poniedziałek, 3 listopada 2014

Donutowy zegarek w pastelach

Na wstępie - looknijcie na pasek boczny! Dziś rano wstałam z myślą, że wypadałoby Was poczęstować jakimś tutorialem :) Jeśli macie jakieś pomysły na tutki to w pasku bocznym to coś ze ścigającymi się zwierzakami to formularz, w którym anonimowo możecie wpisać swoje pomysły. Mogą to być tutki modelinowe, sutaszowe czy jakiekolwiek DIY. Możecie nawet wpisać pomysły na testy i zrecenzowanie jakichś produktów, a jeżeli chcecie zobaczyć na blogu coś co nie jest związane z rękodziełem to też śmiało możecie się tam wpisać :3 Formularz będzie na blogu dostępny już zawsze, ale po tygodniu lub dwóch przeniosę go na stopkę bloga.

Lubię lepić donuty. Choć wciąż walczę o perfekcję to lubię, bo za każdym razem widzę progres :) A donuty w wersji zegarkowej lubię najbardziej, świetnie prezentują się na ręce.
 

Ulepione całkowicie ręcznie, bez użycia jakichkolwiek foremek czy wykrawaczek.
   
 .~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.
    
W piątek dostałam dużo kartek, w tym kilka od czytelniczek :) Dziękuję Paulinie, Weronice, Dorocie i Oldze za miłe słowa i pomoc w kolekcjonowaniu pocztówek:) 
Zdjęcie słabej jakości, z Instagrama:
  

7 komentarzy:

  1. Jakie to wszystko masz piekne!!! Juz mam kilka wyrobow na oku, na Mikolajki napewno sobie sprawie prezent!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie te donuty są piękne *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny zegarek! Szczerze to bałabym się go chyba nosić żeby przypadkiem nie zgubić lub nie zniszczyć - jest zbyt cudowny! :D Nic tylko w gablotkę :) Śliczne są te Twoje donuciki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja już kiedyś taki zegarem w liceum nosiłam i nic mu się nie stało :) Przeżył nawet upadek i zdeptanie na przewie :D

      Usuń
  4. Genialny ten zegarek! *.*
    Ciesze się bardzo, że mogłam pomóc :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.