wtorek, 20 maja 2014

ShinyBox LET'S BE A WOMAN - maj 2014

Po ponad tygodniu powracam z najnowszym pudełkiem ShinyBox, jednak swoją nieobecność wytłumaczę przy okazji kolejnego posta. Jak zwykle - pomimo iż kurier zawitał do mnie już o 9 rano - wpis publikuję stosunkowo późno. Nie biorę udziału w blogowych wyścigach. Wolę na spokojnie nacieszyć się pudełkiem, dokładnie przeanalizować jego zawartość i zastanowić się czy faktycznie przypadła mi na gustu, a następnie nazrywać kwiatów, wyprasować obrus i serwetkę, aby być w pełni zadowolona ze zdjęć, które mają cieszyć oko nie tylko moje, ale i czytelnika. Dużo czasu spędzam też nad samą treścią, bo chcę móc nazywać ją recenzją. Nie widzę przyszłości dla blogów, w których recenzje ograniczają się do 2 zdań i jednego zrobionego w pośpiechu zdjęcia. Zapraszam Was zatem do lektury i życzę miłego czytania :)
   
  
Szkoda, że wysyłka nastąpiła tak późno. Minął prawie miesiąc odkąd z konta została pobrana należność za to pudełko. Ledwie zdążymy się nim nacieszyć a za chwilę Shiny znowu ruszy z kolejną kampanią. Już za 5 dni będą pobierane pieniądze za czerwiec. Oczywiście ogłoszenie daty wysyłki wiązało się z lawiną aplauzów i radości, że już tak niedługo pudło trafi w nasze ręce. Serio? A wcześniejsze dłuuuugie oczekiwanie Wam odpowiadało? Dziwię się, że tak niewiele osób wyraża głośno swoje niezadowolenie. Jak zauważyła jedna z użytkowniczek na facebook'u:

  
Majowa edycja została zatytułowana LET'S BE A WOMAN i dotarła do nas w znakomitej, przepięknej oprawie. Design pudełka najciekawszy ze wszystkich. W tym miesiącu pozostawię sobie również zewnętrzny kartonik. Po kwietniowej porażce spodziewałam się, że Shiny będzie ratował się majem. Udało się, bo zawartość pobiła na głowę miniony miesiąc! Niestety niesmak po kwietniu nadal pozostał - i nie chodzi już tylko o zawartość, ale o to w jaki sposób traktowani byli niezadowoleni klienci. Kasowanie komentarzy i banowanie użytkowników, z błahych i niezrozumiałych przeze mnie powodów. Zapraszam do przeczytania komentarzy z mojego poprzedniego posta, gdzie kilka osób podzieliło się swoim żalem wobec tego jak je potraktowano. Miesiąc temu, kiedy pracowałam nad treścią kwietniowej recenzji nie sądziłam, że po dwóch latach regularnego zamawiania pudełek podejmę taką decyzję, ale coraz to kolejne dziwne sytuacje opisywane przez czytelniczki mojego bloga sprawiły, że zdecydowałam się pożegnać z ShinyBoxem. Czerwcowe pudełko będzie moim 25 i ostatnim - zamówionym za ShinyStars. Nie tylko produkt się liczy. Cała otoczka w postaci obsługi i szanowania zdania klienta jest znacznie ważniejsza. Wcześniej "wybaczałam" ekipie Shiny zawartościowe porażki, bo nadrabiali tą wspomnianą wyżej otoczką. Nie spodziewałam się, że nadejdzie moment, kiedy wychwalany i uwielbiany ShinyBox zniży się do poziomu Glossy. Szkoda. Kończąc te krytyczne smęcenie wspomnę jeszcze raz o kosztach wysyłki. Chociaż w minionym miesiącu szczegółowo i dobitnie wyraziłam swoje zdanie dotyczące zmiany regulaminu i wprowadzeniu opłat za wysyłkę pojedynczych pudełek zapomniałam o pewnym spostrzeżeniu. Zawsze wydawało mi się, że kiedy firma z miesiąca na miesiąc rośnie w siłę może częściej pozwolić sobie na promocje korzystne nie tylko dla klientów, ale i samej firmy. Tym bardziej więc nie mogę zrozumieć wprowadzenia dodatkowych opłat za wysyłkę pojedynczych pudełek (zamiast 49zł wychodzi 59zł) i na język nasuwa mi się tylko jedno określenie - pazerność. Apetyt przecież rośnie w miarę jedzenia. Tyle! Koniec! Zrobię wszystko, aby dalsza część tego wpisu była przyjemniejsza!
  
