wtorek, 16 sierpnia 2016

Witam w nowej odsłonie bloga

Lata lecą, dorastamy, zmieniamy się, dojrzewamy do pewnych decyzji… Wraz ze zmianami, jakie niespodziewanie niesie nasze życie kształtuje się blogosfera. Koleżanki, które zaczynały mniej więcej w tym samym czasie co ja porzuciły blogi lub odzywają się sporadycznie, raz na jakiś czas. Podobnie jak ja, z tym, że ja nigdy tak naprawdę nie chciałam porzucić bloga. Wiele zmian nastąpiło w moim życiu, a tym zmianom uległy też moje zainteresowania i priorytety. Nie chciałam już być „modeliniarką”, ale to miano przylgnęło do mnie przez ostatnie 7 lat mojej obecności w rękodzielniczej blogosferze i nie miałam sił z nim walczyć. Oczekiwania czytelników przerosły mnie, bo modelina i rękodzieło odeszły na dalszy plan. Już jedną próbę powrotu mam za sobą. Nieudaną, ponieważ ponownie usiłowałam sprostać wymaganiom czytelników, a głęboko w środku kiełkowały chęci do pisania i dzielenia się z Wami czymś zgoła innym niż dotychczas. 
  

Zbyt dużo czasu poświęciłam skubaniu modeliny w pośpiechu, żeby zaspokoić Wasz głód nowych wzorów, jednocześnie usiłując udowodnić, że potrafię lepić, gdyż jedyna (bardziej nienawistna niż konstruktywna) krytyka, która dała mi po dupie i wywołała chwilową falę hejtu na blogu hippotetycznej ciągnęła się za mną przez cały czas. Później chyba zabrakło mi tej krytyki, bo wraz z każdym pochlebnym komentarzem utwierdzałam się w przekonaniu, że nie jestem tak uzdolniona, jak się to Wam wydaje. Może i zdolności manualne są, ale - powiedzmy sobie szczerze – moje prace wypadają blado na tle dzieł innych modelinowych artystów. Już dawno nadszedł czas, aby ustąpić miejsca zdolniejszym :) Nie znaczy to wcale, że pożegnałam się z rękodziełem „na amen”. Póki mam jeszcze modelinę, półfabrykaty, kamienie i sznurki będę korzystać. Sentyment do handmade’u pozostał, ale nie jest to pasja, z którą wiążę swoje przyszłe życie zawodowe i już z pewnością nie będę w to inwestować.
   
  
Z perspektywy biernego blogera zdawać by się mogło, że blogosfera umarła. Nic podobnego! Zaczęły umierać blogi, z którymi byłam od początku i poza których granice się nie zapuszczałam. A tymczasem blogowy światek przyjmuje w swoje progi nowe, ciekawe tematyki i treści. To właśnie odkrycie i otworzenie się na nowe blogowe otoczenie zaszczepiło we mnie bakcyla na kolejną próbę powrotu.
  
Postanowiłam walczyć z przydomkiem „polskiej modeliniarki”. Nie chcę nią być. Chcę dzielić się z Wami marzeniami, wspomnieniami, przepisami, pomysłami i wszystkim co jest mi bliskie… opisywać odczucia odnośnie przeczytanej książki, obejrzanego filmu, przetestowanego produktu… polecać, odradzać. Wplatając w to oczywiście od czasu do czasu dotychczasową tematykę tego bloga, czyli rezultaty mojego podkocykowego procesu twórczego. A przede wszystkim chcę postawić przed sobą nowe cele i wyzwania; znaleźć zajęcie, które przyniesie mi radość. Nie chcę i nie będę podporządkowywać się niesłusznie stawianym mi wymaganiom. Z pokorą przyjmę rady i uwagi, niemniej kończę już ze stawianiem sobie poprzeczek, których nie przeskoczę. Chcę poprowadzić to tak, jak mi w duszy zagra.
  
  
Zdaję sobie sprawę z konsekwencji, jakie niesie za sobą ta decyzja. Wielu z Was zapewne odejdzie, wszystko rozpocznie się od nowa, ale głęboko wierzę w to, że znajdzie się garstka osób, która zechce czytać moje wypociny i od czasu do czasu zmotywować miłym komentarzem, konstruktywną poradą lub zwyczajnie przedstawić swoje stanowisko i wdać się w dyskusję :) Po nowe posty zapraszam raz / sporadycznie dwa razy w tygodniu!

  
Jak widzicie nastąpiło tu wiele zmian. Posypał się cały html, wygasły grafiki w hostingach, wizualnie zapanował tu chaos. Miałam dużo pracy. I pierwszym wyzwaniem było zbudowanie wszystkiego od podstaw. Zdaję sobie sprawę, że nagłówek nie jest szczytem profesjonalizmu, ale wiecie co? Mam to gdzieś! Zrobiłam go SAMA i sprawiło mi to mnóstwo radochy :D I chociaż przejrzałam sporą garść blogów z poradami dla blogerów i hasła „schludny szablon” i „minimalizm” przeważały w większości z porad to pewne rzeczy się jednak nie zmieniają. Nadal będzie tu kolorowo i pstrokato… chociaż trochę łagodniej niż ostatnio :)
  
  
Co się u mnie zmieniło? Od roku jestem narzeczoną, za rok zostanę żoną. Znów się przeprowadziłam, tym razem uciekłam z zapyziałej podpiwniczej stancji do mieszkania w bloku na 4 piętrze. Przytyłam, a w tyciu towarzystwa dotrzymywał mi narzeczony :P Nauczyłam się gotować i utrzymywać czystość w swoim otoczeniu. Doceniłam to, czego nie doceniałam wcześniej i bardzo zbliżyłam się do rodziców pomimo odległości. I brnę powoli do przodu u boku najwspanialszego mężczyzny na świecie, planując i marząc :)
  
