czwartek, 17 kwietnia 2014

ShinyBox Fit&Shape - kwiecień 2014

Już 20 marca, czyli zaledwie dwa dni po otrzymaniu marcowego pudełka ShinyBox ruszył na facebook'u z nową, kwietniową kampanią "Fit & Shape". Bardzo brzydko Shiny! Lubiłam Was bardziej, kiedy dawaliście czas na ochłonięcie po otrzymaniu poprzedniego pudełka, zanim zaczniecie kusić kolejnym. Tym razem przyznam, że już sama nazwa mnie nie przekonała. A do zakupu pudełka zachęcano nas w ten sposób: 
Fit & Shape by ShinyBox, czyli przepis na jędrne, zadbane ciało i piękną sylwetkę! Daj się porwać w wir zdrowego stylu życia i zamów już teraz najnowszą edycję ShinyBox. 
Jaka była moja pierwsza reakcja? Bardzo emocjonalna :) Zdrowego stylu życia? Dla mnie to pojęcie oznacza przede wszystkim ruch i zdrowe pożywienie. Używanie kosmetyków, które rzekomo mają wyszczuplić jest szczytem lenistwa i przejawem najwyższej głupoty i naiwności. Że też niektórzy w ogóle wierzą w cudowne, magiczne moce takich specyfików. Czym zatem dla ekipy Shiny jest zdrowy styl życia? Lenistwem? 

Nie jestem zwolenniczką siedzenia na dupie, narzekania na swoje nadprogramowe kilogramy (które mam) i nie robienia zupełnie niczego aby to zmienić, poza smarowaniem się drogim picem na wodę i łykaniem niebezpiecznych tabsów. Nie wierzę w magiczne działanie specyfików wyszczuplających, spalających tłuszcz i antycellulitowych zarówno tych stosowanych wewnętrznie jak i zewnętrznie. I obsmarowywanie się takimi cudownymi kosmetykami z pewnością nie pomoże w walce o wymarzoną sylwetkę. Pomimo, iż Shiny na swoim blogu stworzyło serię postów o zdrowym życiu i odżywianiu ja nadal nie byłam przekonana. Co mają kosmetyki do zdrowego stylu życia? Po prostu ta tematyka kompletnie mi nie pasuje.
  
Nie chcąc przerywać subskrypcji i tracić szansy na dodatkowe kosmetyki grzecznie czekałam, aż 25 marca z PayPala zostanie pobrane 49zł, chociaż wiedziałam, że zostanę zawalona kolejną pielęgnacją i to w dodatku taką, którą najbardziej potępiam. Moje początkowe niezadowolenie zostało jednak szybko zażegnane. Na fanpage'u oraz w e-mailach zaczęły pojawiać się podpowiedzi, z których wynikało, że pudełko w cale nie będzie w całości wyszczuplająco-ujędrniająco-antycellulitowe, a znajdą się w nim też produkty nawilżające, do pielęgnacji ust i paznokci. Z czasem zaczęłam się cieszyć z tego pudełka jak z każdego innego i wprost nie mogłam się go doczekać.

Niestety wysyłkę zaplanowano dopiero na 16 kwietnia. Nie przewidziano, że w dzień dostawy pudełek uczniowie i studenci rozpoczynają wolne, pracownicy biorą urlopy, rodziny wyjeżdżają gościć się na święta. Do niektórych to pudełko nie trafi przed świętami. Rozumiem, że była jeszcze szansa zmiany adresu dostawy, w każdym razie są osoby, które podobnie jak ja nie nadużywałyby w ten sposób gościnności. Jeden dzień wcześniej by ShinyBoxa nie zbawił, a dla klientów zrobiłoby to ogromną różnicę.

  
     
Jak to się mówi - reklama dźwignią handlu. Jeszcze nigdy nie byliśmy tak gwałceni e-mailami i postami na facebook'u zachęcającymi do kupna pudełka. Kilka dni temu dziewczyny moczyły się widząc podpowiedzi. Reklama była tak skuteczna, że pudełko zostało wyprzedane w przedsprzedaży. A okazało się być mocno przereklamowane i najsłabsze w tym roku. Cieszę się, że nie jestem sama w swoich odczuciach - wiele osób również jest zawiedzionych.
   
     
W pudełku standardowym miało znaleźć się 7 produktów. Stałym subskrybentkom obiecywano dwa dodatkowe, a nawet trzy, jeżeli poszczęści się w losowaniu. Ja otrzymałam tę najbogatszą wersję pudełka, ale reklamowanie się hasłem "10 produktów" jest mocno przesadzone. Mamy tu po prostu dwa zestawy po dwa produkty, które w reklamie policzono oddzielnie, a na ulotce już razem. Dobrze, że o zestawie kremów Synchroline nie mówiono jak o 4 produktach, bo wówczas reklama brzmiałaby "nawet do 14 produktów" :P
    
    
CLARENA
Diamentowy krem liflingujący do twarzy na dzień
Luksusowy krem przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery. Zawarty w nim pył diamentowy zmiękcza, nawilża, poprawia koloryt i przywraca blask zmęczonej cerze. (Info z ulotki) 
Wartość 99,99zł/50ml. W pudełku znalazłam miniaturę o objętości 30ml (~60zł).
Diamenty na twarzy, hu, hu :D Póki co zapowiada się najlepiej z całego pudełka i w końcu coś co wpisuje się w założenie testowania luksusowych miniatur w takich objętościach, które pozwolą nam je w pełni przetestować. W KOŃ-CU! Zazwyczaj tak drogie produkty otrzymujemy w formie próbek, które ledwie na raz starczą.
 
