środa, 29 października 2014

Sutasz z agatem

I po raz kolejny przedstawiam Wam starocie, które musiało przeleżeć kilka miesięcy zanim przyszła na nie kolej. Centralne agaty wydobyłam z pudła już w czerwcu, a po zaprojektowaniu wzoru (klik) pod ich kształt okazało się, że jak zwykle brakuje pozostałych pasujących materiałów :) Za szycie wzięłam się dopiero po miesiącu (klik). A po uszyciu z kolei kolczyki kolejny miesiąc leżakowały bez wykończonego tyłu :D Sfotografowane w sierpniu, a publikowane dopiero pod koniec października. Cóż, tak bywa z większością moich prac :) Przedwczorajszy lodzik też jeszcze z lipca.

Jak wyżej wspomniałam, w centrum umieściłam piękne, błyszczące agaty, a całość uzupełniłam marmurami, chryzokolami, awenturynami oraz Toho i Fire Polish :)




  
 .~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.

Dziś dotarła do mnie pierwsza darmowa pocztówka ze strony, o której wspominałam dwa posty temu :3 Ku mojemu zaskoczeniu wysłana z Niemiec, z naklejonym znaczkiem i niemieckim stemplem. Jedyny minus to nadrukowane logo firmy w prawym dolnym rogu, ale da się znieść :) Jeżeli ktoś jeszcze chciałby mi pocztówkę za darmoszkę wysłać to będzie mi miło :) (kontakt: theresaursulasjewelry@o2.pl)
  

4 komentarze:

  1. Piękne! Uwielbiam wszelkie odcienie zielonego i wariacje na jego temat, więc... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, przepiękne te kolczyki! Niestety ubolewam nad tym, że te sutaszowe rzeczy są dość sporych rozmiarów jak na moje uszy (preferuję głównie sztyfty) ale przynajmniej oczy mogę nacieszyć :D Przepiękne kolory i kształty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze jak do ciebie zaglądam do ciebie to jestem podjarana tymi dziełami :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.