wtorek, 22 kwietnia 2014

Dwukolorowy krem po raz drugi

Bardzo spodobało mi się robienie dwukolorowych, silikonowych kremów na babeczkach :)
  
Podstawa babeczki z foremki. Reszta wykonana ręcznie.
  
Zostawiam Was dziś z pozytywną, wakacyjną nutą. Wczoraj na nią trafiłam i dziś od rana gwałcę replay na telefonie :P



14 komentarzy:

  1. bardzo fajne de dwukolorowe kremy :) tylko coś mi nie pasuje ten zielony listek-może za zielony do tych kolorów?

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny! A tak z ciekawości, mogę wiedzieć ile czasu ci zajął? Obstawiam na jakieś trzy godziny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze to nie liczyłam, bo zawsze robię wszystko na raty i w innym dniu robiłam bazę, w innym kwiatka i listek, w innym różowy krem i jeszcze w innym biały krem, ciężko określić ile to razem zajęło :)

      Usuń
  3. Babeczka tak samo śliczna jak poprzednia:) Ja też bardzo polubiłam dwukolorowe kremy i może wykorzystałabyś je też na czymś innym? :)
    Taka moja mała sugestia;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dwukolorowe kremy są super ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodko <3. Zapraszam do mnie na rozdanie :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny pomysł z tym dwukolorowym kremem, też mi się podoba! Czy to różowe na dole to ten nieudany krem do modeliny, czy barwiony sylikon?

    Ps. Wiem, że się powtarzam, ale meeeega śliczne są kwiatuszki na Twoich babeczkach! Nie wierzę, że robisz je ręcznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi też się spodobały te babeczki z dwukolorowym kremem. Szczególnie w Twoim wykonaniu :)

    Czekam z niecierpliwością na tę recenzję modeliny z Chin i Pardo Jewellery Clay ;_; Już tak dawno nie było nic o żadnych masach, narzędziach, kremach, zakupach itp. Cały czas prace i zdjęcia. Nie mówię, że mi się nie podobają, ale bardzo chętnie przeczytałabym dla odmiany recenzję Pardo Jewellery Clay ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale taka jest właśnie tematyka mojego bloga - prace i zdjęcia! Po to go zakładałam, żeby prezentować swoje prace. DIY jest tylko dodatkiem i pojawia się wtedy kiedy mam taki kaprys. A w tym miesiącu już post w tej tematyce się pojawił - tutorial na skórkę :)

      Mam wrażenie, że niektórzy zapomnieli czemu przeznaczony jest ten blog i są tu nie ze względu na pierwotną tematykę bloga, a tylko i wyłącznie z myślą o tych kilku pojedynczych postach z recenzjami lub żeby po prostu coś zgapić. Kiedy zaczynałam lepić kilka lat temu internet nie był pełen recenzji i tutoriali jak teraz, a modeliniarki nie dzieliły się swoim doświadczeniem. Do wszystkiego trzeba było dochodzić samemu, samodzielnie inwestować pieniądze i próbować nowe materiały. A teraz wszystko na wyciągnięcie ręki. Do sedna: MÓJ BLOG NIE JEST MIEJSCEM DARMOWYCH RĘKODZIELNICZYCH WARSZTATÓW ONLINE! Jeżeli ktoś chce się czegoś więcej dowiedzieć poza tym czym sama dzielę się na blogu są od tego płatne warsztaty.

      Jest mi naprawdę przykro, że czytam coraz więcej takich komentarzy. Odechciewa mi się bloga prowadzić, kiedy pod zdjęciami prac widzę pustki, a pod tutorialami i recenzjami aplauzy. Smutne, że moje prace przestają cieszyć czytelników, bo oczekują ode mnie czego innego. Nie mam nic przeciwko sugestii. Ale sugestia to sugestia - jeden komentarz lub mail, jedna propozycja, a nie sranie ogniem i upominanie się. Obiecałam recenzję, to się pojawi. Ale nie dziś, nie jutro, tylko wtedy kiedy uznam, że nadeszła na pora, spokojnie! :)

