piątek, 18 lipca 2014

TUTORIAL - kolczyki sutasz z modelinowym akcentem

  
Chociaż sutaszowe tutoriale przygotowywałam już na kurs-bizuterii.pl to na blogu jeszcze żaden się nie pojawił. Czas to zmienić! A jako, że najbardziej lubicie modelinowe tutki to i modelinę wkomponowałam w kolczyki. Być może zmotywuje to modeliniarki, które zawsze chciały nauczyć się sutaszu? ;) 
  
Kolczyki - choć wzór prosty - mogą być czasochłonne. Mi wykonanie całości (nie wliczając czasu wypiekania, schnięcia werniksu i kleju) zajęło ok. 7h, ale naprawdę warto! Zawsze na początek możecie wykonać tylko naszyjnik :)
  
Uwaga! Postawiłam na szczegółowe zobrazowanie etapów powstawania kolczyków, wobec tego prawie 50 zdjęć czynią go bardzo długim. Życzę wytrwałości :)
  
Do wykonania modelinowych kaboszonów potrzebujemy:
* modeliny w kolorze czarnym Premo lub Fimo
* modelinowych odpadków lub taniej, niepotrzebnej modeliny
* złotego proszku Fimo lub złotego pigmentu w proszku
* błyszczącego werniksu Fimo lub Sculpey
* dowolnego charmsa z odciętym kółeczkiem montażowym
* kawałka grubego filcu
* kleju szewskiego
    
    
Kawałek odpadków modeliny rozwałkuj.
 
  
Odciśnij mocno charms. Wcześniej odetnij kółeczko montażowe. Możesz użyć dowolnego charmsa, ja wybrałam pawia.
  
  
Tak powstały "wypukły stempel" wypiecz i pozostaw do wystygnięcia.
  
    
Rozwałkuj na stemplu czarną modelinę...
  
...i delikatnie ją ściągnij.
  

  
Wokół ptaszka wytnij równe koło.
  
  
Delikatnie palcem wklep złoty pigment i wypiecz.
  
  
Po wypieczeniu i ostygnięciu pokryj błyszczącym werniksem.
  
  
Na koniec podklej filcem za pomocą przeźroczystego, wodoodpornego kleju. Do filcu będziemy mocować sznurki sutasz.
  

  
Gotowe kaboszony:
  

Do wykonania jednego kolczyka potrzebujemy:
* 5 sznurków sutasz o długości 25cm (3x czarny i 2x złoty)
* wcześniej wykonanego kaboszonu
* dwóch kamieni Noc Kairu o średnicy 6 i 8mm
* dwóch koralików Toho 11/0 w ciemnym (najlepiej czarnym) kolorze
* dwóch koralików Fire Polish 4mm w kolorze Matte Metallic Goldenrod
* ok. 20-25 sztuk ozdobnych kuleczek metalowych w kolorze złotym 2,5mm
* pozłacanego ogniwka
* pozłacanego bigla
* pozłacanej nakładki ozdobnej
* przezroczyste nici i igłę
* cienkiego czarnego filcu
* kleju szewskiego

Jeden kolczyk jak widać wykonany. Drugi ma być jego lustrzanym odbiciem.

    
 Przede wszystkim zacznijmy od naszkicowania projektu. To jak ostatecznie będzie prezentował się nasz projekt wyjdzie "w praniu". Jak widzicie mój kolczyk proporcjonalnie pasuje do projektu, ale nie doszywałam już kolejnych sznurków u dołu.
   
 
Zanim zaczniesz ułóż wszystkie sznurki tak, aby miały splot w tą samą stronę.


Przymierz sznurki do kaboszonu. Zwróć uwagę na proporcje. Z jednej strony sznurków ma być mniej, ponieważ obszyjemy nimi tylko mały koralik. Znacznie więcej potrzebujemy po drugiej stronie. Obie strony sznurków połączą się lekko ukosem (patrz na zdjęcie gotowych kolczyków), nie tuż pod nóżkami pawia. Zszywanie zacznij od wskazanego na zdjęciu miejsca.


Początkowo zszywamy tylko sznurki, na kształt kaboszonu, a przymocujemy je do niego później. Supełek ma się znaleźć po wewnętrznej stronie sznurków. Igłę zawsze wbijaj dokładnie w sam środek.


