sobota, 14 listopada 2015

Dżindżerbredy jak co roku :D

W tym roku świątecznej biżuterii nie będzie dużo. Lepię tylko wtedy, kiedy naprawdę tego chcę i nie robię nic na siłę. Butik na DaWandzie został uzupełniony pierwszą serią 16 par kolczyków, a kolejna seria pojawi się być może za dwa tygodnie, bo dopiero się za nią na dniach zabiorę. A poniżej mój ulubiony wzór świątecznych pierniczków. Ulubiony i dosyć czasochłonny, bo pierniczki jak co roku wycinam ręcznie, bez żadnych wykrawaczek :)








5 komentarzy:

  1. Zachwyciłam się Twoja serią świąteczną, która pokazałaś na instagramie. :) Cudowne pierniczki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Modelina to wdzięczny materiał jednak, wyszło Ci super! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i co roku masz coraz bardziej urocze te pierniczki. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają smakowicie chociaż nie da się ich zjeść :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.