środa, 30 kwietnia 2014

Fioletowe babeczki + słowo wyjaśnienia

Wybaczcie, że tak długo nie pisałam. O wypadku dowiedziałam się jeszcze na tydzień przed świętami, ale nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak poważne obrażenia odniósł mój kolega. Drugiego dnia świąt dostałam sms'a z informacją o śmierci. Jakkolwiek głupio i infantylnie to brzmi - nie uwierzyłam. Naprawdę nie byłam w stanie wyobrazić sobie, że mój rówieśnik odszedł z tego świata. Byłam przekonana, że to plotka, tym bardziej, że kondolencje, które pojawiły się na facebook'u szybko zaczęły znikać. W piątek dowiedziałam się o pogrzebie i dopiero w sobotę w kościele, kiedy zobaczyłam trumnę dotarło do mnie, że Maciek, którego znałam od przedszkola naprawdę nie żyje. Byliśmy najzwyklejszymi kolegami z klasy, a ja przeżyłam to tak jakbym straciła najlepszego przyjaciela. Nie sposób mi więc wyobrazić sobie co czują jego rodzice i rodzeństwo. W takich chwilach tracę wiarę w lekarzy, którzy nie potrafią uratować ludzkiego życia oraz tego, którego wszyscy tak naiwnie wielbią, a który doprowadza do takich tragedii. W związku z powyższym postanowiłam zrobić sobie mały odpoczynek od bloga, postów i Waszych komentarzy. Potrzebowałam czasu na ochłonięcie, a i też stwierdziłam, że najzwyczajniej nie wypada się tu pojawiać. 
  
Dziś już wracam do regularności. Posty będą pojawiać się jak zwykle - średnio co 2 dni. W planach są kolejno - kwiecień w zdjęciach, jakaś praca, recenzja Pardo, a potem się zobaczy :)
  
Podstawy babeczek z foremki, reszta ulepiona ręcznie.

piątek, 25 kwietnia 2014

Zestaw breloków Czarodziejka z Księżyca

Czarodziejka z księżyca to moja najulubieńsza bajka z dzieciństwa i od tamtych czasów oglądałam ją wielokrotnie. Za każdym razem cieszę się tak samo :) Przygotowałam breloki decoupage z pięcioma najważniejszymi czarodziejkami: Księżyc, Merkury, Mars, Jowisz i Wenus.
  






  
A inspiracją do ich wykonania stał się zwykły dworcowy sklep w moim mieście, w którym wyhaczyłam takie oto wypasione długopisy za jedyną złotówkę/szt. Świecą kiedy nimi piszę, mogę  też puszczać bańki i stawiać pieczątki łihihihi ;D
   

wtorek, 22 kwietnia 2014

Dwukolorowy krem po raz drugi

Bardzo spodobało mi się robienie dwukolorowych, silikonowych kremów na babeczkach :)
  
Podstawa babeczki z foremki. Reszta wykonana ręcznie.
  
Zostawiam Was dziś z pozytywną, wakacyjną nutą. Wczoraj na nią trafiłam i dziś od rana gwałcę replay na telefonie :P



sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanocna bransoletka

Podobnie jak w przypadku kurczaczka kilka postów wstecz lepiłam tę bransoletkę w jak najprostszej formie w ramach współpracy z Qnszt.pl. Tutorial jeszcze się nie ukazał w kursie, a jako że jutro już święta podejrzewam, że zostanie wykorzystany dopiero za rok. Pomimo prostej formy lepiło się ciężko. Te koła mają zaledwie po 2cm średnicy, a ulepienie tych małych elemencików z lepkiej masy Qnszt sprawiło mi trochę trudności. Jak podoba się Wam efekt?
   

Ulepione całkowicie ręcznie, bez użycia jakichkolwiek foremek. Jedynie kwiatek wycięty wykrawaczką.

