poniedziałek, 31 października 2016

Podsumowanie miesiąca - PAŹDZIERNIK 2016

Ten post miał się pojawić w sobotę, jednak nie udało mi się dotrzymać tempa biegnącemu czasu. Natomiast jutrzejsze święto nie sprzyja mojej wtorkowej, blogowej aktywności. Październik był miesiącem obfitym w obowiązki. Z jednej strony czuję się zmęczona, a z drugiej odczuwam satysfakcję z każdej przemyślanie wykorzystanej, tak bardzo krótkiej doby. Dzisiejszy dzień też poukładany mam co do godziny. Niesamowite jak błyskawicznie zleciał ten miesiąc. Zapraszam do podsumowania.


PRYWATNIE
   
Moje przypuszczenia co do zamknięcia działalności przez szefową potwierdziły się. Szkoda tylko, że dowiedziałam się o tym od moich uczniów, a szefowa do końca rżnęła przede mną głupa udając, że nie rozumie moich pytań. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. W końcu sama chciałam stamtąd uciekać. Szybko się podniosłam, znalazłam nowe zajęcie i teraz jest lepiej. O wiele lepiej i przyjemniej :)
  
  
Nowa praca, nowa szkoła, nowe obowiązki. Z początkiem miesiąca rozpoczeliśmy też kurs przedmałżeński, na którym nauczyłam się głównie tego, że nie mogę oczekiwać, aby mężczyzna się domyślał, ale sama muszę domyślać się o co jemu chodzi; oraz tego, że jeżeli facet zapomni o czymś co było w jego interesie to winę ponosi żona, bo to kobiety powinny o wszystkim pamiętać :P 
  
ROZRYWKOWO
    
Muzycznie niewiele się u mnie dzieje. Gdzieś tam w głowie kołaczą mi się już świąteczne nuty, ale staram trzymać się w garści i nie popadać przedwcześnie w świąteczny nastrój. Dziś stawiam na występy live. W odtwarzaczu występ Madonny - a mówi się, że ponoć nie potrafi śpiewać ;) Na ekranie prym wiedzie najnowszy sezon The Walking Dead. Przełamałam się też do telenoweli Moja Nadzieja, chociaż nie sądziłam, że kiedykolwiek obejrzę telenowelę, w której nie gra Natalia Oreiro :P Lali Esposito zdaje się być jej godną następczynią :)
  
   
ZAKUPOWO
  
SH w tym miesiącu poszły w odstawkę. Spędziliśmy za to jeden z weekendów w Galerii Warmińskiej i dwa dni zajęło nam skompletowanie zimowej odzieży. Mieliśmy też przyjemność wypchać koszyk po brzegi w jednym z olsztyńskich supermarketów i nie zapłacić za to ani grosza dzięki wygranej w konkursie :) 
  
  
FOTOGRAFICZNIE
  
Przy okazji wizyty u lekarza odkryliśmy na ul. Wojska Polskiego w Olsztynie przepiękny, klimatyczny park. Miejsce, które wielokrotnie mijaliśmy jadąc do Bartoszyc, a nie mieliśmy nawet pojęcia co kryją za sobą przydrożne drzewa. Udało nam się zrobić kilka wspólnych zdjęć. Mieliśmy tam jeszcze wrócić i obfocić najpiękniejsze widoki, niestety czas i pogoda pokrzyżowały nam plany.
    
  
RĘKODZIELNICZO
  
Świąteczna biżuteria się robi :) Pierwsza seria pojawi się do 6 listopada, a tymczasem zapraszam Was na DaWandę, gdzie dziś jest ostatni dzień, w którym możecie skorzystać z przeceny prawie całego asortymentu o 50% - KLIK.
 
  
_____________________________________________________________
   
Kochani jak minął Wam październik?
Opieracie się jeszcze pierwszym świątecznym reklamom i stoiskom czy już przepadliście? :)
Pozdrawiam,

10 komentarzy:

  1. Świetne zakupy, zwłaszcza botki wpadły mi w oko. My na kursie przedmałżeńskim dowiedzieliśmy się, że podpaski to środek antykoncepcyjny więc.... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha :D Tak to jest kiedy do prowadzenia tego typu zajęć powołoje się osoby, które nie mają na ten temat zielonego pojęcia. Grunt, że to tylko formalność i nie musimy (jeszcze) płacić za wysłuchiwanie tych bzdur.

      Usuń
  2. Z Twojego opisu wynika, że kurs przedmałżeński nie jest zbyt dobrze prowadzony. Ja swój miałam w formie warsztatów. Był ciekawie prowadzony i kładzono nacisk na to że obie strony muszą się starać :) Ja ze świątecznych zakupów planuję tylko choinkę i lampki. Resztę ozdób do domu już mam a zawieszki na choinkę sama robię. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde spotkanie prowadzi inny ksiądz i, nie powiem, na dwóch dowiedziałam się kilku pożytecznych rzeczy dotyczących formalności przedślubnych i przebiegu samej ceremonii. Niestety większość to bzdury...

      A u mnie szykują się ogrooomne zakupy, bo poza małą choinką nie mam jeszcze nic świątecznego. W końcu to dopiero moje drugie święta we własnym, nierodzinnym mieszkaniu :)

      Usuń
  3. Piękne te Wasze wspólne zdjęcie :) Mam nadzieję że się nie obrazisz bo napiszę to teraz z czysta sympatią, ale masz w swojej buzi coś takiego dziecinnego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hue hue hue :P Wiem, wiem. Jakieś niecałe dwa lata temu mówiłam w szkole o swoim eks, że leci nam już siódmy rok razem i usłyszałam: "To kiedy ty zaczęłaś się z nim spotykać? Jako 10-latka?" :P A teraz jeszcze jak mi się przytyło to już całkiem bobas na twarzy jestem :D

      Usuń
  4. Madonna <3 Widzę muzycznie jesteś otwarta :) Najpierw Brytney, potem Beatelsi, teraz Madonna - lubię to! ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.