wtorek, 29 listopada 2016

Snail Mail Box - pierwszy box dla Postcrosserów

Czegoś takiego jeszcze nie było na polskim rynku pudełek subskrypcyjnych. I powiem szczerze, jako miłośniczka boxów, sceptycznie do tego podchodziłam, kiedy na Facebook'owej grupie pojawiła się pierwsza informacja o planach stworzenia takiego pudełka. Zastanawiałam się ile to będzie kosztować, czy w dobie zabójczo drogich znaczków przeciętny Postcrosser będzie mógł sobie na to pozwolić, a przede wszystkim czy w dobie szału na drukowanie tandentych Easyprintów za grosze ktokolwiek zainteresuje się tą ideą.
  
  
Ciekawość przezwyciężyła i pudełko trafiło również w moje ręce. I nie tylko zawartość sprawiła mi radość. Musicie wiedzieć drodzy Czytelnicy, że ponad wszystko uwielbiam pisać o box'ach i subskrypcjach! :) Co zatem mam do powiedzenia na temat premierowego pudełka od Snail Mail Box? Zapraszam do dalszej części posta!
  
Oczywiście standardowo listonosz nie raczył dostarczyć mi przesyłki prosto w moje ręce, choć tego dnia nie opuszczałam mieszkania. Mam jakiegoś pecha odkad zamieszkałam na olsztyńskich Jarotach. Listonosz nie dzwoni nawet pod mój domofon, a kiedy dostaje się na klatkę zostawia awizo, o którym ja dowiaduję się zwykle wieczorem schodząc zniecierpliwiona oczekiwaniem do skrzynek. Tak też było i tym razem, dlatego swoje pudełko odebrałam dzień później od pozostałych Postcrosserów.


Box okazał się być zwykłym kartonikiem, ale nie zdziwiło mnie to jakoś szczególnie. Nie oczekiwałam błyszczącego pudełeczka na wzór wiodących na naszym rynku box'ów. W końcu każdy jakoś musi zacząć, a sponsorzy znajdą się z czasem :) Poza tym brązowy kartonik też ma swój urok! Na pudełeczku znalazła się naklejka z logiem firmowym, która już w momencie odbioru przesyłki na poczcie zasygnalizowała mi co znajdę w środku.
  
  
  
Pocztówkowy box (całe szczęście) nie zawiera tylko pocztówek! Znajdziejmy w nim wszystko czego potrzeba do szczęścia zagorzałemu Postcrosserowi. Nooo, może poza znaczkami ;) Oprócz 16 pocztówek znalazłam w nim także 4 designerskie koperty, morskie naklejki, nalepki "priorytet" oraz brokatową taśmę. A wszystko idealnie wpasowuje się w tematykę boxa Pierwsza Gwiazdka. Jest trochę świątecznie, ale właściwie cała zawartość boxa to gwiazdy, w różnym tego słowa znaczeniu. Mamy zatem rozgwiazdy, gwiezdne konstelacje, gwiazdę kina a nawet szturmowca z Gwiezdnych Wojen.


 
 

Pocztówki są wydrukowane na porządnej, grubej tekturce. Stawiam, że to gramatura 350, więc nie mamy do czynienia z jakimś badziewiem :D Rewers zaprojektowano specjalnie na potrzeby box'a, gdzie w miejscu na znaczek dyskretnie ukryto logo firmowe. Natomiast awers matowy, co mnie troszkę zasmuciło, bo zdecydowanie bardziej lubię błyszczącą powłokę. W każdym razie słyszałam kiedyś opinię na temat moich autorskich pocztówek, że szkoda, że są błyszczące, zatem są gusta i guściki :)

 
 