Po mojej krytycznej ocenie najnowszej edycji ShinyBoxa spodziewałam się fali hejtu, a tymczasem okazuje się, że sporo osób podziela moje spostrzeżenia. Cieszę się i dziękuję za dołączenie do dyskusji :)
  

czwartek, 17 kwietnia 2014

ShinyBox Fit&Shape - kwiecień 2014

Już 20 marca, czyli zaledwie dwa dni po otrzymaniu marcowego pudełka ShinyBox ruszył na facebook'u z nową, kwietniową kampanią "Fit & Shape". Bardzo brzydko Shiny! Lubiłam Was bardziej, kiedy dawaliście czas na ochłonięcie po otrzymaniu poprzedniego pudełka, zanim zaczniecie kusić kolejnym. Tym razem przyznam, że już sama nazwa mnie nie przekonała. A do zakupu pudełka zachęcano nas w ten sposób: 
Fit & Shape by ShinyBox, czyli przepis na jędrne, zadbane ciało i piękną sylwetkę! Daj się porwać w wir zdrowego stylu życia i zamów już teraz najnowszą edycję ShinyBox. 
Jaka była moja pierwsza reakcja? Bardzo emocjonalna :) Zdrowego stylu życia? Dla mnie to pojęcie oznacza przede wszystkim ruch i zdrowe pożywienie. Używanie kosmetyków, które rzekomo mają wyszczuplić jest szczytem lenistwa i przejawem najwyższej głupoty i naiwności. Że też niektórzy w ogóle wierzą w cudowne, magiczne moce takich specyfików. Czym zatem dla ekipy Shiny jest zdrowy styl życia? Lenistwem? 

Nie jestem zwolenniczką siedzenia na dupie, narzekania na swoje nadprogramowe kilogramy (które mam) i nie robienia zupełnie niczego aby to zmienić, poza smarowaniem się drogim picem na wodę i łykaniem niebezpiecznych tabsów. Nie wierzę w magiczne działanie specyfików wyszczuplających, spalających tłuszcz i antycellulitowych zarówno tych stosowanych wewnętrznie jak i zewnętrznie. I obsmarowywanie się takimi cudownymi kosmetykami z pewnością nie pomoże w walce o wymarzoną sylwetkę. Pomimo, iż Shiny na swoim blogu stworzyło serię postów o zdrowym życiu i odżywianiu ja nadal nie byłam przekonana. Co mają kosmetyki do zdrowego stylu życia? Po prostu ta tematyka kompletnie mi nie pasuje.
  
Nie chcąc przerywać subskrypcji i tracić szansy na dodatkowe kosmetyki grzecznie czekałam, aż 25 marca z PayPala zostanie pobrane 49zł, chociaż wiedziałam, że zostanę zawalona kolejną pielęgnacją i to w dodatku taką, którą najbardziej potępiam. Moje początkowe niezadowolenie zostało jednak szybko zażegnane. Na fanpage'u oraz w e-mailach zaczęły pojawiać się podpowiedzi, z których wynikało, że pudełko w cale nie będzie w całości wyszczuplająco-ujędrniająco-antycellulitowe, a znajdą się w nim też produkty nawilżające, do pielęgnacji ust i paznokci. Z czasem zaczęłam się cieszyć z tego pudełka jak z każdego innego i wprost nie mogłam się go doczekać.

Niestety wysyłkę zaplanowano dopiero na 16 kwietnia. Nie przewidziano, że w dzień dostawy pudełek uczniowie i studenci rozpoczynają wolne, pracownicy biorą urlopy, rodziny wyjeżdżają gościć się na święta. Do niektórych to pudełko nie trafi przed świętami. Rozumiem, że była jeszcze szansa zmiany adresu dostawy, w każdym razie są osoby, które podobnie jak ja nie nadużywałyby w ten sposób gościnności. Jeden dzień wcześniej by ShinyBoxa nie zbawił, a dla klientów zrobiłoby to ogromną różnicę.

