sobota, 1 października 2016

Rimmel Lasting Finish Nude 25HR Foundation

Podkład przez wiele lat nie stanowił dla mnie podstawy makijażu codziennego. Miałam ładną, czystą i jednolitą cerę, dlatego też ten rodzaj kosmetyku stosowałam rzadko. Niestety pod przekroczeniu 20 roku życia zaczęły pojawiać się niedoskonałości, których obecnie nie wyobrażam sobie nie przykryć. Drobne krostki, zaskórniki, nierówny koloryt. W tej chwili podkład to nr. 1 w mojej kosmetyczce. Mogę pominąć oczy, brwi i usta - nie malować ich wcale, ale przykrycie niedoskonałości to podstawa.
   
  
Rimmel Lasting Finish Nude 25hr Foundation trafił w moje ręce w zeszłym roku i początkowo mi nie podpasował, bo nie trafiłam w odcień. Dałam mu drugą szansę, zakupiłam jaśniejszy odcień i tak oto podkład nadal towarzyszy mojemu makijażowi codziennemu. Zapraszam do recenzji :)
 
  
Podkład występuje w dwóch opakowaniach po 30ml - plastikowej tubce lub szklanym. Ta pierwsza opcja wydaje mi się być lepszym rozwiązaniem. Po pierwsze - jest tańsza. Po drugie - możemy wykorzystać produkt w pełni, do ostatniej kropli rozcinając opakowanie. 
  
Konsystencja produktu jest dość rzadka. Nie ma potrzeby dociskać tubki, aby wydobyć odpowiednią ilość produktu. Wystarczy przechylić tubkę, aby podkład wypłynął z opakowania. To niestety na minus. Otwarte opakowanie muszę stawiać na odwrót opierając o coś, aby uniknąć niekontrolowanego przecieku
  
   
  
Jestem posiadaczką bardzo jasnej cery i dobranie odpowiedniego odcienia podkładu zawsze sprawia mi trudność. Najjaśniejszy z tej serii Light Porcelain okazał się być nadzwyczaj dobrze dobrany do odcienia mojej skóry. Podkład jest lekki, ładnie się wtapia i dopasowuje do cery. Nie zapycha i nie uczula. 
  
Trzeba aplikować go szybko, ponieważ szybko zastyga i może pozostawić smugi. Jeżeli zrobimy to w odpowiednim tempie możemy cieszyć się ładnym, świeżym wykończeniem. Skóra nie świeci się, ale nie jest też szczególnie zmatowiona. Wygląda naturalnie i lubię pozostawić ją bez dodatkowego przypudrowania. Niestety uwydatnia suche skórki, dlatego warto zadbać o regularne peelingi. 
   
Krycie jest średnie. Nie przykryje większych wyprysków, ale dobrze ujednolici koloryt skóry, co spełnia moje oczekiwania. Nie testowałam produktu pod kątem trwałości 25 godzin, jednak spokojnie wytrzyma na twarzy cały dzień. Trochę ściera mi się z brody, ale to wina moich co i rusz wędrujących pod nią rączek :) 
  
Podkład oceniłabym na taką mocną czwóreczkę z plusem. Będzie się dobrze spisywał u osób z raczej niezbyt problematyczną cerą. Idealny do makijażu codziennego, ale na pewno nie na większe wyjścia i wieczory.
  
   
 __________________________________________________________________________________________

Jakich podkładów używacie?
Stawiacie na lekkie czy mocne krycie?
Satynowe czy matowe wykończenie?
  
Pozdrawiam,

8 komentarzy:

  1. Dzięki za recenzję :]
    Właśnie szukam jakiegoś niedrogiego podkładu na początek i obawiam się uczucia ciężkości na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Mam dobre przeczucie, że i u Ciebie się sprawdzi :)

      Usuń
  2. Znam i lubię, jednak ja muszę dodatkowo matowić, bo skóra przetłuszcza mi się w strefie T i nie wygląda to schludnie i świeżo... ale tak generalnie to spisuje się ok. :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano wszystko zależy od posiadanego rodzaju cery :) U mnie wszystko zależy od hormonów i czasami też zmagam się z przetłuszczającą się strefą T i trądzikiem, ale dzięki stosowanym tabletkom ostatnio rzadziej mi się to zdarza :)

      Usuń
  3. Tego Rimmelka kupuję zwykle na promocjach :) Ewentualnie w drogeriach internetowych, gdzie jest tańszy niż np. w Rossmanie. Myślę, że jest wart swojej ceny - dobry, niedrogi podkład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj racja, racja, w Rossmanie absolutnie nie opłaca się kupować, chyba że przy dobrej promocji. W drogeriach internetowych czasem nawet i połowę taniej można kupić :)

      Usuń
  4. eh zgodzę się z Tobą, że strasznie z niego cieknie :/ Kiedyś pozostawiłam na chwilę odkręconą tubkę poziomo na stole, a jak wróciłam miałam sporą plamę na stole i utracona ilość to tak mniej więcej na 3 użycia. Tak jak Ty stawiam go teraz nakrętką do góry a ogólnie to moje oczekiwania również są spełnione jeżeli chodzi o ten produkt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie tą samą sytuację, kiedy pierwszy raz zetknęłam się z tym produktem. Z jednej strony fajnie, że tubka i ją przetnę pod koniec. Z drugiej strony, jak się nie wie o wyciekaniu to można sporo produktu stracić.

      Usuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.