczy krem pod oczy

Cześć! :) Zapraszam Was dziś na moje wrażenia po kuracji dwoma produktami marki Fitomed. To marka, z którą mam styczność po raz pierwszy a bohaterami tego posta są dokładniej: nawilżające serum do cery naczynkowej arnika górska oraz odżywczy krem pod oczy aksamitka wyniosła. Jesteście ciekawi jak sprawdził się u mnie ten duecik? Z góry ostrzegam, że będzie dziś dużo tekstu i bardzo pozytywnie :)
 

czwartek, 11 maja 2017

HAUL: Zaful & Rosegal

Dokładnie 22 marca złożyłam zamówienie w sklepach Zaful i Rosegal. Tym razem przyszło mi czekać na nie dłużej niż ostatnio, a trwało to całe 1,5 miesiąca. Zarówno jeden, jak i drugi sklep rozdzielił moje zamówienie na dwie części, w związku z czym czekałam na 4 przesyłki, które dochodziły do mnie stopniowo, średnio jedna na tydzień. Czytałam, że jest to dość częsta praktyka tych sklepów mająca na celu uniknięcie cła. Jesteście ciekawi co dotarło do mnie tym razem?
   

wtorek, 9 maja 2017

Bioderma Hydrabio: żel-krem nawilżający

Bioderma to znana mi marka. Podobnie jak jej produkty, z którymi już wcześniej miałam do czynienia i złego słowa na ich temat powiedzieć nie mogłam. Z Biodermą po raz pierwszy zetknęłam się już w 2012 roku a poznałam ją dzięki małej buteleczce płynu micelarnego z pierwszej edycji ShinyBox ever. Niedługo potem płyn micelarny stał się moim "shinyboxowym" ulubieńcem i wielokrotnie gościł u mnie na półce w łazience. Dziś prezentuję Wam recenzję żel-kremu nawilżającego Biodermy z serii Hydrabio. 
                     

sobota, 6 maja 2017

Denko: kwiecień 2017

Część z Was widziała już wstępny zarys tego denka w połowie kwietnia. Kolejne pustaki dopisuję na bieżąco przez cały miesiąc i dopisując kolejną pozycję przypadkowo zamiast "zapisz" wybrałam "opublikuj". To tak ze zmęczenia, bo noc z piątku na sobotę przed świętami poświęciłam na pisanie postów "na zapas" lub tworzenie ich zarysów. Zorientowałam się dopiero następnego poranka, kiedy szkielet posta zyskał przeszło 100 wyświetleń. Przepraszam Was za ten błąd i na przyszłość będę bardziej uważna.
             

wtorek, 2 maja 2017

Kolorowa wiosna z lakierami Idaliq Gel Effect

Jestem paznokciowym leniuchem a malowanie paznokci i oczekiwanie aż wyschną nie należy do moich ulubionych czynności, tym bardziej, że ja lubię cały czas coś robić a schnący lakier mi to uniemożliwia. W związku z tym jestem dość wymagająca przy wyborze lakierów, bo nie lubię (ba! chyba nikt nie lubi!), kiedy następnego dnia widoczne są już nieestetyczne odpryski i nudny rytuał malowania trzeba powtarzać. Na rynku pojawia się coraz więcej lakierów, które mają trwałością imitować żelowy manicure a niedawno w moje ręce trafił zestaw pięciu lakierów Idaliq Gel Effect od Marizy w soczyście wiosennych kolorach. Jak się sprawdziły?
   

sobota, 29 kwietnia 2017

Duet od Pilomax: szampon i maska do włosów

Jeszcze 3 lata temu, kiedy dopiero zaczynałam rozjaśniać włosy cieszyłam się gruby, zdrowym kucem. Nie wiedziałam co to wypadanie włosów i przesuszone rozdwajające się końcówki. Taki stan trwał przez parę miesięcy, może nawet przeszło rok, wydawało mi się zatem, że moje włosy są na to odporne. Niestety dopadło i mnie. Mniej więcej od półtora roku końcówki rozdwajają a właściwie to rozczapierzają się i z łatwością łamią, natomiast od pół roku zmagam się z wypadającymi włosami. W styczniu w moje ręce wpadł oczyszczająco-regeneracyjny duet dedykowany farbowanym blondynkom od Pilomax. Jak się sprawdził?
 