    
MYTHOS & FLAX
Żel pod prysznic & gąbka antycellulitowa z luffy
Oliwkowy żel pod prysznic zapewnia uczucie miękkiej i gładkiej skóry. Naturalnie nawadnia i intensywnie pielęgnuje. Naturalna gąbka roślinna 100% luffy wspomaga walkę z cellulitem, uelastycznia i ujędrnia skórę. (Info z ulotki) 
Wartość 66zł/zestaw (29zł/200ml żelu oraz 37zł/50cm gąbki. W pudełku znalazłam miniaturę żelu o objętości 50ml oraz miniaturę gąbki 10cm. (~14,65zł).
Nie lubię kiedy rodzaje produktów powtarzają się co miesiąc. Żel pod prysznic już był, nie zdążyłam go jeszcze zużyć, a tu już kolejny. Ciekawi mnie czy ta gąbka jest jednorazowa czy wielokrotnego użytku.
   
   
DONEGAL
Lakier do paznokci & naklejki
Szybkoschnącą lakiery do paznokci, nie pozostawiają smug i dają efekt olśniewającego połysku. Do tego trwałe, samoprzylepne naklejki na paznokcie w modnych kolorach oraz wzorach. (Info z ulotki) 
Wartość 12zł/zestaw. W pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy.
Po raz pierwszy odkąd zamawiam boxy trafił mi się lakier w normalnym, nietandetnym odcieniu (pomijając marzec 2013, ale klasyczną czerwień każdy ma w kolekcji). W komplecie kiczowate naklejki, które w rozsyłanych e-mailach były liczone jako oddzielny produkt :O Te naklejki są już tak niemodne, że w sklepach w moim mieście wrzucone są do kosza "za darmo" wraz z zawieszkami do telefonu, dżetami i innymi pierdółkami przypominającymi dodatki z "Bravo". W tym przypadku Shiny mnie bardzo zawiódł, ponieważ część otrzymywała naklejki o wartości 4,19zł (szalenie luksusowy produkt!), inne o wartości 11,09zł. Pamiętam jak jeszcze niedawno, kilka tygodni temu ktoś na fanpage'u ShinyBox przedstawił różnice wartościowe produktów konkurencji. Shiny górnolotnie stwierdziło, że taka sytuacja byłaby u nich niedopuszczalna. Właśnie widzimy.
  
  
 
SYIS
Ampułka antycellulitowa
Zawarta w kosmetyku kofeina i teofilina doskonale przyspieszają proces spalanie tkanki tłuszczowej, a kwas hialuronowy optymalnie nawilża skórę zapobiegając jej szorstkości. (Info z ulotki) 
Wartość 50zł/30ml. W pudełku znalazłam miniaturę o objętości 10ml (~16,7zł).
Serio? Jesteście w stanie mi zagwarantować, że ten śmieszny, różowawy płyn wypędzi z moich ud cellulit a podczas ćwiczeń pomoże spalić więcej tłuszczu niż zwykle? Naiwności! Przytoczę słowa Anny J. z facebook'a, która rozbawiła mnie do łez: "Szkoda że to aż 10 ml. Starczyło mi na jedną nogę i brzuch. Najwidoczniej czas schudnąć."
   
     
REXONA
Antyperspirant Aloe Vera
Przyjemny zapach ogórka, arbuza i listków fiołka zapewnia długotrwałą porcję świeżości za każdym razem, gdy zwiększa się nasza aktywność. Antyperspirant redukuje pocenie i hamuje rozwój bakterii. (Info z ulotki) 
Wartość 12zł/szt.. W pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy.
Niżej już ShinyBox upaść nie mógł. Antyperspirant, który często w Realu po promocji można kupić za 5zł. Luksus :) Zużyję, bo właśnie kończy mi się moja fioletowa Rexona, ale ekipa Shiny nie zaszalała.
  
   
SYNCHROLINE (TYLKO DLA STAŁYCH SUBSKRYBENTEK I PAKIETÓW)
Zestaw kremów do twarzy i ciała
Dermokosmetyki Synchroline to produkty tworzone w oparciu o wiedzę farmaceutyczną, przeznaczone do zwalczania i łagodzenia różnych problemów skórnych. (Info z ulotki) 
Wartość od 51zł/sztuka. W pudełku znalazły się 4 próbki o łącznej objętości na oko 20ml (~10zł). 
Dowiedziawszy się, że subskrybentki otrzymają coś od Synchroline spodziewałam się czegoś konkretnego. Tymczasem mamy powtórkę z maja 2013, czyli zestaw kiepskich próbek. Bleh.
  