  
SCHWARZKOPF PROFESSIONAL
MOISTURE KICK BEAUTY BALM
Beauty balsam z nową technologią cell perfector i pochodną kwasu hialuronowego dla intenstywnego nawilżenia i ochrony włosów podczas suszenia. Zapewnia nadzwyczajny połysk. (Info z ulotki) 
Wartość 62zł/150ml. W pudełku znalazłam miniaturę o objętości 30ml (~12,4zł).
Nie muszę chyba powtarzać jak bardzo uwielbiam Schwarzkopf? Pisałam to na początku roku w podsumowaniu. Ale wbrew pozorom nie jaram się tą firmą z powodu skuteczności. Zapach! Uwielbiam zapach produktów tej firmy :)
 
  
L'OCCITANE
WODA TOALETOWA WANILIA & NARCYZ
Woda toaletowa o zniewalającym, kwiatowym aromacie. Jej zapach ewoluuje w kierunku zniewalającej wanilii, która doskonale współgra z pikanterią dzikich i nieokiełznanych nut narcyza. (Info z ulotki) 
Wartość 230zł/75ml. W pudełku znalazłam miniaturę o objętości 7,5ml (~23zł).
Po dwóch latach istnienia ShinyBoxa nasze prośby zostały wysłuchane i otrzymujemy perfumy! I chwała im za to, że nie jest to 1ml próbka. Fakt faktem, że 7,5ml to też nie za dużo, ale woda jest tak gęsta a zapach tak intensywny, że wystarczy delikatnie palec zwilżyć i wmasować w szyję, zatem ta mała objętość będzie bardzo wydajna. Całe szczęście nie jest to zapach róży czy orchidei jak podejrzewały pozostałe klientki - nie zniosłabym drażniącej woni kwiatów. W tych perfumach zdecydowanie dominuje słodka wanilia, a ja uwielbiam słodycz. Zapach jest w każdym razie zbyt przytłaczający na zbliżające się lato, ale świetnie sprawdzi się zimą lub na wieczorne imprezy :) Nie będę sobą jednak, jeżeli trochę nie ponarzekam. Cena! Za swoje ulubione perfumy płacę dziesięciokrotnie mniej. W życiu nie wywaliłabym 230zł w błoto, wiedząc, że znajdę równie piękne i trwałe zapachy znacznie taniej. Nawet gdybym była obrzydliwie bogata.
   
   
CLARENA
SILVER FOOT CREAM
Krem ze srebrem regulujący nadpotliwość stóp. Srebro łagodzi podrażnienia i hamuje rozwód drobnoustrojów, a ekstrakty roślinne regulują nadmierną aktywność gruczołów potowych. (Info z ulotki) 
Wartość 30zł/100ml. W pudełku znalazłam miniaturę o objętości 30ml (~9zł).
Podobnie jak w zeszłym miesiącu cieszyłam się diamentami na twarzy tak i teraz raduje mnie srebro na stopach :) Niestety zapach podobnie jak zeszłomiesięczny krem do twarzy jest potwornie męczący. Całe szczęście stopy znajdują się wystarczająco daleko od nozdrzy - nie będę musiała znosić tego smrodku ;P
 
    
CLARENA
SENSUAL HAND CREAM
Nawilżający, sensualny krem do rąk, idealny do pielęgnacji przesuszonej skóry dłoni. Krem zredukuje szorstkość skóry, złagodzi podrażnienia i zapewni długotrwałe nawilżenie. (Info z ulotki) 
Wartość 25zł/100ml. W pudełku znalazłam miniaturę o objętości 30ml (~7,5zł).
Krem do rąk nie podzielił smrodkowego losu clarenowskich produktów z diamentami i srebrem, chociaż przez względnie ładny zapach przebijają się jakieś drażniące nuty, do których nie wiem czy się przyzwyczaję i nie wiem czy jestem w stanie je znieść. 
  