wtorek, 25 kwietnia 2017

Głęboko oczyszczająca maseczka w płacie MIZON

Marka Mizon ponoć skradła serca Koreanek! Kiedy czyta się takie opinie to nie sposób nie ślinić się do ich produktów :) Od kilku miesięcy marzyły mi się azjatyckie kosmetyki, ale z racji tego, że jestem spóźnialska i nie znałam też tych zachwalanych rosyjskich wybrałam na początek właśnie ten kierunek, z racji większej dostępności stacjonarnej. A tu niespodzianka, Mizon sam wpadł mi w ręce wraz ze styczniowym pudełkiem Liferia. Czy moje serce też podbił?
    

sobota, 22 kwietnia 2017

ShinyBox kwiecień '17: Spełnij Marzenia

Po przygodach z wysyłką marcowego box'a Liferia postanowiłam, przynajmniej tymczasowo, wrócić na "stare śmieci", czyli do starego, poczciwego ShinyBox'a. Z dwóch ujawnionych, gwarantowanych produktów zachęcił mnie żel -417. Do tego intrygujący temat przewodni i obietnica indywidualnego upominku pod hasłem "Spełnij Marzenia". Pokusa okazała się zbyt silna i tak oto kwietniowa edycja zapukała w czwartek do moich drzwi.
                                                   

wtorek, 18 kwietnia 2017

Parę słów o tuszu do rzęs i matowej szmince Affect

Z wielką przykrością muszę ogłosić, że przyszedł czas na ostatni post z serii o kosmetykach Affect Cosmetics. Niektóre produkty średnio się u mnie sprawdziły, a na punkcie niektórych oszalałam i bardzo je polubiłam. Tak czy siak, fajnie mi się o nich pisało a jeszcze przyjemniej się je testowało, dlatego też wielka szkoda, że dziś przyszedł czas na ostatnie już dwa produkty z eleganckiego pudełeczka, które trafiło w moje ręce w styczniu. Dziś będziemy mówić o szmince Matt Lipstick Long Wear oraz tuszu do rzęs Exciting Lashes Mascara Volume.
           

sobota, 15 kwietnia 2017

Liferia: marzec 2017

W końcu przyszedł czas na ostatnie z mojego trzymiesięcznego pakietu pudełko Liferia. Powiem Wam szczerze, że w marcu naprawdę powiało grozą i traciłam już nadzieję na to, że to pudełko kiedykolwiek ujrzy światło dzienne. Zespół Liferii milczał jak zaklęty i grał klientkom na nerwach, bo miesiąc dobiegał końca a tu żadnych konkretnych informacji. Już myślałam, że mamy powtórkę z rozryweczki i Liferia podzieliła losy pudełka Pink Joy, jednak całe szczęście okazało się, że za przedłużającym się oczekiwaniem stoją opóźniające się dostawy kosmetyków spoza granic naszego kraju. Jesteście ciekawi zawartości oraz mojej opinii na temat całokształtu?
         

wtorek, 11 kwietnia 2017

Bania Agafii: moroszkowy krem do rąk

Jeszcze parę lat temu kremy do rąk pomijałam w codziennej pielęgnacji. Były mi zupełnie zbędne z racji, że dłonie miałam piękne, młode, gładkie i nigdy nie wołały o pomoc. Od niecałego roku są podstawą w mojej kosmetyczce i muszę stosować je kilka razy dziennie, w innym wypadku mój "poegzemowy placek" po wewnętrznej stronie prawej dłoni zamienia się w skorupkę, która pęka i piecze. W kremach przebieram i za każdym razem testuję coś nowego. Tym razem wybrałam Banię Agafii, której receptury są hitem w blogosferze. Jak było tym razem? Hit czy kit?
 

niedziela, 9 kwietnia 2017

Sylveco: lipowy płyn micelarny

Witajcie :) Regularność pojawiania się postów na tym blogu została zaburzona przez wczorajszą spontaniczną wycieczkę do Gdańska. Kiedy wróciłam wieczorem byłam tak zmęczona, że padłam jak mucha i zapomniałam, że to przecież moja blogowa sobota :) Co się odwlecze to nie uciecze, dlatego z jednodniowym opóźnieniem zapraszam Was dziś do poczytania.
             