  
     
Jak to się mówi - reklama dźwignią handlu. Jeszcze nigdy nie byliśmy tak gwałceni e-mailami i postami na facebook'u zachęcającymi do kupna pudełka. Kilka dni temu dziewczyny moczyły się widząc podpowiedzi. Reklama była tak skuteczna, że pudełko zostało wyprzedane w przedsprzedaży. A okazało się być mocno przereklamowane i najsłabsze w tym roku. Cieszę się, że nie jestem sama w swoich odczuciach - wiele osób również jest zawiedzionych.
   
     
W pudełku standardowym miało znaleźć się 7 produktów. Stałym subskrybentkom obiecywano dwa dodatkowe, a nawet trzy, jeżeli poszczęści się w losowaniu. Ja otrzymałam tę najbogatszą wersję pudełka, ale reklamowanie się hasłem "10 produktów" jest mocno przesadzone. Mamy tu po prostu dwa zestawy po dwa produkty, które w reklamie policzono oddzielnie, a na ulotce już razem. Dobrze, że o zestawie kremów Synchroline nie mówiono jak o 4 produktach, bo wówczas reklama brzmiałaby "nawet do 14 produktów" :P
    
    
CLARENA
Diamentowy krem liflingujący do twarzy na dzień
Luksusowy krem przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery. Zawarty w nim pył diamentowy zmiękcza, nawilża, poprawia koloryt i przywraca blask zmęczonej cerze. (Info z ulotki) 
Wartość 99,99zł/50ml. W pudełku znalazłam miniaturę o objętości 30ml (~60zł).
Diamenty na twarzy, hu, hu :D Póki co zapowiada się najlepiej z całego pudełka i w końcu coś co wpisuje się w założenie testowania luksusowych miniatur w takich objętościach, które pozwolą nam je w pełni przetestować. W KOŃ-CU! Zazwyczaj tak drogie produkty otrzymujemy w formie próbek, które ledwie na raz starczą.
 
    
MYTHOS & FLAX
Żel pod prysznic & gąbka antycellulitowa z luffy
Oliwkowy żel pod prysznic zapewnia uczucie miękkiej i gładkiej skóry. Naturalnie nawadnia i intensywnie pielęgnuje. Naturalna gąbka roślinna 100% luffy wspomaga walkę z cellulitem, uelastycznia i ujędrnia skórę. (Info z ulotki) 
Wartość 66zł/zestaw (29zł/200ml żelu oraz 37zł/50cm gąbki. W pudełku znalazłam miniaturę żelu o objętości 50ml oraz miniaturę gąbki 10cm. (~14,65zł).
Nie lubię kiedy rodzaje produktów powtarzają się co miesiąc. Żel pod prysznic już był, nie zdążyłam go jeszcze zużyć, a tu już kolejny. Ciekawi mnie czy ta gąbka jest jednorazowa czy wielokrotnego użytku.
   
   
DONEGAL
Lakier do paznokci & naklejki
Szybkoschnącą lakiery do paznokci, nie pozostawiają smug i dają efekt olśniewającego połysku. Do tego trwałe, samoprzylepne naklejki na paznokcie w modnych kolorach oraz wzorach. (Info z ulotki) 
Wartość 12zł/zestaw. W pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy.
Po raz pierwszy odkąd zamawiam boxy trafił mi się lakier w normalnym, nietandetnym odcieniu (pomijając marzec 2013, ale klasyczną czerwień każdy ma w kolekcji). W komplecie kiczowate naklejki, które w rozsyłanych e-mailach były liczone jako oddzielny produkt :O Te naklejki są już tak niemodne, że w sklepach w moim mieście wrzucone są do kosza "za darmo" wraz z zawieszkami do telefonu, dżetami i innymi pierdółkami przypominającymi dodatki z "Bravo". W tym przypadku Shiny mnie bardzo zawiódł, ponieważ część otrzymywała naklejki o wartości 4,19zł (szalenie luksusowy produkt!), inne o wartości 11,09zł. Pamiętam jak jeszcze niedawno, kilka tygodni temu ktoś na fanpage'u ShinyBox przedstawił różnice wartościowe produktów konkurencji. Shiny górnolotnie stwierdziło, że taka sytuacja byłaby u nich niedopuszczalna. Właśnie widzimy.
  