Jestem ciekawa co u Was moi czytelnicy? Trochę czasu mnie tu nie było, więc koniecznie dajcie znać czy Wam też się w życiu pokręciło czy raczej po staremu :)
  
Do zobaczenia w kolejnych postach,

19 komentarzy:

  1. Te róże są cudowne! :) Bardzo lubię blogi wielotematyczne, więc chętnie będę tu zaglądała, skoro zamierzasz rozszerzać tematykę :D Ja od kilku miesięcy jestem narzeczoną, a ślub za dwa lata :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i zapraszam, będzie mi bardzo miło :)

      Gratuluję! Tylko dwa lata to kupa czasu :( My na początku sierpnia zarezerwowaliśmy salę i kościół na 05.08.17 i już jęczę, że mi się czas dłuży :P

      Btw. zajrzałam do Ciebie, lecę już z czytaniem postów na piątej stronie i nie mogę się oderwać! Oczywiście dodaję do obserwowanych, fajnie że napisałaś :)

      Usuń
  2. Bardzo dobrze, że to wszystko wygląda tak jak wygląda- blogowanie, tworzenie nie ma być pod czyjeś dyktando. Rób to co kochasz i nie rób tego najlepiej, rób tak jak potrafisz:D Życzę ci powodzenia na "nowej drodze", myślę, że ludzie przede wszystkim lubią szczerość i prawdę i na pewno z tobą zostaną ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze powiedziane i tego będę się trzymać! Dzięki :)

      Usuń
  3. Cieszę się, że wróciłaś ;) Było mi smutno, jak nie pisałaś :( Wspaniale, że rozszerzasz tematykę bloga!!! :D :D :D Będę wpadać tutaj częściej :)
    p.s. Gratulacje i szczęścia Wam życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę :) Do powrotu szykowałam się ponad miesiąc i w końcu wzięłam się za realizację. A szczególnie cieszę się czytając takie komentarze! Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  4. :) Pięknie i wcale nie słodzę, możesz być dumna z szaty swego bloga :)
    Ja zostaję ^^
    Moje blogi też pozmieniały szaty, a pudełkowy również odszedł od typowo robótkowego w inne rejony :) tak to już jest życie ewoluuje, a w raz z nim my i nasze blogi :P
    powodzenia i do poczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko bywa z tą ewolucją, kiedy blog rozwijał się tyle lat monotematycznie. A mój blog był tak bardzo modelinowy, że nawet kiedy wrzucałam inny rodzaj rękodzieła to już nie cieszyło się to zbyt dużym zainteresowaniem.

      Wyszłam z założenia, że jak nie spróbuję, to się nie dowiem czy taka forma będzie się podobać :)

      Dziękuję i pozdrawiam ^^

      Usuń
  5. Wygląd jak najbardziej przypadł mi do gustu. Cieszę się że wróciłaś - zostań z nami jak najdłużej :) Gratuluję zaręczyn i mam nadzieję że będziesz już zawsze szczęśliwa u boku ukochanego ♡ Życzę wam dużo szczęścia i miłości :) O zaręczynach o ślubie wiem z instagrama - dobrze że chociaż tam się udzielałaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam instagrama! To taka mała namiastka bloga i z każdym dodanym zdjęciem przypominałam sobie o nim :) Oj, wiele razy chciałam wejść i napisać, ale "walnięty" html demotywował :P

      Usuń
  6. Gratuluję! Ja mam ślub w maju i trochę mi się już dłuży. Chętnie będę zaglądać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem! Ja zaczynam się martwić czy w ogóle dożyję swojego ślub tak wolno czas biegnie od czasu zarezerwowania terminu :D

      Usuń
  7. Wracaj do nas wracaj ;) Miło czytać, że chcesz znowu blogować ;) Ważne, żeby robić to co się lubi i pisać na tematy które są dla Ciebie interesujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chętnie będę czytać o wspomnieniach, marzeniach czy innych rzeczach !! Miło również czytać, o tym, że nie robisz niczego wbrew sobie, ani dla kogoś ! Najważniejsze, aby blogowanie sprawiało Tobie radość - a będzie też sprawiało i nam czytelnikom :) Zapewne zostanę i będę tu zaglądać :)
    Nowy wygląd bloga jest bardzo przyjemny w odbiorze - przynajmniej dla mnie ! :)
    I oczywiście gratulacje !! Oby wszystkie przygotowania przebiegały po Waszej myśli :)

    Życie bywa przewrotne, przekonałam się o tym na własnym przykładzie, ale nic nie dzieje się bez przyczyny :)
    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Witaj z powrotem i zostań z nami na dłużej! Piękny szablon bloga :)))

    PS. Z chęcią poczytam o wszystkim, ale po cichu liczę na modelinę tak chociaż od czasu do czasu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu na pewno coś się pojawi :)

      Usuń
  10. U mnie też sporo zawirowań :) Ja też zawiesiłam bloga i całkowicie wyłączyłam możliwość odwiedzania go i czytania. Nie wiem czy kiedykolwiek nabiorę ochoty na powrót i podziwiam Twoje samozaparcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się kiedyś wydawało, że już nigdy nie wrócę, a tutaj tadaaaau - jestem :) Nie nazwałabym tego samozaparciem, cały czas nadchodzą chwile zwątpienia.

      Usuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.