Pozostając w temacie oczyszczania twarzy dziś historia zgoła odmienna od tej sprzed dwóch postów. Produkt, o którym sporo dobrego się naczytałam. Produkt, od którego dużo oczekiwałam. Produkt, który mnie zaskoczył, ale nie tak jakbym chciała. Mowa o popularnym w blogosferze lipowym płynie micelarnym Sylveco. Dlaczego moja pierwsza randka z tą marką kosmetyków pielęgnacyjnych była nieudana? O tym w dalszej części posta.
                       

wtorek, 4 kwietnia 2017

Denko: marzec 2017

Polubiłam projekt denko. Taka forma rozliczania się z pustakami to skuteczna walka z chomikowaniem i pielęgnacyjnym lenistwem. Teraz to już nie ma opcji, żebym miała pominąć któryś z punktów codziennej pielęgnacji a zapasy ładnie się uszczuplają, pomimo iż czasem przybywa mi trochę nowości. Jak prezentuje się denko marcowe?
   

sobota, 1 kwietnia 2017

Baikal Herbals: delikatna pianka do mycia twarzy

Dobry demakijaż twarzy stanowi u mnie podstawę wieczornej pielęgnacji. Zwykle do jej mycia stosowałam żele, zatem pianka jest dla mnie nowością. Podobnie jak zresztą sama marka rosyjskich kosmetyków Baikal Herbals, której produkt po raz pierwszy trafił w moje łapki. Dziś historia o tym jak zupełnie nieoczekiwanie trafiłam na swojego absolutnego faworyta w dziedzinie oczyszczania twarzy. Szczegóły w dalszej części posta.
 

czwartek, 30 marca 2017

Nowości na wiosnę 2017: Zaful i Rosegal

Witajcie :) Nie mam zwyczaju publikować postów w inne dni niż sobie wyznaczyłam (wtorki, soboty), niemniej dziś mam tak potwornie leniwy i samotny dzień, że postanowiłam poblogować. Zapraszam Was na krótkie przedstawienie nowości od Zaful i Rosegal na wiosnę 2017.
       

wtorek, 28 marca 2017

PALMER'S: masło do ciała z olejkiem kokosowym

Kokosowa seria Palmer's chyba na stałe zadomowi się w mojej pielęgnacji. Szczególnie jesienią lub zimą, bo wtedy mam większe zapotrzebowanie na takie otulające aromaty. Dziś podzielę się z Wami moimi odczuciami odnośnie kolejnego testowanego produktu tej serii, a jest nim masełko do ciała o pysznym, kokosowym zapachu. Jest już na wykończeniu, więc nadszedł czas na recenzję :)
                               

sobota, 25 marca 2017

Makijaż twarzy z Affect Cosmetics

Jak już wiecie w styczniu otrzymałam od firmy Affect Cosmetics cały arsenał kosmetyków do makijażu. Jeżeli nie czytaliście jeszcze recenzji znakomitej palety cieni Party All Night zapraszam tu (klik). Dziś mam dla Was recenzję kosmetyków do makijażu twarzy zaczynając od wyrównania kolorytu skóry i przykrycia cieni pod oczami, poprzez konturowanie, na utrwaleniu całości kończąc. Jesteście ciekawi? Zapraszam :)
   

wtorek, 21 marca 2017

Haul z zaful.com

Sklepu Zaful nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, bo jest raczej popularny w blogosferze. Do grona współpracujących z tym sklepem blogerek dołączyłam i ja, a taka możliwość ucieszyła mnie głównie ze względu na fakt, iż w ofercie sklepu znajduje się również kategoria urodowa. Uboga wprawdzie, ale znajdą się pędzle i inne gadżety urodowe, na widok których zwykle świecą mi się oczka :) Jak moje wrażenia w związku z pierwszym zakupem w sklepie Zaful.com?
                       

sobota, 18 marca 2017

Kosmetyki mineralne Lily Lolo

Kosmetyki mineralne nie są dla mnie całkowitą nowością, bo miałam już kiedyś z nimi do czynienia w formie miniaturek otrzymanych w beauty box'ie. Brak wiedzy na temat ich właściwości i sposobu aplikacji połączony z brakiem odpowiednich do tego narzędzi skutkował odstawieniem próbek w kąt. Temat kosmetyków mineralnych wrócił po kilku latach wraz ze współpracą podjętą z Costasy Natural Beauty. Czy tym razem udało mi się zaprzyjaźnić z minerałami?
                 

wtorek, 14 marca 2017

Recenzja Kawaii Box + GIVEAWAY

こんにちは!

