sobota, 24 września 2016

Denko: wrzesień 2016

Gdybym wróciła do bloga parę miesięcy wcześniej projekt denko byłby stałą, comiesięczną rutyną. Potrzebowałam ponad roku do osiągnięcia kosmetycznego minimalizmu. Nagromadzone w ShinyBox'ach kosmetyki chomikowałam w moim dawnym pokoju u rodziców a do siebie zabierałam tylko to co jest mi absolutnie potrzebne. W ten sposób małymi kroczkami zużyłam prawie wszystko, co kurzyło się na półkach i nieubłaganie zbliżało do końca ważności. 
  
  
Dziś kupuję w miarę potrzeb. Ulegam wprawdzie promocjom i zdarza mi się kupować "na zapas", ale mam to pod kontrolą i nie muszę zużywać kosmetyków na siłę. Dlatego też takie spore denka, jak w tym miesiącu zdarzają się rzadko :)

  
Każdemu produktowi przy pomocy kolorowych czcionek zostanie przypisana kategoria: Kupię ponownie, Zastanowię się nad ponownym zakupem oraz Nie kupię ponownie wraz z krótkim uzasadnieniem. Część z tych produktów za jakiś czas doczeka się pełnych recenzji na łamach bloga w oddzielnych postach. Zapraszam :)
  
  
Szampon Schwarzkopf Gliss Kur regeneracja ekstremalnych zniszczeń - szampon przyjemnie pachniał i nie wyrządził większej szkody moim włosom. Dobrze się pienił, jednak nie spełnił swoich regeneracyjnych zadań. Nie jestem pewna czy do niego wrócę.
  
Odżywka Schwarzkopf Gliss Kur łatwe rozczesywanie i ochrona koloru - na moich włosach się nie sprawdziła. Jest niewydajna, dziwnie się rozprowadza i nie dociera do każdego pasma. Nie zauważyłam oczekiwanego ułatwienia w rozczesywaniu. Nie kupię ponownie.
  
  
Krem do rąk Johnson's Body Care - polubiłam się z tym kremem. To pierwszy produkt do rąk, który idealnie się wchłaniał i nie pozostawiał uciążliwej powłoki na łapkach. Dobrze radzi sobie z powracającymi plackami egzemy na moich dłoniach. Po zużyciu zakupiłam krem innej firmy i już żałuję. Do Johnson's wracam zaraz po zużyciu Garniera.
  
Krem nawilżająco-matujący do cery mieszanej Bioliq 25+ - ten produkt jest ze mną już trzeci rok i wracam do niego zawsze, z przerwami na poszukiwanie drugiego ideału. Nawilża skórę i wtapia się w nią pozostawiając lekko matowe wykończenie. Pozostawia na mojej twarzy przyjemny zapach, a skóra wydaje się być świeża i wypoczęta. 
  
  
Podkład Rimmel Lasting Finish 25h - pierwszy raz trafił w moje ręce w zeszłym roku i obecnie jest podstawowym, najczęściej używanym podkładem w mojej kosmetyczce. Ma lekką konsystencję, delikatnie kryje i jednocześnie nie pozostawia efektu maski. W dodatku jest niedrogi - idealny na co dzień.
  
Tusz do rzęs Astor Big&Beautiful False Lashes - moi tuszowi ulubieńcy zmieniają się średnio co 2 lata. Ten tusz króluje w mojej kosmetyczce od roku i póki co nie znalazłam godnego zamiennika. Mocno pogrubia moje rzęsy, ale jego największą zaletą jest najzwyczajniej to, że dobrze leży mi dłoni i bez problemu operuję szczoteczką. Kupię ponownie.
  
Płynny eyeliner w pędzelku Miss Broadway - nie kupię go ponownie głównie ze względu na fakt, że to produkt z włoskiego PinkJoy'a dostępny tylko na włoskim rynku kosmetycznym :) Niemniej nie kupiłabym go nawet, gdybym miała taką możliwość. Bardzo piekły mnie po użyciu powieki, męczyłam go dwa lata.
  
Pomadka Revlon Vital Radiance - denkowy odcień to nr. 26 Tea Rose. O ile do samego koloru nie wrócę tak samą szminkę chętnie kupię ponownie, jednak ostatnio jest słabo dostępna i zastanawiam się czy nie wycofano jej ze sprzedaży. Obecnie jestem jeszcze w posiadaniu 6 innych odcieni. Nawilża usta i wtapia się pozostawiając aksamitne wykończenie w intensywnym kolorze.
  
Pomadka ultra-nawilżająca Eveline Aqua Platinum - wracam do niej często już od kilku lat. W kosmetyczne mam jeszcze kilka odcieni, a ten zużyty nosi numer 441 i jest moim ulubionym z całej kolekcji. To już trzecie opakowanie w tym kolorze :) Lubię to uczucie nawilżenia, aczkolwiek z trwałością koloru jest średnio. 
  
Grashka baza pod cienie i do ust - kolejny produkt, który gości u mnie stale odkąd trafił mi się w ShinyBox'ie. Lubię jej kremową konsystencję. Spełnia swoją rolę i wydobywa kolor cieni, ale czasami stosuję ją też samodzielnie, zamiast cienia, aby ujednolicić i rozjaśnić powiekę.
  
  
Mydło w płynie Palmolive Aquarium - poza zapachem i rybką 3D mydło nie ma nic do zaoferowania. Jest niewydajne, bardzo słabo się pieni i znika w oczach. Absolutnie nie jest warte swojej ceny, a niestety zakupiłam kilka opakowań - całą kolekcję zwierzątek morskich. Nie kupię ponownie.
  
Pasta do zębów Sensodyne Pro-Szkliwo - na czas używania tej pasty pożegnałam się z nadwrażliwością zębów, jednak w miarę szczotkowania najtańszym Colgate'm problem wraca, dlatego wkrótce Sensodyne powróci w moje progi. Niestety jest dość droga.
  
Zmywacz do paznokci Softella - jeżeli komuś wydaje się, że zmywacz jak zmywacz to jest w błędzie. Właśnie ja tak myślałam, a trafiłam na najgorszy produkt do zmywania paznokci ever. Pompka zepsuła się już po pierwszym użyciu, a zmywanie jest co najmniej 5-krotnie dłuższe niż jakimkolwiek znanym mi zmywaczem. Właściwie ledwo zmywa. Dostępny w sieci sklepów Stokrotka. Więcej nie kupię i odradzam każdemu.
  
 __________________________________________________________________________________________

Znacie/używacie któreś z wymienionych wyżej produktów?
Koniecznie podzielcie się swoimi zużyciami tego miesiąca! :)
  
Pozdrawiam,

6 komentarzy:

  1. o podkładzie rimmel czytałam wiele dobrego i zastanawiam się czy go sobie nie kupić podczas najbliższej promocji w rossmannie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spore denko? Te to jest jeszcze małe! Widywałam nawet 3 razy większe :D
    Znam ten zmywacz. Też kiedyś trafił do mnie przypadkiem, więc dobrze rozumiem o czym mówisz.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w tym miesiącu tylko żel pod prysznic na denku :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten podkład w szklanym opakowaniu a że dostępny jest w tubce zorientowalam się dopiero po fakcie. A w tubce faktycznie jest tani :) Ładne te denko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uuuuu spore denko :]
    Widzę że wyszło tak pół na pół. Fajnie, że znalazłaś kilka nowych kosmetyków "na tak" :]

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja zastanawiałam się niedawno nad zakupem tego mydla. Widzialam nie tylko rybki ale i kotki...
    Spore te twoje denko B)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.