     
  MAKE UP STORE (TYLKO DLA STAŁYCH SUBSKRYBENTEK)
Kosmetyk do makijażu
Odwiedź świat barw, poczuj piękno kobiecości i baw się kolorami (Info z ulotki) 
Wartość 55zł/4g. W pudełku znalazła się miniatura 2,5g (~34,4zł)
Z podpowiedzi wiedziałam, że będzie szminka lub cień. Jako szminkomaniaczka potwornie liczyłam na szminkę. Ale czemu jak szminka to zawsze musi być klasyczna czerwień, którą prawie każda kobieta ma już w swojej kosmetyczce? Liczyłam na jakiś intensywny róż, malinę czy jagodę - coś w stylu tych co reklamują teraz w telewizji (Rimmela lub Maybelline - nie pamiętam. Chodzi o reklamę z fioletowymi parasolkami). Ale nie ma co narzekać, mogło być gorzej. Niektóre klientki otrzymały (uwaga!) czarne szminki lub żółte cienie. Co się ceny tyczy - po raz kolejny płacimy za markę (pomimo, iż nigdy wcześniej o niej nie słyszałam), nie za jakość. Szminki to moje ulubieńce w codziennym makijażu i mam ich łącznie 22 sztuki. Wszystkie z "niskiej półki" w przedziale cenowym od 4zł do 20zł. Dziś do moich rąk trafia szminka, za którą zapłaciłabym 55zł, a jest słabiej napigmentowana niż niedawno kupione dwie sztuki Editt Magic Visage za 4zł. Zdecydowanie nie warta tych 55zł.
  
   
PACHNĄCA WANNA (TYLKO DLA STAŁYCH SUBSKRYBENTEK)
Kremowa babeczka do kąpieli
Wypełniona kremowym masłem kakaowym oraz shea, głęboko nawilża oraz odżywia skórę. Ręcznie robiona! Kremowe babeczki rozlosowano wśród Stałych Subskrybentek. (Info z ulotki) 
Wartość od 12zł/sztuka. W pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy. 
Cieszę się, że znalazłam się wśród szczęśliwców, którzy zostali wylosowani do otrzymania tej pachnącej babeczki. Ta słodkość idealnie wpasowuje się w mojego słodkiego, modelinowego bloga :) W każdym razie wyglądem nie powala. Pachnąca Wanna ma w swojej ofercie naprawdę piękne babeczki, donuty i ciasteczka. Mi przytrafiła się taka najprostsza, a szkoda. Nieskromnie przyznam, że chyba ładniejsze z modeliny lepię ;P
  


  
Edycja przereklamowana, nie warta zakupu, ale i tak nie mam co jej już Wam odradzać, bo wyprzedana. Niewiele produktów wpasowało się w tematykę "Fit&Shape", co mnie jak najbardziej odpowiada, ale niestety dowodzi temu, że ekipa Shiny nie przemyślała dobrze zawartości. Chyba wypadałoby personel wymienić na lepszy model. W edycji standardowej 7 produktów, z czego tylko 2 pełnowymiarowe, natomiast w mojej wersji produktów jest 10, a pełnowymiarówek 3. Wartość standardu - 115zł; subskrypcja - 172zł. Gdzie te 190zł, które miało być wartością najbogatszego pudełka? Na plus tej edycji jest tylko design pudełka, Clarena, lakier, szminka i babeczka. Ocena całokształtu - 2+ / 5. Niestety na więcej nie zasługuje. Nawet ilość produktów i łączna, bardzo wysoka wartość pudełka go nie ratuje.
 
 ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
    
Na koniec chciałam poruszyć jeszcze jedną kwestię, niezwiązaną z kwietniową edycją pudełka, ale jak najbardziej dotyczącą ShinyBoxa: bardzo niekorzystna dla klientów zmiana regulaminu. Od 22 kwietnia przy zakupach pojedynczych pudełek klienci będą mieli obowiązek opłacać wysyłkę. Pojedyncze pudełko kosztować ma zatem nie 49zł (jak do tej pory), a 59zł. To już kolejny raz, kiedy (często wierne) klientki, które nie mają możliwości zamówienia subskrypcji są krzywdzone. Już w zeszłym roku było mi bardzo przykro, kiedy subskrybentki otrzymywały dodatkowy kosmetyk, a ja - pomimo iż odkąd tylko strona ruszyła co miesiąc kupowałam pudełka i zasilałam konto ShinyBoxa - otrzymywałam standardowe pudełko bez żadnych bonusów i byłam wyłączona ze wszystkich losowań upominków przeznaczonych tylko dla subskrybentek. Zastanawiałam się wtedy "w czym jestem od nich gorsza?". Zamawiałam pudełka co miesiąc. Pojedyncze, bo nie miałam możliwości rozpoczęcia subskrypcji. Ale pomimo to byłam traktowana gorzej, czułam się pominięta i niedoceniona. A przecież to w niewielkim stopniu i ja przyczyniałam się funkcjonowania i bogacenia się firmy. Całe szczęście od nowego roku kochany tato zgodził się użyczyć mi swojej karty i konta PayPal do zlecenia cyklicznych opłat i już od 4 miesięcy cieszę się dodatkowymi upominkami.  Można by więc powiedzieć, że jako subskrybentki ten problem mnie nie dotyczy. Po większości subskrybentek to spływa. Otóż po mnie nie! Sama kiedyś czułam się pokrzywdzona i teraz stoję murem za dziewczynami, które zamawiają pudełka pojedyncze. Początkowo chciano wyróżnić subskrybentki, zapominając o pozostałych klientach, a teraz postanowiono jeszcze tych pozostałych ukarać. Dlaczego tak uważam? Dlatego, że są osoby, które od dawna wiernie kupują pudełka co miesiąc, zapewniając firmie ciągłość finansową (zupełnie jak subskrybentki), ale nie mogą rozpocząć subskrypcji, bo nie posiadają karty. Gdybym nie miała możliwości korzystania z karty taty - w tym momencie, po prawie dwóch latach zmuszona bym była zrezygnować z usług ShinyBoxa, bo 10zł to ogromna różnica. Będę zatem bezwzględnie i niezmiennie nazywać to działanie karaniem klientek. Wolałabym, aby zrezygnowano z wyróżniania subskrybentek (pomimo iż sama nią jestem) na rzecz traktowania wszystkich klientów równo i szanowania każdego tak samo. Zobaczymy teraz czy ekipa Shiny - jak to często nam na fanpage'u piszą - "cenią nasze sugestie i mają na uwadze nasze zadowolenie." Zobaczymy czy to przemyślą i zaczną traktować wszystkich klientów równo, bez wyróżniania i szufladkowania (jak to się zdarza konkurencji). Szczerze? Obawiam się, że nic to nie da. Wielokrotnie już w zeszłym roku apelowałam do Shiny o potraktowanie nas wszystkich jednakowo, a mimo to nadal spluwano na niesubskrybentki i pomijano je.
 