Konnichiwa! Moje ciepłe uczucia do box'ów subskrypcyjnych nie uległy zmianie. Regularnie widujecie u mnie box'y kosmetyczne, a pojawiały się tu zanim jeszcze mój blog stał się blogiem typowo urodowym. Był już box z pocztówkami i pudełko z japońskimi słodyczami. Dziś przybywam do Was z nowością na tym blogu. Poznajcie bliźniaczą subskrypcję Japan Candy Box'a. Przedstawiam Wam Kawaii Box :)
  

sobota, 11 marca 2017

PALMER'S Coconut Oil: kuracja proteinowa do włosów

Z kokosowymi produktami jest tak, że albo pięknie kokosowo pachną, albo odrzucają ciężką, chemiczną imitacją woni kokosa. W związku z tym do kokosowych produktów podchodzę z rezerwą i rzadko je wybieram, właśnie ze względu na obawę, że zapach nie da mi szansy na zużycie produktu do końca. W lutowym denku znalazła proteinowa kuracja do włosów Palmer's właśnie o zapachu kokosowym. Z treści tamtego posta wiecie już, że zapach mnie nie odstraszył a ja chętnie kupię ponownie tę odżywkę. Jesteście ciekawi szczegółów? Zapraszam do dalszej części posta.

wtorek, 7 marca 2017

Liferia: luty 2017 + wyniki konkursu

Witajcie kochani :) Ten post miał pojawić się w sobotę, jednak byłam tak zabiegana, że nie zdążyłam go ukończyć. Dopiero dziś przysiadłam, zaakceptowałam i odpowiedziałam na komentarze oraz nadrobiłam blogowe zaległości. Muszę trochę zwolnić tempo, ale w marcu jeszcze się na to nie zapowiada. W zeszłym tygodniu dotarło do mnie długo oczekiwane pudełko Liferia i to o nim napiszę dziś parę słów. A na końcu posta znajdziecie wyczekiwane wyniki konkursu :)

sobota, 4 marca 2017

Łagodzący tonik witaminowy Garnier Essentials

Hej hej kochani! Ten tydzień jest bardzo intensywny. Jestem tak zabiegana, że nie mam dłuższej chwili czasu, aby przysiąść i napisać coś nowego. Dziś miało być pudełko Liferia, ale post nadal nie jest skończony. Dlatego też w biegu wrzucam dla Was jedną z recenzji, które piszę zawsze po publikacji denka i trzymam na dysku na taką "czarną godzinę" jak ta :) Łagodzący tonik witaminowy Garnier Essentials znalazł się wśród grudniowych pustaków. Jak się sprawdził?

wtorek, 28 lutego 2017

Denko: luty 2017

Tym razem denko jest duże i dużo w nim tandeciaków jeszcze z czasów przed kosmetyką, kiedy nie przykładałam szczególnej uwagi do pielęgnacji. W lutym robiłam generalne, kosmetyczne porządki i rozliczyłam się ze wszystkim co tylko leżało i się kurzyło. Niektóre kosmetyki były już nawet od kilku lat nie używane, a jednak nadal bezmyślnie je chomikowałam. W dzisiejszym poście będzie dużo czerwonego koloru i dużo starych, tandetnych produktów. Małymi kroczkami wyzbywam się już tandeciaków, a moja kosmetyczna półka w łazience powoli się odmienia :)
  

sobota, 25 lutego 2017

Intensywnie wygładzający krem pod oczy LAMBRE ZEN

Wiem, że niektórzy pomijają stosowanie kremu pod oczy w codziennej pielęgnacji, jednak dla mnie to podstawa. Gdybym miała wybrać między kremem pod oczy a kremem do twarzy wybrałabym własnie pod oczy (chociaż z wielkim bólem podejmowałabym taką decyzję :P). Skóra pod oczami jest cieńsza i bardziej delikatna, w dodatku narażona na rozciąganie podczas demakijażu. A okolice moich oczu starzeją się niestety dość szybko, dlatego też wymagają szczególnej pielęgnacji. Dziś przybywam do Was z recenzją intensywnie wygładzającego kremu do okolic oczu z serii Zen, który otrzymałam od marki Lambre.