      Usuń
    2. Ojej.. no to przepraszam najmocniej jak tylko mogę... :C

      A Twoje prace mi się BARDZO podobają. Znajdź drugi taki blog z tak szeroką tematyką, jak Twój! Blogów o modelinie jest na prawdę multum. I znam kilka, na których wstawiane są TYLKO prace, a co gorsza w poście "ani me ani be ani kukuryku"! Naprawdę.. nieciekawie wygląda taki blog i wygląda on, jakby był stworzony ..tylko jako dodatek do sklepu, jako reklama. Już nawet nie zwracając uwagi na to, że nie ma przy pracy żadnego opisu, to nagle przewijając w dół znajdujemy... link do allegro z aukcją, na której możemy kupić dany wyrób... A chyba nie chodzi o to, żeby wstawić post i czekać na mail z propozycją kupna.. I prace nie powinny być tworzone dla zysków, lecz z pasji, a zyski to sprawa niższego rzędu.
      I nie mówię, że Ty masz taki blog! Nie! Ale chodzi mi o to, że nie chciałabym, aby Twój blog także takim się stał. Ciesz się, że dodajesz zdjęcia ShinyBoxa, posty z muzycznymi wspomnieniami, fotografie z wyjazdów, no ale pamiętaj o głównej tamatyce bloga. W końcu w jego nagłówku jest "Pracownia artystyczna". O i pewnie zabrzmiało to, jakbym Ci mówiła co masz pisać na swoim blogu, ale wiedz, że mi o to nie chodziło. Po prostu pamiętaj, jaki jest motyw tego bloga...
      Tak.. i teraz pewnie wychodzi na to, że sama nie wiem, czego chcę...

      Co do recenzji, to skoro już masz modelinę, która nie jest popularna wśród modeliniarek jest mało dostępna, to podziel się odczuciami z pracy z nią. Nie chodzi o jakieś prace magisterskie na jej temat. Nam - czytelniczkom tego bloga - na pewno wystarczą 3 zdania o niej. Elastyczność, miękkość, czy jest jakaś tłusta czy coś i czy się z nią miło pracuje.

      Naprawdę widzisz pustki?! Pod każdym z postów z Twoją pracą jest minimum 5 komentarzy. No ale odpowiedz sobie sama: Ile można komentować babeczki? Można tylko napisać "Cudne", "Przepiękne" i "Wspaniałe" - przecież to już wiesz! Sama piszesz, że bardzo się cieszysz z długich komentarzy i zawierających dużo treści, a co można pisać o babeczkach?! Fakt - jak dodajesz do nich czegoś nietypowego (np. dwukolorowy krem), to od razu jest pracą większe zainteresowanie! A przy tutorialach i recenzjach jest niewiele więcej komentarzy (chociaż pod rankingiem 18 mas jest ich obecnie 38..). Przy nich jednak da się napisać więcej w komentarzu, bo porozmawiać można o innych technikach na ten sam element (prostszych lub bardziej efektywniejszych). Wiele modeliniarek szuka recenzji i tutoriali w wyszukiwarkach typu Google i nagle napotyka na Twojego bloga. Taka osoba chce Ci podziękować za opublikowanie takiej recenzji/ takiego tutorialu, a więc pod takimi postami jest więcej komentarzy. Prac z modeliny zazwyczaj się nie szuka w wyszukiwarkach, a nawet jeżeli, to jest ich baaardzo dużo i jest mniejsze prawdopodobieństwo, że taka osoba wpadnie na Twojego bloga.

      Nie chcę Cię pospieszać z pisaniem recenzji o masach! NIE!!! Tylko chcę po prostu się dowiedzieć, kiedy mniej więcej się ona pojawi, żeby jej nie przegapić...

      Nie chciałąm, żeby to pytanie w pierwszym komentarzu tak pretensjonalnie zabrzmiało... Postaram się zwracać większą uwagę na to, co piszę... Jeszcze raz przepraszam..... Mi też przykro, że tak napisałam..... Sory. :/

      Usuń
    3. Tak długi komentarz a ja jestem zmęczona i jeszcze do mnie nie dotarło co czytam. Przepraszam, przeczytam jeszcze raz na spokojnie jutro.

      Nie ma sprawy, nie bierz tych słów tak do siebie, bo kierowałam je tak ogólnie, do wszystkich.

      PS. 5 komentarzy pod postem na blogu z ponad 600 obserwatorami to mało :P

      Usuń
    4. Ok, nie ma sprawy ;) Dzięki.

      Dużo osób posiadających konto na bloggerze ma konto tylko po to, aby móc brać udział w rozdaniach, candy i konkursach (obserwowanie bloga jako zasada obowiązkowa konkursu). Z tego co wiem, organizowałaś już masę rozdań, w których obowiązkowym było obserwowanie, no i niestety, ale na pewno znalazły się osoby, które zaobserwowały, a bloga w ogóle nie czytają, ani nawet go nie oglądają, czyli zrobiły to tylko dla nagród. Stąd też mała liczba komentarzy. Smutne, ale niestety prawdziwe :/
      Chociaż z drugiej strony 5-10 komentarzy pod postem to rzeczywiście mało... A na pewno każdy post przegląda przynajmniej raz ok. 500 Twoich obserwatorów i trochę to dziwne, że tylko kilka osób decyduje się na komentarz :/

      Usuń
  8. Super te deserki i ciasteczka! Naprawdę masz ogromny talent! Podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.