A zanim zakończę tego posta chciałam podzielić się z Wami pewnym spostrzeżeniem. Na fanpage'u zrodziła się grupa osób, które mój chłopak określił mianem "lizodupy".
45000 fanów, gratuluję :*:*:*
Fajnie, że dostaniemy pudełko przed świętami.
Super, że poruszacie takie ważne tematy jak zdrowe odżywanie.
Rozsypał mi się produkt, ale to nic. I tak jesteście wspaniali i zasługujecie na 6 z plusem:*  itd. 
Kilka nazwisk to potrafiłabym już z pamięci wymienić, bo posty pojawiają się bardzo często, do zarzygania. Ja również darzę ShinyBoxa ogromnym sentymentem, ale jak jestem niezadowolona to dupy nie zamierzam lizać a mam wrażenie, że niektórzy mają w swoich działaniach ukryty cel (może jakieś profity, upominki, marzenie nawiązania współpracy?). Nie o to się jednak rozchodzi. Ta rzesza fanek znana z lizania dupy nie potrafi zaakceptować ludzi niezależnie myślących, którzy wyrażają swoje zdanie bądź niezadowolenie. Nie waż się narzekać na produkt, który nie przypadł Ci do gustu czy na to, że nie otrzymałaś pudełka, bo wyjechałaś na święta. Nie waż się dzielić publicznie swoimi spostrzeżeniami, które - pomimo iż napisane kulturalnie - nie mają wydźwięku pozytywnego i nie są korzystne dla Shiny. Zostaniesz zlinczowana przez wierne fanki, którym przeszkadza, że "zawsze ktoś narzeka" i "nie wszystkim można dogodzić". No, właśnie - nie wszystkim. A jako, że żyjemy w wolnym kraju, a prawem każdego klienta jest bycie nie tylko wiecznie zadowolonym, ale i też czasem zawiedzionym - szanujmy tych, którzy mają własne zdanie i chcą je wyrażać.
   
 ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
  
Jeżeli ktoś z Was nie subskrybuje jeszcze ShinyBoxa lub chce kupić pojedyncze pudełko może to zrobić z tego linku:
Koszt jednego pudełka to jedyne 49zł, a wartość zawartości zazwyczaj jest wyższa. W dodatku co miesiąc możesz cieszyć się jak dziecko otwierając z niecierpliwością pudełko-niespodziankę. UWAGA! ShinyBox uzależnia! Jestem posiadaczką wszystkich pudełek od czerwca 2012 do kwietnia 2014 :) Wszystkie moje pudełka można zobaczyć TU
PS. Tak, tak - składając zamówienie korzystając z powyższego linku pomagacie mi w zbieraniu gwiazdek :)
  
 ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~

Ponad 4 godziny spędzone przed monitorem na pisaniu tego posta o.O
  

36 komentarzy:

  1. z tego wszystkiego najfajniejsza jest ta babeczka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że pisząc tę recenzję, lekko mówiąc zerżnęłaś z fanpage'u opinie innych na temat tego pudełka i skleiłaś w jedną swoją. Nie dało rady samemu wymyślić kilku zdań?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, przeczytałaś tego posta w błyskawicznym tempie! Twój komentarz pojawił się 6 minut po jego publikacji. To nawet mi uważne przeczytanie tak długiej recenzji zajmuje min. 15 minut. Nadczłowiek! :D

      A tak na poważnie:
      Szkoda, że stwierdzasz to na podstawie jednego zdania: "Reklama dźwignią handlu", które faktycznie zaczerpnęłam z fanpage'a i jest jedynym zdaniem, na które nie wpadłam sama. Zdanie to jest cytatem, którego autorem jest Henryk Jagodziński, mam więc prawo je powielać.