wtorek, 21 lutego 2017

Delawell: słodkie masło do ciała imbir+wanilia

Z masłami do ciała jest u mnie tak samo jak z peelingami - zdarza mi się zapominać o ich stosowaniu. O ile kompleksowa pielęgnacja skóry twarzy, szyi i dekoltu to dla mnie już rutyna i nie ma opcji, żebym miała pominąć któryś z jej elementów, tak pielęgnacji ciała wciąż nie potrafię się nauczyć. Jeżeli w moje ręce wpada już jakiś pielęgnacyjny produkt do ciała to stawiam go zwykle w widocznym miejscu przy wannie, ale i tak zdarza mi się z lenistwa pominąć jego użycie. Masło marki Delawell, które otrzymałam w listopadowym ShinyBoxie używałam w miarę regularnie a w styczniu trafił do grona pustaków. Czas zatem podzielić się z Wami recenzją, którą napisałam już jakiś czas temu i która w wersjach roboczych czekała na swój czas :)

sobota, 18 lutego 2017

Dr. Hauschka: olejek z Neem w sztyfcie

Dłonie to moja zmora. Nie dość, że nigdy nie lubiłam kształtu moich paznokci to jeszcze są one słabe, kruche a ich okolice zazwyczaj pokaleczone, bo nie potrafię zostawić w spokoju suchych skórek. Do tego jeszcze atopowe zmiany po wewnętrznej stronie dłoni już całkiem je szpecą. Ale to o paznokciach a nie dłoniach dziś mowa. Z pomocą przyszedł olejek z Neem od Dr.Hauschka, ale czy podołał?
  

wtorek, 14 lutego 2017

Paleta cieni AFFECT Party All Night

W zeszłym miesiącu otrzymałam od firmy AFFECT Cosmetics paczuszkę z kosmetykami do makijażu do przetestowania. Ciekawość przeogromna, bo nie jest to ogólnodostępna, drogeryjna marka, a co za tym idzie nie miałam wcześniej okazji osobiście wymacać tych produktów. A ja lubię poznawać nowości. Dziś podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat palety cieni Affect Party All Night, do której zapałałam miłością od pierwszego wejrzenia, a miłość ta umocniła się z dniem naszego pierwszego "zbliżenia" :) Jesteście ciekawi? Zapraszam :)

sobota, 11 lutego 2017

Dwa lata z pędzlami Sunshade Minerals

W styczniu 2015 chwaliłam się Wam tym zestawem pędzli :) Po pół roku na kosmetyce chciałam w końcu zainwestować w coś porządnego i niedrogiego jednocześnie, choć wtedy nawet ten zestaw wydawał mi się drogi. Pędzle Sunshade Minerals poleciła mi koleżanka z kosmetyki, ale właściwie poza tym poleceniem w Internecie nie znalazłam żadnych opinii, a pędzle były dostępne tylko na tajemniczej, nieznanej mi stronie LancrOne, więc był to dla mnie właściwie zakup w ciemno. Dziś pędzelki są bardziej popularne i dostępne na allegro i w niektórych drogeriach internetowych. Jesteście ciekawi jak mają się moje pędzle po dwóch latach regularnego używania? Zapraszam do recenzji oraz aktualnych zdjęć :)

wtorek, 7 lutego 2017

Walentynki z mygiftdna.pl

Temat Walentynek z każdym rokiem staje się coraz bardziej kontrowersyjny i gromadzi coraz to większą rzeszę przeciwników "kochania tylko raz do roku". Nie lubię tego skrajnego i pełnego frustracji poglądu. Kocham cały rok, a Walentynki, rocznice i inne rodzinne święta są znakiem "stop" na drodze codziennego pośpiechu i znoju. W okolicach tego dnia, czyli najbliższy mu wolny weekend poświęcam czas moim bliskim. Nie tylko narzeczonemu, bo Walentynki nie są dla mnie świętem zakochanych. To święto miłości, więc poświęćmy ten dzień każdemu, kogo darzymy szczególnym uczuciem :)
   
  
Wybór prezentu na jakąkolwiek okazję może przyprawić o ból głowy. Czekolada zostanie skonsumowana a kolejny bukiet kwiatów zwiędnie. Tu z pomocą przychodzi MyGiftDna.pl, czyli sklep z prezentami personalizowanymi, który też przyprawia o ból głowy, ale tym razem z nadmiaru pomysłów. Jak się okazuje prezent personalizowany nie musi oznaczać jedynie oklepanego kubka czy t-shirtu. Nie sposób zatem jednoznacznie się zdecydować na konkretny produkt. Poniżej przedstawiam Wam moje typy walentynkowych prezentów dla bliskich. Mam nadzieję, że post Was zainspiruje, a jeżeli jeszcze nie macie prezentu to MyGiftDna.pl jest idealnym wyborem "last minute", bo gwarantuje ekspresową dostawę na czas.

sobota, 4 lutego 2017

Denko: styczeń 2017

Styczniowe denko nie jest tak spektakularnie duże jak grudniowe. Więcej kosmetyków mi przybyło niż odpadło i coraz bardziej oddalam się od kosmetycznego minimalizmu. W styczniu udało mi się wykończyć kilka produktów, które od dawna męczyłam. Zapraszam na (po)styczniowe rozliczenie pustaków :)
  

wtorek, 31 stycznia 2017

Kosmetyczne rozdanie z iwos.pl

Dawno nie było u mnie cukierasków, prawda? :) Przybywam dziś do Was z kosmetyczną rozdawajką, której nagrody przygotował dla Was sklep Iwos.pl. Szczegóły oraz zasady uczestnictwa w dalszej cześci postu.
  
