piątek, 16 stycznia 2015

Lody miętowe z czekoladką

Bardzo, ale to bardzo chciałabym wyciągnąć moje kartony z modeliną i polepić, jednakże styczniowy okres temu nie sprzyja. W grudniu myślałam, że wszystkie pisemne egzaminy mam za sobą, a tymczasem okazało się, że z praktycznych zajęć egzamin również będzie pisemny. Siedzę więc i tłukę, a to co wchodzi okiem, wychodzi uchem i wciąż mam wrażenie, że nie umiem kompletnie nic. Egzamin czeka mnie już jutro, ale chyba muszę powoli nastawiać się na drugi termin. Kiedy tylko ten sesyjny koszmar się skończy usiądę sobie i podziabię w modelinie i wówczas na blogu zaroi się od nowości :)
  



4 komentarze:

  1. Teraz? Teraz, kiedy sobie spokojnie choruję, musisz mi robić ochotę na lody? No dzięki. :P
    Ale ślicznie wyszły, jak zawsze :3 Mam pytanie, czy jak robisz lody, to wypiekasz je " na raty"? Tzn. najpierw wypiekasz wafelek, potem dorabiasz gałkę i pieczesz, a na końcu polewę i jeszcze raz pieczesz? :)

    Ps. Dasz radę na egzaminie, nastaw się na cud, a nie od razu skazuj się na drugi termin! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie Ci wyszły ! gratuluję :)
    Dasz radę !
    Pozdrawiam- CynamonowaBabeczka

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem już po egzaminach zawodowych, ale wyssały kompletnie całą moc ze mnie. Łączę się w bólu nauki i przesyłam mnóstwo pozytywnej energii! :3
    Niby zima, ale widok lodów jest naprawdę przyjemny. I nawet czuję ich pistacjowy smak. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.