Postaraj się zszyć sznurki równo. Jeżeli ułożyłaś je tak samo splotem i wbijasz igłę w środek sznurków powinno Ci się udać :)


Po zszyciu jeszcze raz przymierz do kaboszonu.


Pora przymocować sznurki do kaboszonu. Przebijaj igłę przez środek sznurków a następnie przeprowadzaj przez filc na odwrocie kaboszonu. Pamiętaj aby sznurki wszywać "przekrzywione" względem aplikacji na kaboszonie, ponieważ koralik który później wszyjemy powinien być prostopadły do tułowia pawia.
  

  
Sznurki już przymocowane. NIE łącz obu stron sznurków (nie zszywaj 10 sznurków razem, na razie mają pozostać luźno).
  
  
Przymierz Noc Kairu 6mm do pięciu krótszych sznurków.
  
  
Zacznij zszywanie pięciu sznurków.
  
  
Będąc "w połowie drogi" nawlecz Noc Kairu 6mm i przeprowadź igłę na drugą stronę na odwrocie kolczyka. Szwy mają zawsze przechodzić z tyłu, ponieważ tą brzydką część podkleimy później filcem. Przeszyj kamień kilka razy w tę i z powrotem, aby dobrze się trzymał. 


   
Po wszyciu kamienia kontynuujemy zszywanie sznurków.
  
  
Zrób "ślimaczka" do tyłu, przyszyj dobrze sznurki i odetnij nadmiar.
  
  
Mała uwaga odnośnie mocowania ślimaczków. Jeżeli igła przechodzi przez przednią stronę kolczyka pamiętaj, aby przechodziła pomiędzy sznurkami, aby nie było widać nici.
  
   
Zacznij wszywanie złotych kuleczek. Pamiętaj, aby przeprowadzać igłę przez środek sznurków. Koralik przeszywamy dwukrotnie: w tę i z powrotem.
  
  
Po wszyciu trzech koralików wracam się do dziurki jaka powstała przy kaboszonie i zakrywam ją dwoma kuleczkami.
  

  
Dodatkowo zakrywam to miejsce ozdobną nakładką. Jako zaślepki użyłam koralika Toho 11/0. Nakładkę przeszyj kilka razy, aby się dobrze trzymała.
  
  
Kontynuuj wszywanie kuleczek. Kiedy skończysz przyszyj sznurki z tyłu i odetnij ich nadmiar.
  

  
Zanim wykończymy pracę odrysuj jej kształt na kartce.
  
  
Prostopadle do kamienia i tułowia pawia wbijamy na dole igłę i nawlekamy kolejno koralik FP, Noc Kairu 8mm, FP i Toho. 
  
  
Toho jest zaślepką, więc wracając pomijamy mały koralik i igłą przechodzimy przez FP, kamień i FP. Przeszyj te koraliki min. 5 razy, aby dobrze się trzymały. Pociągnij za koraliki w celu sprawdzenia czy nić się nie poluźnia.
    
  
Na górze kolczyka wszywamy ogniwko. Ja przeszyłam je 20 razy ze wszystkich stron, aby się sztywno trzymało.
  
  
Otwórz ogniwko i zamocuj bigla (jeżeli bigiel ma otwierane kółeczko to otwórz bigla i przymocuj do ogniwka).
  
  
Odrysowany wcześniej kształt kolczyka wytnij, przyłóż do filcu i wytnij z niego kształt wzdłuż brzegu.
  
  
Przyklej za pomocą przeźroczystego, wodoodpornego kleju.
  
  
Nadmiar filcu przytnij małymi, ostrymi nożyczkami (np. do paznokci).
  
  
Gotowe kolczyki:
  
  
Więcej zdjęć gotowych kolczyków znajdziecie TU.
  
Jak Wam się podoba? Jeżeli w trakcie szycia coś okaże się niejasne piszcie w komentarzu lub na theresaursulasjewelry@o2.pl.
  
Jeżeli korzystałeś z tutorialu i publikujesz pracę dodaj do niego odnośnik. Będzie mi miło, jeżeli i mnie pokażesz efekty Twojej pracy :) Pamiętajcie, że możecie zrobić sobie inny kaboszon, wykorzystać inne koraliki, zastosować inną kolorystykę, a może nawet zaprojektować własny wzór? Bądźcie kreatywni!