      Poza tym jednym stwierdzeniem jedyne co "przerżnęłam" z fanpage'a to WŁASNE wypowiedzi i komentarze. Cztery bite godziny spędziłam na pisaniu tej recenzji a ktoś śmie mi zarzucać plagiatowanie cudzych wypowiedzi? Auć! Może zamiast pustych słów rzucanych na wiatr podasz i zacytujesz przykłady, które rzekomo "zerżnęłam"? Ale zanim się ośmieszysz sprawdź nazwisko autora i porównaj z nazwiskiem widocznym w nagłówku bloga.

      Nurtuje mnie jedno - anonimowe konto założone w kwietniu 2014. Celowo zarejestrowałaś się na bloggerze, żeby skomentować? Cóż to za anonimowy hejt? W 6 minut zdążyłaś przeczytać i przeanalizować całego tego posta, założyć konto i skomentować. Brawo!

      Usuń
  3. Cóż, za każdym razem jak widzę Shinyboxa na którymś blogu jakoś tak mnie ciągnie do tego. Niewątpliwie fajnie jest zbierać kosmetyki, ale niektórych na to zwyczajnie nie stać :) Lizusy zawsze się znajdą. Ale czasami są szczerze zadowoleni. Lepsi oni niż hejterzy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą w 100% . W tym miesiącu nie zamówiłam SB, ponieważ podpowiedzi i motyw przewodni nie przekonał mnie. Wysyłanie miliona maili również mnie to tego nie zachęciło. I moje przeczucie się sprawdziło, pudełko bardzo słabe. I nie wiem jak będzie z następnymi bo zamawiałam zawsze pojedyncze pudełka - 59 zł to za dużo na standardową wersję. Oczywiście mogłabym kupić pakiet, tak jak mam GB ale uważam, że niestety, ale SB na pakiet nie zasłużyło. A co do "lizania" to się tym nie przejmuję, ale śmieje z tego. Całkiem zabawnie się to czyta ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Średnia zawartość tego pudełeczka oj średnia. Nie wiedziałam, że teraz przy zamówieniu pojedynczego pudełka trzeba opłacać przesyłkę. Myślę, że to bez sensu i część osób zrezygnuje, bo nie każdy tak jak piszesz może sobie pozwolić na subskrypcję pakietu kilku boxów. A te komentarze na FB to też widzę, ja myślę, że to dlatego, że Shiny nagradza często za aktywność i pewnie po prostu taki sposób mają dziewczyny na darmowe kosmetyki. Nie raz widzę negatywne opinie, ale zaraz są one zasypane takimi właśnie komentarzami i do obiektywnej opinii czy jakieś informacji ciężko się dokopać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja też niejednokrotnie zostałam nagrodzona: a to za dodane zdjęcie, a to za podsumowanie roku czy inspirację. Ale nie popadajmy w przesadę! Ile można tych kosmetyków mieć? A standardowo zauważyłam, że te znane mi lizusowate nazwiska nie powiedziały ani jednego złego słowa na temat tego pudełka oraz zmiany regulaminu. Są przeMEGAzadowolone. Oh! I jeszcze ktoś nazwał nas "sępami", bo jesteśmy niezadowolone i kazał nam się opanować :D

      Usuń
  6. Powiem szczerze, że Twoja wersja i tak była świetna- i kolor lakieru i wzór naklejek, szminka również.. ja dostalam różowe ohydne metaliczne naklejki, kolor lakieru bliżej nieokreślony, widziałam że jedna dziewczyna dostała czarną szminkę.. także i tak masz świetne pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że były gorsze wersje, ale to, że dostałam "ludzkie" kolory i wzory nie ratuje tego pudełka :)

      Usuń
  7. Co prawda nie mam problemu że zbędnymi kilogramami (z kolei mam taki problem, że wyglądam jak kościotrup xD), jednak "cudowne" kosmetyki na odchudzanie uważam za placebo nie warte swojej ceny. Szkoda, że ten box był taki kiepski, chociaż ja tam bym się ucieszyła z czarnej szminki ale zależy co kto lubi i jak się ubiera. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym mieć właśnie taki odwrotny problem! Gdybym była kościotrupem mogłabym obżerać się słodyczami - niebo! Doceń to :P A ja całe życie przechodzę przez piekło i muszę się szczypać ze wszystkim, bo mam tendencje do tycia.

      Usuń
    2. Ale nie ma to samych plusów, mam duże problemy z kupowaniem niektórych ubrań, na przykład spodni (pomijam fakt, że mam nieproporcjonalnie długie nogi i rozmiar, który powinnam nosić na długość nie jest produkowany).