  
REXONA
ANTYPERSPIRANT MAX PROTECTION
Antyperspirant w sztyfcie, który zapewni ci poczucie świeżości i komfortu przez cały dzień, niezależnie od sytuacji. Innowacyjna technologia TRIsolid zapewnia niezawodną ochronę przed potem. (Info z ulotki) 
Wartość 25zł/szt. W pudełku znalazłam produkt pełnowymiarowy.
Po ściągnięciu wieczka pudełka pierwsze co rzuciło mi się w oczy przez nierozerwaną jeszcze prześwitującą bibułkę to Rexona. Aż zabluzgałam ze wzburzenia (tak sobie tylko tłumaczę - w rzeczywistości klnę jak szewc kiedy tylko nadarzy się taka okazja :D). Byłam przekonana, że mamy kiepską powtórkę kiepskiego kwietnia. Ostatecznie przekonałam się co do tego produktu. Podzielam zdanie jednej z klientek, że przypomina nieco produkt apteczny. W dodatku jest drogi jak na Rexonę i w niczym nie przypomina najzwyklejszego dezodorantu wartego w porywach nawet 5zł, który zaserwowano nam miesiąc temu. Ponadto aplikuje się go na noc, co jest dla mnie nowością.
   
  
DERMEDIC
PŁYN MICELARNY H₂O
Dermokosmetyki Dermedic z serii Hydrain3 Hialuro to kompletna terapia nawilżająca do stosowania w pielęgnacji nawadniającej skóry odwodnionej bądź suchej, każdego typu. (Info z ulotki) 
Wartość 14zł/200ml. W pudełku znalazłam miniaturę o objętości 100ml (~7zł).
Ileż to już produktów Dermedica mieliśmy? Tej marki nigdy za wiele, uwielbiam tę serię i z chęcią używam. Szkoda tylko, że nawet tak tani produkt otrzymujemy w formie miniatury. Co miesiąc mam potworne szczęście. Tyle skarg wpływa w związku z rozlaniem się jakiegoś produktu. Do mnie zawsze wszystko przychodzi się całe, chociaż zaraz po rozpakowaniu pudełka płyn zaczął sączyć się z nieotwartego korka.
   

  
BALMI - PRODUKT DLA SUBSKRYBENTEK
MOISTURISING LIP BALM
Twoje usta są stale wystawione na działanie świata zewnętrznego, a Ty chcesz dobrze wyglądać i czuć, że zapewniasz im maksymalną ochronę. Balsam do ust Balmi zaprojektowaliśmy tak, aby dać Ci to wszystko. Balmi zawiera filtr SPF 15 oraz chroni przed promieniowaniem UVA i UVB. Spełniamy tym samym najwyższe normy EU. (Info z opakowania) 
Wartość 25zł/7g. W pudełku znalazłam produkt pełnowymiarowy.
Biorąc pod uwagę fakt, że nie mogę się uwolnić od tego truskawkowego zapachu i co chwilę otwieram balsam i smaruję nim usta zużyję go w tydzień. Nie jest wart swojej ceny. Niesamowicie szybko znika z warg pozostawiając je tak samo suche jakie były przed aplikacją. Zdaje się, że nic nie przebije mojego ulubionego Carmexa. Szkoda tylko, że nie wszystkie subskrybentki mogły go otrzymać. Jeszcze w kwietniu prezent miały otrzymać te subskrybentki, których kwietniowe pudełko będzie co najmniej drugim w ramach aktywnej subskrypcji. Wiele osób, które dopiero w tym miesiącu aktywowały subskrypcję i nie wpisywały się w pojęcie "stałych subskrybentek" przebolało to z podniesioną głową ciesząc się na maj, w którym - jak im się wydawało - będą już tymi "stałymi subskrybentkami". Otóż nie! Ponownie zmieniono to pojęcie i w tym miesiącu określa ono te klientki, których majowe pudełko jest minimum trzecim w ramach aktywnej subskrypcji. W ten sposób po raz kolejny popełniono ten sam błąd, który co miesiąc tak bardzo mnie razi - szufladkowanie. Po raz kolejny garstka klientów została zepchnięta na dalszy tor. A kto wie czy i za miesiąc ich to nie czeka? Bo może za miesiąc pojęcie "stałych subskrybentek" znowu zmieni znaczenie i będą nimi te czteromiesięczne?
  
  
EGYPTIAN MAGIC - próbka uniwersalnego kremu dołączana (chyba) do każdego pudełka. 
  