Baner do pobrania

sobota, 28 stycznia 2017

Liferia - styczeń 2017

To pudełeczko było bardzo niecierpliwie przeze mnie wyczekiwane. Obserwowałam Liferię od początku jej istnienia na polskim rynku box'ów i od początku też robiłam maślane oczy na jej zawartość. Radośnie zacierałam łapki, że w końcu pojawił box, który ma potencjał i zdaje się być świetną alternatywą dla coraz słabszych zawartości wiodących box'ów. Po trzecim z rzędu znakomitym pudełku w końcu się skusiłam i na początek wykupiłam 3-miesięczny pakiet. I przebierałam nóżkami z niecierpliwości już od poniedziałku a doczekałam się dopiero czwartkowego wieczoru.
  

wtorek, 24 stycznia 2017

Party Time, czyli karnawał z ShinyBox

Wracam do Was po ciężkim tygodniu zawalonym nauką i zakończonym zaliczeniem wszystkich egzaminów semestralnych. Początek tego tygodnia, pomijając telefon od mechanika i kwotę naprawy auta jaką nam zaśpiewał, zaczął się bardzo miło. W poniedziałkowy poranek kurier dostarczył mi najnowszy, styczniowy ShinyBox, a parę godzin później odwiedził mnie kolejny kurier z paczuchą pełną kosmetyków do testowania, którego efekty będziecie stopniowo poznawać czytając mojego bloga :) Dziś też oczekuję listonosza, a żeby sobie te oczekiwanie umilić przybywam do Was z postem w ulubionej kategorii - box'y subskrypcyjne. Wiecie najlepiej jak bardzo uwielbiam pisać o box'ach :)
  
  
Przyznam szczerze, że nie żyłam tym box'em tak jak poprzednimi. Widziałam wstępne zapowiedzi, ale postanowiłam nie rozkminiać i co będzie to będzie. A że karnawał to iście pstrokaty czas, nie nastawiałam się na fajerwerki, bo pstrokatość akceptuję tylko w formie design'u mojego bloga :D Styczniowa edycja ShinyBox ma swoje dobre i złe strony, ale powiem Wam z ręką na sercu (tak! w końcu to powiem!) - nie jest najgorzej i jestem z niego zadowolona na pewno bardziej niż z dwóch poprzednich edycji. O zawartości, jej dobrych i złych stronach przeczytacie w dalszej części posta :)

wtorek, 17 stycznia 2017

Podkład: Rimmel Match Perfection

Witajcie kochani! Dziś przybywam do Was z recenzją kolejnego produktu, który znalazł się w gronie grudniowych pustaków. Tym razem kolorówka i rodzaj produktu, bez którego nie potrafię się obejść. Podkłady stostuję zawsze, nawet kiedy nie wykonuję pełnego makijażu. Byle tylko zakryć niedoskonałości, wyrównać koloryt i nadać zdrowego wyglądu cerze. I przede wszystkim w podkładach lubię przebierać. Wprawdzie zawsze mam w swoich kosmetycznych zbiorach ulubiony, sprawdzony podkład, ale odwiedzając drogerię oprócz niego zawsze wybieram jeszcze jakiś inny, którego wcześniej nie stosowałam. Tym razem trafiło na Rimmel Match Perfection, na którego zasadzałam się już od dłuższego czasu. Czy produkt się sprawdził i trafił do grona moich ulubieńców?

sobota, 14 stycznia 2017

Dwufazowy płyn do demakijażu oczu Nivea

Lecimy z kolejnym wydenkowanym w grudniu produktem. Tym razem jest to produkt do demakijażu oczu: dwufazowy płyn Nivea. Produkt, który u jednych się sprawdzi, inni powinni go unikać. Używając tego produktu początkowo należałam do grupy pierwszej, jednak na skutek zmian typu mojej cery dołączyłam do grupy drugiej. Szczegóły w dalszej części posta.