  
 
SYIS
Ampułka antycellulitowa
Zawarta w kosmetyku kofeina i teofilina doskonale przyspieszają proces spalanie tkanki tłuszczowej, a kwas hialuronowy optymalnie nawilża skórę zapobiegając jej szorstkości. (Info z ulotki) 
Wartość 50zł/30ml. W pudełku znalazłam miniaturę o objętości 10ml (~16,7zł).
Serio? Jesteście w stanie mi zagwarantować, że ten śmieszny, różowawy płyn wypędzi z moich ud cellulit a podczas ćwiczeń pomoże spalić więcej tłuszczu niż zwykle? Naiwności! Przytoczę słowa Anny J. z facebook'a, która rozbawiła mnie do łez: "Szkoda że to aż 10 ml. Starczyło mi na jedną nogę i brzuch. Najwidoczniej czas schudnąć."
   
     
REXONA
Antyperspirant Aloe Vera
Przyjemny zapach ogórka, arbuza i listków fiołka zapewnia długotrwałą porcję świeżości za każdym razem, gdy zwiększa się nasza aktywność. Antyperspirant redukuje pocenie i hamuje rozwój bakterii. (Info z ulotki) 
Wartość 12zł/szt.. W pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy.
Niżej już ShinyBox upaść nie mógł. Antyperspirant, który często w Realu po promocji można kupić za 5zł. Luksus :) Zużyję, bo właśnie kończy mi się moja fioletowa Rexona, ale ekipa Shiny nie zaszalała.
  
   
SYNCHROLINE (TYLKO DLA STAŁYCH SUBSKRYBENTEK I PAKIETÓW)
Zestaw kremów do twarzy i ciała
Dermokosmetyki Synchroline to produkty tworzone w oparciu o wiedzę farmaceutyczną, przeznaczone do zwalczania i łagodzenia różnych problemów skórnych. (Info z ulotki) 
Wartość od 51zł/sztuka. W pudełku znalazły się 4 próbki o łącznej objętości na oko 20ml (~10zł). 
Dowiedziawszy się, że subskrybentki otrzymają coś od Synchroline spodziewałam się czegoś konkretnego. Tymczasem mamy powtórkę z maja 2013, czyli zestaw kiepskich próbek. Bleh.
  
     
  MAKE UP STORE (TYLKO DLA STAŁYCH SUBSKRYBENTEK)
Kosmetyk do makijażu
Odwiedź świat barw, poczuj piękno kobiecości i baw się kolorami (Info z ulotki) 
Wartość 55zł/4g. W pudełku znalazła się miniatura 2,5g (~34,4zł)
Z podpowiedzi wiedziałam, że będzie szminka lub cień. Jako szminkomaniaczka potwornie liczyłam na szminkę. Ale czemu jak szminka to zawsze musi być klasyczna czerwień, którą prawie każda kobieta ma już w swojej kosmetyczce? Liczyłam na jakiś intensywny róż, malinę czy jagodę - coś w stylu tych co reklamują teraz w telewizji (Rimmela lub Maybelline - nie pamiętam. Chodzi o reklamę z fioletowymi parasolkami). Ale nie ma co narzekać, mogło być gorzej. Niektóre klientki otrzymały (uwaga!) czarne szminki lub żółte cienie. Co się ceny tyczy - po raz kolejny płacimy za markę (pomimo, iż nigdy wcześniej o niej nie słyszałam), nie za jakość. Szminki to moje ulubieńce w codziennym makijażu i mam ich łącznie 22 sztuki. Wszystkie z "niskiej półki" w przedziale cenowym od 4zł do 20zł. Dziś do moich rąk trafia szminka, za którą zapłaciłabym 55zł, a jest słabiej napigmentowana niż niedawno kupione dwie sztuki Editt Magic Visage za 4zł. Zdecydowanie nie warta tych 55zł.
  