 
Mam nadzieję, że Snail Mail Box będzie pierwszym krokiem kierunku walki z Easyprintem. Dla niewtajemniczonych Easyprint to drukarnia, która oferuje pierwszy druk pocztówek 250 sztuk jednego wzoru za darmo. Należy jedynie opłacić koszt wysyłki 25zł z Niemiec, co daje 10gr na pocztówkę. Oczywiście jest tego jeden mały mankament - dość duże logo drukarni nadrukowane na odwrocie oraz brak oddzielonego miejsca na adres. Ot, pusty rewers z wielkim logo na samym dole. Do tego nieco gorsza jakość od standarowych, sklepowych kartek. Sama również skorzystałam z tej oferty, nie powiem, że nie. Zaprojektowałam sobie wtedy pocztówki z pocztem królów polskich. Niemniej z oferty można skorzystać tylko raz a Postcrosserzy zamawiają już wręcz w ilościach hurtowych, na mamę, tatę, kuzynkę, siostrę cioteczną babci taty, wszystkich sąsiadów. To już zakrawa o paranoję, a Postcrossing w Polsce stracił dla mnie cały swój urok. Mam wrażenie, że wszyscy dążą do tego, aby było jak najwięcej i jak najtaniej. Nie liczy się jakość i serce tylko trzepanie jak największej ilości pocztówek do kolekcji jak najtańszym kosztem. Tylko patrzeć jak polskie sklepiki dla Postcrosserów zaczną upadać...
 
Mam wrażenie, że "Snail Mail" to ukryta aluzja do naszej Poczty Polskiej, w której wraz z podwyższeniem cen usług zmiejszyła się ich jakość. Nasza poczta, jednym słowem się ślimaczy :P Mnie się idea pocztówkowego box'a bardzo podoba i trzymam mocno kciuki za rozwój, ciekawe współprace i sponsorów. Takie pudełeczko możecie nabyć w cenie 20zł + wysyłka, ale przy zamówieniu subskrypcji na 3 bądź 6 miesięcy otrzymuje się zniżkę analogicznie -10% lub -15%. Dla mnie taki jeden box na miesiąc zdecydowanie wystarcza. Nie wysyłam dużo kartek miesięcznie ze względu na koszt znaczków, nie potrzebuję zatem dużego uzupełnienia zapasów. Na stronę Snail Mail Box przeniesiecie się klikając w poniższy obrazek:
 
  
__________________________________________________________________________________________
    
Co myślicie o Snail Mail Box?
Kupilibyście?
  
Pozdrawiam,

11 komentarzy:

  1. No właśnie - pudełko jest urocze! ^^ I fajnymi naklejkami obklejone :) Bardzo fajny pomysł z takim box'em. Wprawdzie ja nie jestem klientem docelowym ale pocztówkowym "freakom" na pewno przypadnie do gustu :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle fajnie się czyta Twoje boxowe recenzje :]
    Świąteczne pocztówki najpiękniejsze, ale też wolałabym błyszczące...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio u Ciebie dowiedziałam o tym co to jest postcrossing, wcześniej chyba obiło u uszy ale "nie dotarło". Bardzo mi się to spodobało bo sama wysyłam od zawsze znajomym pocztówki i też w drugą stronę :) Sama też robię pocztówki świąteczne w formie bombek, to już wieloletnia tradycja :)
    Zbieram także kartki świąteczne firmowe i mam ze 4 klasery a w planach wykorkowanie ściany albo pomalowanie taśmą magnetyczną by móc więcej na bieżąco wieszać :)
    Pomysł na box super, na pewno za jakiś czas się rozkręcą. Pocztówki błyszczące czy matowe.. każde lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O proszę, jak miło spotkać w blogowej sferze kogoś, kto mieszka niedaleko :) Do Olsztyna mam około 80 km, mieszkam niedaleko Bartoszyc. Swojego boxa, tylko z niebieską tasiemką również otrzymałam i już czekam na kolejnego. Świetny pomysł i wielka pomoc. U mnie np, bardzo ciężko znaleźć rzeczy przydające się dla postcrosserów, a w Olsztynie ostatnio bywam bardzo rzadko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo mój narzeczony jest z Bartoszyc i często tam bywamy :)

      A ja w Olsztynie nawet nie wiem gdzie można gadżety dla Postcrosserów dorwać, bo jakoś tak nie zapuszczam się poza duże supermarkety. Internet za to jest skarbnicą postcrosserskich cudeniek :)

      Usuń
  5. Fajne pudełko.
    A wpołączeniu ze zdj twojego autorstwa az milo popatrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie najbardziej użekły naklejki priorytet :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super się to wszystko razem prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.