piątek, 11 kwietnia 2014

Wielkanocny kurczak + tutorial

Nie lubię lepić wielkanocnych motywów i nigdy tego nie robię - po prostu nie moja bajka. Kurczak może nie jest szczytem moich umiejętności, ale taki był zamiar, ponieważ powstawał na specjalne zamówienie Pani Ani z Qnszt.pl na tutorial. A tutoriale mają być proste, dla początkujących :) Jeżeli ktoś chce nauczyć się lepić takiego kurczaka zapraszam TU.

Ulepiony całkowicie ręcznie, bez użycia jakichkolwiek foremek.
  
W ramach dalszej współpracy z Qnszt przygotowałam jeszcze jeden wielkanocny tutek wraz z trzema innymi, ale nie wiem kiedy zostanie opublikowany, nie zależy to ode mnie (Pani Ania zajmuje się obróbką zdjęć i redagowaniem opisów, a to trochę zajmuje). Przykładowo niedawno został opublikowany kurs na różaną bransoletkę, który przygotowywałam rok temu :) Zaglądajcie zatem na kurs-bizuterii częściej i wyczekujcie kolejnych tutków :)
[Edit 12.04.14] Ho, ho! Jakiś anonimowy hejt widzę :P Przyznać się, kto postanowił wyładować anonimowo swoje frustracje wystawiając ocenę 1 dla różanego tutka? You made my day, dawno nie miałam takiego banana z rana :D

15 komentarzy:

  1. Śliczny kurczak :3
    Super, że dzielisz się swoją pasją z początkującymi. Sama czasem korzystam z Twoich tutoriali i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki słodziak z tego kurczaka *_* uroczy wyszedł :) może spróbuję ulepić podobnego, ale ostatnio w ogóle nic nie tworzę :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny ten kurczaczek. Uroku dodaje mu jeszcze ten kwiatuszek *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest prze-u-ro-czy! Podobnie jak tło w groszki, czyli w zestawie wszystko, co uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny kurczaczek, może i nie lubisz lepisz lepić wielkanocnej biżuterii, ale robisz ją cudowną:)
    Kurczaczek ma przesłodkie oczka♥

    OdpowiedzUsuń
  6. słodki, prościutki ale bardzo fajny :) nawet skorzystam z moimi podopiecznymi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słodziutki! Chyba się w nim zakochałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O Boże... Ile razy na to patrze, tyle razy się uśmiecham <3 Niby że takie banale, a jednak takie MEGA... I ten kwiatuszek jak wisienka na torcie :)
    Czym czyścisz wyroby po wypieczeniu? W ogóle czyścisz czymś? Bo mam taki problem, że cokolwiek bym nie ulepiła, to po wypieczeniu oglądając wyrób z każdej możliwej strony, widzę 100 poprzyklejanych syfków i drobinek modeliny... Słyszałam o przecieraniu patyczkiem higienicznym zwilżonym zmywaczem do paznokci z acetonem, no ale masz jakieś inne sposoby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wypieczeniu już nic nie zdziałasz. Przed wypieczeniem czyszczę Sculpey Softenerem.

      Usuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.