      Usuń
  8. Przeczytałam od deski do deski i jest to pierwszy taki post który mnie nie znudził i nie poirytował. Zgadzam sie z każdym zdaniem!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytając tego posta coraz mniej lubiłam Shiny... Pomijając już jakość pudełka, ale to szufladkowanie... Cóż. Może w końcu się opamiętają...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem osobą, która zamówiła pakiet opłacając z góry. Tak było dla mnie wygodniej ze względu na nieregularne zarobki, myślałam (w regulaminie nic nie było), że skoro przez pół roku będę dostawać pudełka, to jestem stałą subskrybentką. Jak się okazało pakietowcy są traktowani tak samo jak osoby zamawiające co miesiąc pojedyncze pudełko, tylko i wyłącznie ze względu na to, że jedno pudełko w pakiecie jest tak jakby w gratisie. No ja przepraszam bardzo, ja zapłaciłabym te 49zł więcej żeby mieć co miesiąc coś dodatkowego. Co do samego boxa jak dla mnie nie trafiony, w następnym dorzucą nam pastę do zębów albo płyn do higieny intymnej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny post ! Jestem mega rozczarowana tym pudełkiem... W dodatku otrzymałam rozlaną ampułkę cieszę się, że przynajmniej mam czerwony lakier i bordowe naklejki... Ale akurat krem liftingujący nie przypadł mi do gustu. Ogromnie cieszę się także z tego, że nie zaczęłam subskrypcji i kupiłam tylko pojedyncze pudełko z kodem rabatowy... Jestem strasznie rozczarowana i chyba następnym razem kupię Glossybox.
    Pozdrawiam ! I dziękuję za info o płatności za wysyłkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Parę dni temu próbowałam na FB Shinyboxa zwrócić uwagę, że takie agresywne, wprowadzające w błąd reklamy są w Polsce i UE prawnie zabronione. Większy aplauz zyskała odpowiedź Shiny, że nie robią nic złego i każdy może sam ustosunkować się do przekazanych treści. Dzisiejsze wpisy świadczą o tym, że wiele osób jednak inaczej zrozumiało zamieszczane reklamy i teraz są rozczarowane. Dowiedziałam się od Ciebie o zmianach, krańcowo niekorzystnych dla części klientek, jakie zostały wprowadzone w regulaminie. Dodatkowo deprecjonowanie klientek wykupujących pakiety (a przecież są jeszcze bardziej związane z firmą niż subskrybentki) budzi moje wątpliwości. To sprawia, że zupełnie straciłam zaufanie do tej firmy, która żeruje na młodych i niedoświadczonych klientach. Shiny ma jednak swoje grono wielbicielek, a wpisy na FB czasami przyprawiają o mdłości, takie są słodkie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Po ostatnim prezencie dla VIP w Glossy zrezygnowałam z subskrypcji , niedawno dałam ostatnią szansę Shiny, ale po dzisiejszym nie wiem czy dobrze zrobiłam. Szkoda, że od kwietnia memebox wysyłają tylko do USA I Kanady, bo to były boxy o których śniłam po nocach, a kosmetyki zużywałam piszcząc z radości. Niestety jaki kraj taki box..hehe.. daleko nam do boxów z zagranicy, a przecież mamy wiele fajnych marek kosmetycznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że dopiero od Ciebie dowiaduje się o memebox, może wcześniej bym korzystała. Jednak shiny po raz kolejny mnie zawiodło, o glossy pochlebnych opinii to już w ogóle nie słyszałam, więc chyba spędzę dzień poszukując pudełeczek na poziomie z jakiegoś kraju, które oferuje wysyłkę za granicę. Mam nadzieję, że coś znajdę.

      Usuń
  14. tylko babeczkę bym chciała mieć z tego pudła

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście to bardzo fit pudełko.
    Mam kilka pojedynczych pudełek, nawet mbox wygrałam w konkursie. Idea fajna, ale wykonaniu no cóż....W ostatnich pudełkach nie ma rzeczy, dla których żałowałabym, że ich nie zakupiłam. A za cenę 59zł - podziękuje ;) Też nie podoba mi się ten podział na lepszych i gorszych klientów firmy, ale widocznie taka polityka firmy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nikt nie wyraził jeszcze tak spójnej i zgodnej z moim zdaniem opinii. Zgadzam się co do zawartości. Cieszę się z Clareny, szkoda, że Mythos jest żelem, bo się powtarza rodzaj produktu... żart z Rexoną i Syis(nawet podobnie opisałam to u siebie na blogu). Co do podniesienia ceny dla niesubskrybentek też jestem wkurzona, bo to poniekąd wymusza pakiet jesli nie chcę zrezygnować z zakupów. Odnośnie "lizodupów"...podzielam. Ja chwalę boxy kiedy na to zasługują, ale kiedy jest jak dziś to piszę o tym bez ogródek co też widać w moim dzisiejszym poście. Często u nich coś wygrywam i cieszy mnie to, ale po moim dzisiejszym pojeździe to nie wiem czy jeszcze kiedyś mi się uda ;] Naprawdę zgadzam się z Twoją opinią. I co to za ludzie, który piszą "Pudełko rewelacja, jak zawsze jesteście najlepsi...". Oni i tak mają nasze opinie pewnie gdzieś, bo kupić kupiliśmy... no i dyskusja i ruch na ich FB też przecież jest plusem, niezaleznie od tego czy mówią dobrze czy źle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też niejednokrotnie otrzymywałam upominki od Shiny, ale nigdy nie pisałam niczego na siłę. Czytałam Twoją opinię i faktycznie jest nieprzychylna, aczkolwiek z mojej strony jest większy pojazd i poruszenie drażliwego tematu, więc ja to już całkiem i kategorycznie tracę szansę na jakiekolwiek nagradzanie czy choćby wzięcie mnie pod uwagę przy wybieraniu testerek na maj :D

      Usuń
  17. Coraz gorzej z tym Shinyboxem...

