poniedziałek, 31 października 2016

Podsumowanie miesiąca - PAŹDZIERNIK 2016

Ten post miał się pojawić w sobotę, jednak nie udało mi się dotrzymać tempa biegnącemu czasu. Natomiast jutrzejsze święto nie sprzyja mojej wtorkowej, blogowej aktywności. Październik był miesiącem obfitym w obowiązki. Z jednej strony czuję się zmęczona, a z drugiej odczuwam satysfakcję z każdej przemyślanie wykorzystanej, tak bardzo krótkiej doby. Dzisiejszy dzień też poukładany mam co do godziny. Niesamowite jak błyskawicznie zleciał ten miesiąc. Zapraszam do podsumowania.

wtorek, 25 października 2016

Denko: październik 2016

Zbliża się koniec miesiąca, a ja już chyba nic więcej nie "wydenkuję". Co miało sięgnąć denka to sięgnęło, a wyszła tego dość spora gromadka. Minimalizm nie został osiągnięty. Wraz z wykańczaniem nagromadzonych produktów porobiłam kolejne zapasy i bilans się zrównoważył. Nie jest to wprawdzie taki nadmiar z jakim zmagałam się kiedyś, można powiedzieć, że zakupy "na zapas" mam pod kontrolą, ale w tym miesiącu trochę się zapomniałam.
  
    
W tym miesiącu postawiłam na wykańczanie perfum. Mam sporo starych flakonów zużytych w 80% i tak je chomikuję, bo szkoda mi ich wypsikać. Zużyłam też próbki oraz produkty, którym kończyła się data ważności.

sobota, 22 października 2016

Recenzja Japan Candy Box + GIVEAWAY

こんにちは!


Konnichiwa kochani! O tym, że jestem fanką boxów a swego czasu kupowałam je wręcz obsesyjnie już wiecie. O tym, że kocham słodycze, nie mogę się im oprzeć i wplatam tę tematykę w wykonywaną przeze mnie biżuterię też wiecie. Zatem nie zdziwi Was fakt, że obok Japan Candy Box nie mogłam przejść obojętnie. Nie sądzicie, że idealnie wpasowuje się to w tematykę i design tego bloga? Będzie słodko, cukierkowo, kolorowo, czyli tak jak lubię najbardziej. 
  
  
A cóż to Japan Candy Box? To najsłodsza subskrypcja na świecie! Pudełko pełne japońskich smakołyków prosto z... Singapuru :D Gratka dla wielbicieli japońskiej kultury i stylu Kawaii, a dla pozostałych zwyczajnie świetna zabawa i odskocznia od tego, co już nam znane. Kolorowe opakowania zawierają mnóstwo naciapanych wesołych elementów z nic nie mówiącymi mi znakami, które tylko podsycają ciekawość co znajdziemy wewnątrz. Trzeba przyznać, że polskie półki sklepowe ze słodyczami wypadają ponuro na tle zawartości tego pudełka :)

wtorek, 18 października 2016

Nivea: tonik łagodzący do cery suchej i wrażliwej

Tonik to podstawowy kosmetyk w mojej codziennej pielęgnacji twarzy. Nauczyła mnie tego kosmetyczka, która uczyła moją grupę praktycznych umiejętności technika usług kosmetycznych. Tonik miałyśmy używać zawsze po kontakcie z wodą, aby przywrócić naturalne PH skóry. Bez wymówek. Bez gadania. Zawsze. I tak mocno zaszczepiła we mnie ten obowiązek, że nie wyobrażam sobie pominąć jego użycia w pielęgnacji. Nawet narzeczonego przekonałam do porannego i wieczornego pielęgnacyjnego rytuału, a ten z zaangażowaniem słucha każdych moich wskazówek wierząc, że będzie piękny, gładki i boski :D
    
    
Tonik łagodzący Nivea do cery suchej i wrażliwej to właściwie jego wybór. Po leczeniu trądziku miałam może nie tyle przesuszoną co podrażnioną skórę twarzy i ówczesny przeciwtrądzikowy tonik na bazie alkoholu powodował pieczenie i zaczerwienienie. Nivea przyszła z pomocą :)

wtorek, 11 października 2016

Jesienne liście naszyjnik

Gdzie się podziała nasza piękna, złota jesień? Ciągle pada. Jeszcze kilka takich deszczowych dni a liście całkiem opadną z drzew i nie nacieszę się już bogatą gamą jesiennych barw skąpanych w zimnym słońcu :( W dodatku brrrrr, zimno jak diabli! 
  
   
We wrześniu zmajstrowałam taki oto naszyjnik. Jesienne liście z masy termoutwardzalnej przeplatane drewnianymi koralikami, wykończone makramową plecionką. Uniwersalne, przesuwane "zapięcie" umożliwia dobranie pożądanej długości. Najlepiej prezentuje się upięty ciasno przy szyi :)

wtorek, 4 października 2016

Przepis na bułeczki cebulowo-buraczkowe

Odkąd zlikwidowałam swój długo hodowany zakwas żytni chlebów nie piekę już wcale, ale często wracam do mięciutkich bułeczek w różnych kombinacjach. Moimi ulubionymi niezmiennie są bułki cebulowe i za każdym razem nie mogę się oprzeć, aby dodać cebulki do ciasta. Tak było w tym przypadku, z tym, że zamiast wody dodałam soku buraczkowego, co odrobinę wpłynęło na smak, ale cudownie zabarwiło nasze bułeczki :)
  

sobota, 1 października 2016

Rimmel Lasting Finish Nude 25HR Foundation

Podkład przez wiele lat nie stanowił dla mnie podstawy makijażu codziennego. Miałam ładną, czystą i jednolitą cerę, dlatego też ten rodzaj kosmetyku stosowałam rzadko. Niestety pod przekroczeniu 20 roku życia zaczęły pojawiać się niedoskonałości, których obecnie nie wyobrażam sobie nie przykryć. Drobne krostki, zaskórniki, nierówny koloryt. W tej chwili podkład to nr. 1 w mojej kosmetyczce. Mogę pominąć oczy, brwi i usta - nie malować ich wcale, ale przykrycie niedoskonałości to podstawa.
   
  
Rimmel Lasting Finish Nude 25hr Foundation trafił w moje ręce w zeszłym roku i początkowo mi nie podpasował, bo nie trafiłam w odcień. Dałam mu drugą szansę, zakupiłam jaśniejszy odcień i tak oto podkład nadal towarzyszy mojemu makijażowi codziennemu. Zapraszam do recenzji :)