   
PACHNĄCA WANNA (TYLKO DLA STAŁYCH SUBSKRYBENTEK)
Kremowa babeczka do kąpieli
Wypełniona kremowym masłem kakaowym oraz shea, głęboko nawilża oraz odżywia skórę. Ręcznie robiona! Kremowe babeczki rozlosowano wśród Stałych Subskrybentek. (Info z ulotki) 
Wartość od 12zł/sztuka. W pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy. 
Cieszę się, że znalazłam się wśród szczęśliwców, którzy zostali wylosowani do otrzymania tej pachnącej babeczki. Ta słodkość idealnie wpasowuje się w mojego słodkiego, modelinowego bloga :) W każdym razie wyglądem nie powala. Pachnąca Wanna ma w swojej ofercie naprawdę piękne babeczki, donuty i ciasteczka. Mi przytrafiła się taka najprostsza, a szkoda. Nieskromnie przyznam, że chyba ładniejsze z modeliny lepię ;P
  


  
Edycja przereklamowana, nie warta zakupu, ale i tak nie mam co jej już Wam odradzać, bo wyprzedana. Niewiele produktów wpasowało się w tematykę "Fit&Shape", co mnie jak najbardziej odpowiada, ale niestety dowodzi temu, że ekipa Shiny nie przemyślała dobrze zawartości. Chyba wypadałoby personel wymienić na lepszy model. W edycji standardowej 7 produktów, z czego tylko 2 pełnowymiarowe, natomiast w mojej wersji produktów jest 10, a pełnowymiarówek 3. Wartość standardu - 115zł; subskrypcja - 172zł. Gdzie te 190zł, które miało być wartością najbogatszego pudełka? Na plus tej edycji jest tylko design pudełka, Clarena, lakier, szminka i babeczka. Ocena całokształtu - 2+ / 5. Niestety na więcej nie zasługuje. Nawet ilość produktów i łączna, bardzo wysoka wartość pudełka go nie ratuje.
 
 ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
    
Na koniec chciałam poruszyć jeszcze jedną kwestię, niezwiązaną z kwietniową edycją pudełka, ale jak najbardziej dotyczącą ShinyBoxa: bardzo niekorzystna dla klientów zmiana regulaminu. Od 22 kwietnia przy zakupach pojedynczych pudełek klienci będą mieli obowiązek opłacać wysyłkę. Pojedyncze pudełko kosztować ma zatem nie 49zł (jak do tej pory), a 59zł. To już kolejny raz, kiedy (często wierne) klientki, które nie mają możliwości zamówienia subskrypcji są krzywdzone. Już w zeszłym roku było mi bardzo przykro, kiedy subskrybentki otrzymywały dodatkowy kosmetyk, a ja - pomimo iż odkąd tylko strona ruszyła co miesiąc kupowałam pudełka i zasilałam konto ShinyBoxa - otrzymywałam standardowe pudełko bez żadnych bonusów i byłam wyłączona ze wszystkich losowań upominków przeznaczonych tylko dla subskrybentek. Zastanawiałam się wtedy "w czym jestem od nich gorsza?". Zamawiałam pudełka co miesiąc. Pojedyncze, bo nie miałam możliwości rozpoczęcia subskrypcji. Ale pomimo to byłam traktowana gorzej, czułam się pominięta i niedoceniona. A przecież to w niewielkim stopniu i ja przyczyniałam się funkcjonowania i bogacenia się firmy. Całe szczęście od nowego roku kochany tato zgodził się użyczyć mi swojej karty i konta PayPal do zlecenia cyklicznych opłat i już od 4 miesięcy cieszę się dodatkowymi upominkami.  Można by więc powiedzieć, że jako subskrybentki ten problem mnie nie dotyczy. Po większości subskrybentek to spływa. Otóż po mnie nie! Sama kiedyś czułam się pokrzywdzona i teraz stoję murem za dziewczynami, które zamawiają pudełka pojedyncze. Początkowo chciano wyróżnić subskrybentki, zapominając o pozostałych klientach, a teraz postanowiono jeszcze tych pozostałych ukarać. Dlaczego tak uważam? Dlatego, że są osoby, które od dawna wiernie kupują pudełka co miesiąc, zapewniając firmie ciągłość finansową (zupełnie jak subskrybentki), ale nie mogą rozpocząć subskrypcji, bo nie posiadają karty. Gdybym nie miała możliwości korzystania z karty taty - w tym momencie, po prawie dwóch latach zmuszona bym była zrezygnować z usług ShinyBoxa, bo 10zł to ogromna różnica. Będę zatem bezwzględnie i niezmiennie nazywać to działanie karaniem klientek. Wolałabym, aby zrezygnowano z wyróżniania subskrybentek (pomimo iż sama nią jestem) na rzecz traktowania wszystkich klientów równo i szanowania każdego tak samo. Zobaczymy teraz czy ekipa Shiny - jak to często nam na fanpage'u piszą - "cenią nasze sugestie i mają na uwadze nasze zadowolenie." Zobaczymy czy to przemyślą i zaczną traktować wszystkich klientów równo, bez wyróżniania i szufladkowania (jak to się zdarza konkurencji). Szczerze? Obawiam się, że nic to nie da. Wielokrotnie już w zeszłym roku apelowałam do Shiny o potraktowanie nas wszystkich jednakowo, a mimo to nadal spluwano na niesubskrybentki i pomijano je.
 