    OdpowiedzUsuń
  18. Pomyślałam, że gdyby nie ta "super" reklama, to pudełko nie zebrałoby tylu negatywnych opinii. Wszyscy nastawili się na fajerwerki, a tu jakby rozbłysła namoknięta zapałka. Chyba od kilku miesięcy ktoś nowy zajmuje się PRem, bo zaczął to być poziom kiepskiego obwoźnego sprzedawcy.
    Z drugiej strony to działa - pudełko wyprzedane, z miesiąc klienci zapomną.
    Dla wielu osób wydatek 49 zł to spory koszt i chcieliby otrzymać za tę cenę możliwie najwięcej pełnowymiarowych produktów - ja to rozumiem, choć nie zgadzam się z takim podejściem. Swoją drogą bibułę chyba też powinni liczyć za pełnowymiarowy produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie liczę na same pełnowymiarówki, ale nie nastawiam się na otrzymywanie lakieru wartego 7zł, antyperspirantu, który kupię za 5zł, czy kiczowatych naklejek za 4zł. Wolałabym, żeby to pudełko miało mniej produktów, ale lepszych.

      Usuń
  19. Cześć, ja dziś miała bardzo ciekawą przygodę z shiny, mianowicie przypomniało mi się, że od każdej umowy można odstąpić. Zamieściłam na fanpagu wycinek z regulaminu shiny, że jest 10 dni na odstąpienie od pudełka bez podania przyczyny, jak to w prawie konsumentów bywa:), napisałam, żeby dziewczyny się nie spinały, bo mogą odesłać.....i doznałam szoku.... Nie dość, że shiny napisało, że pisze nieprawdę i wprowadzam w błąd dziewczyny to jeszcze pousuwali moje 2 posty i zbanowali mnie, tak, że nie mogę już nic pisać....za co? Napisałam to samo z innego konta tego nie usunęli, ale oczywiście napisali, że wprowadzam w błąd i oczywiście "lizodup" napisał, że nie doczytałam regulaminu itp. Nie wiem o co chodzi, przecież to normalne, że jak Ci się coś nie podoba to odsyłasz bez żalu, dlaczego shiny tak się przed tym broni? ps. Wpis dziewczyny, która była za mną też usunęły:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Twój wpis i faktycznie już go nie ma. Widziałam też ten drugi i dziwi mnie, że kiedy wklejasz regulamin ICH serwisu zarzucają Ci wprowadzanie innych w błąd. Może liczą na to, że tak naprawdę nikt nie czyta regulaminów i uda im się uniknąć zwrotów niezadowolonych klientów? Aj, pogrzebię sobie dziś w kodeksach i jeżeli znajdę coś niezgodnego z prawem wspomnę o tym w kolejnym poście przy majowym pudełku.

      BTW. Kiedyś ktoś zadał jakieś pytanie, a Shiny odpowiedziało (już nie ważne o co chodzi, bo mało istotne, a ciężko by to opisać). Ja czując niedosyt rozwinęłam pytanie poprzednika. I co? Shiny zarzuciło mi WPROWADZANIE INNYCH W BŁĄD, jakby kompletnie zapomnieli o poprzednich komentarzach, do których się odnosiłam. Zadałam pytanie, ze znakiem zapytania, co skończyło się regułką "zgodnie z savoir vivre prosimy o nie wprowadzanie innych w błąd... ble ble ble".

      Usuń
  20. BARDZO MĄDRZE NAPISAŁAŚ EWELINO. Ja dzisiaj spotkałam się z bardzo złym potraktowaniem przez Shiny. Napisałam na ich stronie komentarz że pudełko mi się nie podoba i dlaczego. Każdy ma prawo do swojego obiektywnego zdania. Mój komentarz był kulturalny i merytoryczny. Shiny usunęło mój komentarz ze swojej strony na facebooku. Nie wiem czemu nie naruszał regulaminu ani niczego innego. Już raz miałam taką sytuację i nie zareagowałam. Teraz jednak chciałam napisać ze swojego konta na facebooku czemu to zrobili. Jednak nie mogłam bo zablokowali mi możliwość wstawiania komentarzy zostałam zbanowana. Poprosiłam 2 inne osoby żeby sprawdziły czy istnieje możliwość wstawiania komentarzy jak by to było spowodowane problemami technicznymi. Istniała bez problemu a u mnie cały czas nie. Więc napisałam z konta innej osoby że NIE ZGADZAM SIĘ NA TAKIE TRAKTOWANIE I CZEMU MNIE ZABLOKOWALI. JAK RÓWNIEŻ ŻE DZIĘKI TEMU ZAWDZIĘCZAJĄ TYLKO SOBIE STRATĘ KLIENTKI. Mój komentarz został wtedy znów usunięty a konto osoby która pozwoliła mi od siebie napisać zbanowane i nie ma możliwości wstawiania komentarzy. Taki komunikat ze strony Shiny się pojawia: "Brak zezwolenia na dodanie komentarza lub próbę skomentowania usuniętego postu
    Niestety możesz nie mieć uprawnień, aby dodać komentarz, lub oryginalna wiadomość została usunięta". A wszystkie komentarze są wykasowane. Najwyraźniej osoba kasująca te komentarze na ich stronie się wystraszyła, że to ona jest odpowiedzialna za stratę klientek. JA STRACIŁAM CAŁY SZACUNEK DLA FIRMY PRZEZ ICH ZACHOWANIA. Widzę że nie wszystkie negatywne komentarze są kasowane, ale część na pewno a osoby je pisząca mają zablokowaną możliwość wstawiania ponownych komentarzy. ZACHOWANIE FIRMY NIE POWIEM JAKIE.... najwyraźniej uznali że jak napisałam że nie będę zamawiać u nich już pudełek jak tak traktują klientów to jestem już im zbędna i wszystkie moje komentarze można wykasować a mnie zbanować i zablokować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w szoku! 3 komentarze z opisem podobnej sytuacji dziś zaakceptowałam :O Wspomnę o tych sytuacjach przy okazji maja. Z Shiny zostaję już tylko do czerwca, do jubileuszowego pudełka, a potem przerzucam się na PinkJoy. Zawiedli mnie niestety. W ten sam sposób byłam potraktowana w grudniu przez GlossyBox.

