wtorek, 7 października 2014

Sutaszowe ósemki

Ha! No i przekonałam się, że proste nie zawsze musi być proste. A już na pewno nie szyło się prosto tych prostych kolczyków :D W każdym razie uzyskałam efekt jaki chciałam - nieduże sutaszki obciążone dużymi, turkusowymi dzyndzolami :) Na ostatnim zdjęciu widzicie tył. Inny niż zwykle, bo zamiast podklejać postanowiłam ukryć końcówki sznurków pod maleńkimi Toho.
  





4 komentarze:

  1. na prawdę kochasz się w turkusie :) też uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie się prezentują te kolczyki. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ten tył! Zresztą przód też :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne, genialne połączenie kolorów :) Zastanawia mnie tylko, czy przez te wielkie "łezki" nie są one zbyt ciężkie? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.