A zanim zakończę tego posta chciałam podzielić się z Wami pewnym spostrzeżeniem. Na fanpage'u zrodziła się grupa osób, które mój chłopak określił mianem "lizodupy".
45000 fanów, gratuluję :*:*:*
Fajnie, że dostaniemy pudełko przed świętami.
Super, że poruszacie takie ważne tematy jak zdrowe odżywanie.
Rozsypał mi się produkt, ale to nic. I tak jesteście wspaniali i zasługujecie na 6 z plusem:*  itd. 
Kilka nazwisk to potrafiłabym już z pamięci wymienić, bo posty pojawiają się bardzo często, do zarzygania. Ja również darzę ShinyBoxa ogromnym sentymentem, ale jak jestem niezadowolona to dupy nie zamierzam lizać a mam wrażenie, że niektórzy mają w swoich działaniach ukryty cel (może jakieś profity, upominki, marzenie nawiązania współpracy?). Nie o to się jednak rozchodzi. Ta rzesza fanek znana z lizania dupy nie potrafi zaakceptować ludzi niezależnie myślących, którzy wyrażają swoje zdanie bądź niezadowolenie. Nie waż się narzekać na produkt, który nie przypadł Ci do gustu czy na to, że nie otrzymałaś pudełka, bo wyjechałaś na święta. Nie waż się dzielić publicznie swoimi spostrzeżeniami, które - pomimo iż napisane kulturalnie - nie mają wydźwięku pozytywnego i nie są korzystne dla Shiny. Zostaniesz zlinczowana przez wierne fanki, którym przeszkadza, że "zawsze ktoś narzeka" i "nie wszystkim można dogodzić". No, właśnie - nie wszystkim. A jako, że żyjemy w wolnym kraju, a prawem każdego klienta jest bycie nie tylko wiecznie zadowolonym, ale i też czasem zawiedzionym - szanujmy tych, którzy mają własne zdanie i chcą je wyrażać.
   
 ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
  
Jeżeli ktoś z Was nie subskrybuje jeszcze ShinyBoxa lub chce kupić pojedyncze pudełko może to zrobić z tego linku:
Koszt jednego pudełka to jedyne 49zł, a wartość zawartości zazwyczaj jest wyższa. W dodatku co miesiąc możesz cieszyć się jak dziecko otwierając z niecierpliwością pudełko-niespodziankę. UWAGA! ShinyBox uzależnia! Jestem posiadaczką wszystkich pudełek od czerwca 2012 do kwietnia 2014 :) Wszystkie moje pudełka można zobaczyć TU
PS. Tak, tak - składając zamówienie korzystając z powyższego linku pomagacie mi w zbieraniu gwiazdek :)
  
 ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~

Ponad 4 godziny spędzone przed monitorem na pisaniu tego posta o.O
  

wtorek, 15 kwietnia 2014

Herbatnik Dream

Dawno nie lepiłam herbatników. Trzeba to nadrobić :)

Ulepione całkowicie ręcznie, bez użycia jakichkolwiek foremek czy wykrawaczek. Napis odciśnięty stemplem.

niedziela, 13 kwietnia 2014

Muzyczne wspomnienia part 2 - 1999 c.d.


Pierwszy post Muzycznych Wspomnień i wstęp do tej serii postów możecie zobaczyć TU. Kolejny obiecywałam za 2 tygodnie, a tymczasem minęły 2 miesiące, a ten post leżał w wersjach roboczych.
Dziś bez zbędnej gadaniny kontynuuję rok 1999 (z kilkoma starszymi pozycjami).
 Enjoy :)
  
Me muero de amor Natalia Oreiro
Wstawienie "Cambio Dolor" byłoby zbyt przewidywalne, chociaż tę balladę zapewne też każdy kojarzy:)
 
   
Everybody Backstreet boys
Widząc te video po raz pierwszy od kilku lat już wiem co przypominał mi teledysk US5 do "Just because of you".
 

Barbie Girl Aqua
 

Kiss me Sixpense non the richer
 

Truly Madly Deeply Savage Garden
 

I believe I can fly R.Kelly
 

My name is... Eminem
Nie znoszę hip-hopu i rapu (o ile czymkolwiek się różnią), ale Eminema uwielbiam od zawsze.
Uroczy blondas :)
 

Livin' la vida loca Ricky Martin
 

Believe Cher
 

Sometimes Britney Spears
 

Mambo #5 Lou Bega
    


Tearin' up my heart 'N Sync
 


She's so high Tal Bachman
 

Bailamos Enrique Iglesias
 

If you had my love Jennifer Lopez
 

That don't impress me much Shania Twain
 

Pretty Fly The Offspring
 


Starałam się wybierać te piosenki, które były absolutnymi hitami. Ile z nich pamiętacie? ;)

Postaram się posty z muzycznymi wspomnieniami publikować raz na miesiąc. Kolejny - z muzyką 2000 roku - już szykuję ;)

piątek, 11 kwietnia 2014

Wielkanocny kurczak + tutorial

Nie lubię lepić wielkanocnych motywów i nigdy tego nie robię - po prostu nie moja bajka. Kurczak może nie jest szczytem moich umiejętności, ale taki był zamiar, ponieważ powstawał na specjalne zamówienie Pani Ani z Qnszt.pl na tutorial. A tutoriale mają być proste, dla początkujących :) Jeżeli ktoś chce nauczyć się lepić takiego kurczaka zapraszam TU.

Ulepiony całkowicie ręcznie, bez użycia jakichkolwiek foremek.
  
W ramach dalszej współpracy z Qnszt przygotowałam jeszcze jeden wielkanocny tutek wraz z trzema innymi, ale nie wiem kiedy zostanie opublikowany, nie zależy to ode mnie (Pani Ania zajmuje się obróbką zdjęć i redagowaniem opisów, a to trochę zajmuje). Przykładowo niedawno został opublikowany kurs na różaną bransoletkę, który przygotowywałam rok temu :) Zaglądajcie zatem na kurs-bizuterii częściej i wyczekujcie kolejnych tutków :)
[Edit 12.04.14] Ho, ho! Jakiś anonimowy hejt widzę :P Przyznać się, kto postanowił wyładować anonimowo swoje frustracje wystawiając ocenę 1 dla różanego tutka? You made my day, dawno nie miałam takiego banana z rana :D

środa, 9 kwietnia 2014