      Usuń
  21. Dodam jeszcze do swojego wcześniejszego komentarza że masz absolutną rację odnośnie złego traktowania klientów którzy kupują pojedyncze pudełka. Nie każdy ma kartę kredytową. I przez to musi dopłacać 10 złotych więcej. Ja sama zamawiałam pudełka na inną osobę która opłacała mi je ze swojej kart kredytowej w ramach subskrypcji. A ja jej oddawałam pieniądze. Ale klienci kupujący pojedyncze pudełka mają na pewno gorzej. A teraz jeszcze 10 zł dodatkowo więcej. Ta firma dużo minusów u mnie zbiera.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się a autorką w 100%. Również bardzo zawiodłam się na tym pudełku. Ale jeszcze bardziej na samej firmie i ich podejściu do klientów. Po wyrażeniu przeze mnie negatywnej opinii na facebooku na temat kwietniowego pudełka został usunięty mój post. I to niestety nie pierwszy raz!
    Spotkało to nie tylko mnie. Miałam dzisiaj trochę wolnego czasu i widziałam, że na profilu sb na facebooku co jakiś czas pojawiały się wpisy z nowych kont użytkowników, których sb zbanowało za negatywne opinie. Komentarze te w ciągu kilku minut ponownie były kasowane, a użytkownicy pewnie znów banowani. Ta ich polityka bardzo mnie zniechęciła i jestem pewna że kończę przygodę z tą firmą, szczególnie że cena pudełek ma wzrosnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postanowiłam aż sprawdzić czy i mój komentarz z linkiem do tego posta nie został usunięty. Całe szczęście nadal jest na miejscu. Zawsze kiedy słodzę Shiny w postach, dziękują mi za recenzję. Tym razem nie podziękowali a kompletnie olali, nie wiem nawet czy to przeczytali.
      Ja zostaję już tylko do czerwca. Dwa pudełka i koniec. Po dwóch latach Shiny się skończył.

      Usuń
  23. Fajny pomysł z pudełkiem, ale zawartość nie powala;( Myślałam, jak zobaczyłam tytuł posta,że będzie coś lepszego, bardziej zaskakującego. A tu nic wielkiego. Ale to nie jest najgorsze! Podejście do klienta i to co napisałaś ty i inne dziewczyny... No załamka. Wielkie brawa dla ciebie i innych odważnych dziewczyn, że nie boicie się wyrażać własnego zdania. A to że Shiny usuwa negatywne komentarze jest żenujące. Masz racje,żeby skończyć z tą firmą skoro tak traktują klientów!

    OdpowiedzUsuń
  24. Pudełko jest beznadziejne. Dużo szumu wokół pudełka, które nie miało nic wspólnego z tematem przewodnim 'Fit and Shape'. Zrezygnowałam z subskrypcji bo mam dosyć kupowania w ciemno. Ale nie doczytałam, że zmieniono regulamin, więc pojedynczych pudełek również nie będę zamawiać bo uważam, że to wyzysk. Przecież wiadomo, że nie płacimy '+10zł za przesyłkę' bo gdyby tak było to Shiny zgodziłoby się na wysyłkę chociażby przez Paczkomat (koszt 9,90zł). Ja rozumiem, że firma musi zarabiać, ale z drugiej strony warto też pomyśleć o klientach. Swoją drogą ciekawe ile subskrypcji zostało anulowanych w ciągu ostatnich kilku dni..

    OdpowiedzUsuń
  25. Pudełko jest beznadziejne. Dużo szumu wokół pudełka, które nie miało nic wspólnego z tematem przewodnim 'Fit and Shape'. Zrezygnowałam z subskrypcji bo mam dosyć kupowania w ciemno. Ale nie doczytałam, że zmieniono regulamin, więc pojedynczych pudełek również nie będę zamawiać bo uważam, że to wyzysk. Przecież wiadomo, że nie płacimy '+10zł za przesyłkę' bo gdyby tak było to Shiny zgodziłoby się na wysyłkę chociażby przez Paczkomat (koszt 9,90zł). Ja rozumiem, że firma musi zarabiać, ale z drugiej strony warto też pomyśleć o klientach. Swoją drogą ciekawe ile subskrypcji zostało anulowanych w ciągu ostatnich kilku dni..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.