9 komentarzy:

  1. Świetny tutorial! Ja nigdy nie robiłam nic sutaszowego, ale po Twoich instrukcjach aż chce się nad tym popracować! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, ile pracy! Ale efekt świetny!
    Ten wzór w poście z 13 lipca naprawdę wydawał się prościutki i nie wymagającym więcej czasu niż godzinka, a tu aż 7 godzin! Podziwiam Cię za cierpliwość, bo ja po trzech godzinach zwariowałabym =D Z modeliną po dwóch godzinach mam dość lepienia, a co dopiero by było z szyciem :P Chociaż jakby odjąć ten czas, przez który fotografowałaś każdy krok (50 zdjęć chyba dość długo się robi :D), to może by się skrócił do 6h, ale to nadal za dużo :/
    Raczej nie będę próbowała ich zrobić ani żadnego innego sutaszu, bo to rzeczywiście może się okazać bardzo czasochłonne (tym bardziej dla początkujących), a oprócz tego nie mam sznurków, kamieni, kleju szewskiego, filcu itd. :) No, ale tutorial przydatny i jakby ktoś pytał o sutasz, jak zrobić takie najprostsze wzory czy coś, to oczywiście dam mu na namiary na Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no właśnie odjęłam czas fotografowania. Najpierw zrobiłam pierwszego kolczyka i zajęło mi to 3,5h. Przy fotografowaniu kroków wykonania drugiego już czasu nie liczyłam tylko pomnożyłam x2 pierwszy kolczyk.
      Dałabyś radę! Wystarczy dobry serial lub całodniowy maraton filmowy. Cały ostatni miesiąc spędziłam oglądając Jak Poznałem Waszą Matkę, czasami nawet od rana do wieczora i w tym czasie szyłam i lepiłam, a wieczorem nawet nie wiedziałam jak dzień minął. Teraz robię sobie bollywoodzkie maratony i też szybciej i przyjemniej czas mija na lepieniu :) A materiały do sutaszu możesz dostać w pasmanterii - sznurki i filc na pewno znajdziesz. Klej szewski najczęściej w małych sklepach z obuwiem lub sklepach bezcłowych. Zamiast szewskiego może być inny przeźroczysty i wodoodporny. Ja na początku używała Magica, ale ten przy praniu sutaszu się rozkleja. A zamiast kamieni mogą być na początek zwykłe koraliki, a nawet guziki i cokolwiek się w domu znajdzie :)

      Usuń
    2. To może spróbuję :) W sumie to mam kilka sznurków do sutaszu, skrawki filcu z szycia w szkole. Zrobię jeszcze jakieś zakupy na elizaart.pl, bo tam 5m sutaszu jest za 1,19zł i jest klej szewski, ale póki co jestem kompletnie spłukana. :D Kurczę, trochę szkoda, że wcześniej nie zdecydowałam się na sutasz, bo dzisiaj rano robiłam zakupy łańcuszkowe w tym sklepie i miałam darmowego kuriera, a teraz będę płaciła za wysyłkę. No więc może zakupy internetowe poczekają, aż się więcej potrzebnych produktów nazbiera, a póki co poszukam jakiegoś sznurka w pasmanteriach.
      Ostatnio ciągle oglądam serial "Pretty Little Liars" na seansik.tv i tak mnie wciągnęło, że chyba się nada do sutaszowania :P

      Usuń
  3. Świetny tutorial! Może ni wykonam takiej samej pracy, ale podszkolę się z kilku szczegółów przy szyciu, które ty wykorzystujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne! Dobrze wiedzieć, jak to wszystko wygląda. Teraz rozumiem, ile pracy trzeba włozyć w zrobienie takich kolczyków.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sutasz zawsze był dla mnie czarną magią. Trochę przybliżyłaś mi ową dziedzinę. ;) Ale nadal nie mówię, że to łatwe. Myślę, że jednak warto spróbować, chociażby jakiś prosty wzór naszyjnika. Przy następnych zakupach pomyślę o rzeczach potrzebnych do sutaszu. :)
    Tobie gratuluję cierpliwości. ;) Sporo pracy, ale efekt świetny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo razy już próbowałam szyć i uczyć się sutaszu ale mi nie wychodziło xc mam nadzieję ,że z Twoim tutorialem w końcu mi wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.