Podsumowując: w wersji dla subskrybentek znalazło się 7 produktów kosmetycznych, z czego tylko 2 są pełnowymiarowe. Wartość całości to ok. 109zł i chociaż znacznie niższa niż w zeszłym miesiącu to pudełko zasługuje na znacznie wyższą ocenę. A! Macie piąteczkę! Cieszy mnie, że Shiny w końcu zaczyna wpasowywać się w ideę "luksusu", dzięki czemu możemy przetestować choćby wodę toaletową, na którą raczej nie moglibyśmy sobie pozwolić (a nawet gdybyśmy mogli to zrobilibyśmy wszystko, aby nie upaść na głowę i nie wydawać takiej kwoty). W tym miesiącu podoba mi się wszystko - od Clareny i perfum zaczynając, poprzez nawet i tę Rexonę, na szalonym i kolorowym designie pudełka kończąc. Ciekawe co czeka nas za miesiąc? W czerwcu ShinyBox obchodzi drugie urodziny - oby się postarali. W przyszłym miesiącu - w ramach pożegnania z kosmetycznymi pudełkami od Shiny - post będzie baaardzo długi, podsumowujący calutkie dwa lata mojej przygody :)
  
 ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
  
Jeżeli ktoś z Was nie subskrybuje jeszcze ShinyBoxa lub chce kupić pojedyncze pudełko może to zrobić z tego linku:
Koszt jednego pudełka to jedyne 49zł, a wartość zawartości zazwyczaj jest wyższa. W dodatku co miesiąc możesz cieszyć się jak dziecko otwierając z niecierpliwością pudełko-niespodziankę. UWAGA! ShinyBox uzależnia! Jestem posiadaczką wszystkich pudełek od czerwca 2012 do maja 2014 :) Wszystkie moje pudełka można zobaczyć TU
PS. Tak, tak - składając zamówienie korzystając z powyższego linku pomagacie mi w zbieraniu gwiazdek :)

10 komentarzy:

  1. No poprawili się ;) Kosmetyki fajnie dobrane, a design pudełka bardzo mi się podoba :)
    Kosmetyki wydają się idealne na wiosne :) W porównaniu do kwietnia pudełko wypada dużo lepiej, szkoda ,że nie poprawił sie stosunek do klienta.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja uwielbiam zapachy kwiatowe w woskach yankee i w perfumach. mam pełnowymiarowe opakowanie zapachu orchidea i neroli loccitane i jestem nim zachwycona. Dobrze, że zapach, który Ci się trafił przypadł Ci do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie rozumiem tych wpisów na blogach, które pojawiają się 5 min po otrzymaniu pudełka od kuriera. To mają być recenzje kosmetyków a nie opisy tego co jest w boxie. Ja dziś wysmarowałam się wszystkim co dostałam :) i już wiem co lubię a czego nie. Clarenę w przeciwieństwie do Ciebie uwielbiam za zapach. Czemu żegnasz się z Shiny? pozdrawiam, Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze - przed dwa lata wydałam tyle pieniędzy, że gdybym zaoszczędziła z pewnością mogłabym dziś kupić sobie mój wymarzony rower.
      Po drugie - nie zarabiam, więc 49zł na pudełko kosmetyków, które albo w większości oddaję albo piętrzą się na półce czekając w kolejce to zdecydowanie za dużo :)
      A po trzecie - główną rolę w mojej decyzji odegrało zachowanie ShinyBoxa wobec klientek, a także niekorzystne zmiany regulaminu.

      Usuń
  4. Podoba mi się zawartość ;) Szkoda, że z tą wysyłką taka lipa ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie to pudełko jest w miarę przyzwoite choć nie zamawiałam

    OdpowiedzUsuń
  6. kochana pojedyncze pudelko nie kosztuje 49 tylko ja musialam zaplacic 59 za taki szajs :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 49 + 10zł wysyłka - wspomniałam o tym we wstępie a szerzej opisałam w kwietniowej recenzji :)

      Usuń
  7. Bardzo mi się podoba Twoja recenzja. Ja czekam właśnie na swoje pudełko. Nie zamawiam w ciemno bo kosmetyki typu cienie do powiek, pomadki itd. nie są w moim typie. Tu przekonał mnie Dermedic którego produkty, używam właśnie dzięki Shinybox. Kiedyś dodali maskę nawadniającą która dla mojej suchej skóry okazała się zbawieniem .Teraz kupuje i maskę i krem z serii Hydrain3 i jestem bardzo zadowolona! Mam nadzieję też że mój płyn się nie rozleje w transporcie bo na FB Shiny jest wiele negatywnych wpisów na ten temat. Pozdrawiam i dziękuję za Twoją recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pudełko jest przepiękne, zawartość też niczego sobie. Mimo wszystko jednak nie dziwię Ci się, że rezygnujesz. Naprawdę niemiło się zrobiło. Szufladkowanie, podniesienie cen, a do tego jeszcze banowanie i niemiłe obchodzenie się z niezadowolonymi klientkami... Stanowcze nie dla Shiny :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.