wtorek, 4 marca 2014

Lutowe zakupy

Luty mamy wprawdzie za sobą, ale jako że należał do najbardziej rozrzutnych pokażę Wam na co wydałam swoje ostatnie grosze. Post w połowie będzie nawiązywał do tematyki bloga, bo zakupy z zeszłego miesiąca bardzo wzbogaciły moją pracownię i wypchały pudła z modeliną - musiałam się zaopatrzyć na zbliżającą się wiosnę :) Zresztą sami zobaczcie: 
  
  
W ostatnim czasie poświęcam dużo czasu na próby z Fimo Liquid - wciąż się uczę panować nad tym specyfikiem i dużo prac niszczę zbyt rzadką lub zbyt gęstą polewą. Postanowiłam więc, że zakupię dużą butelkę 200ml (czterokrotnie większa od standardowego FL), która na allegro waha się w cenach 70-77zł, jest to więc oszczędność nawet 50%. Ja swoją buteleczkę odkupiłam od Kreatywnego Straganu. Bardzo dziękuję przemiłej Pani Joli za odsprzedanie mi jedynej sztuki jaka znalazła się w magazynie. Dzięki temu mogłam też zaoszczędzić na kosztach wysyłki, wystarczyło dobrać kilka innych produktów do 150zł i wysyłka darmowa :)
  
   
Nigdy jeszcze nie używałam werniksów od Fimo, kupiłam z ciekawości, aby przekonać się który lepszy - Sculpey czy Fimo.
  
  
Musiałam skorzystać z okazji jaką są kostki Premo za jedyne 6,5zł w Sklepiku dla Was. Premo wszędzie chodzi po ok. 12zł, więc cena proponowana przez SDW jest śmiesznie niska. Uzupełniłam zapasy podstawowych kolorów, a jeżeli w sklepiku nadal utrzyma się taka cena to zostaję stałym premowym klientem :) A przy okazji zakupów na allegro dokupiłam sobie jedną kostkę mięciutkiej Bake Shop.

   
Uzupełniłam też zapasy pastelowego Fimo. W końcu wiosna idzie i trzeba kwiatków nalepić :) Przy okazji w moje ręce trafiły wymarzone kostki w kolorze jadeitu i gwiezdnego pyłu.


Dziękuję Julii Elenie Trusq za cynk o masie Pardo Jewellery Clay marki Viva Decor. Kupiłam na początek 5 kostek, które zamierzam przetestować i poświęcić im oddzielny post na blogu :)
  
    
Od początku roku pojawiło się tu już kilka ramek, więc dla odmiany zamówiłam szkatułki do ozdobienia. Przy okazji skusiłam się na drewniane bransoletki, które być może ozdobię dekupażem, jeżeli znajdę jakąś ciekawą grafikę.
 
    
O serii "Zakon Ciemności" usłyszałam dokładnie rok temu, kiedy był organizowany konkurs na handmade inspirowany tą opowieścią (do wygrania był - o ile dobrze pamiętam - wyjazd do Włoch, więc brzmiało kusząco). W bibliotece w Olsztynku jej nie znalazłam. Pofatygowałam się nawet do Olsztyna, ale i tam biblioteka na starym mieście bardzo uboga (nawet Kinga nie mają). Pogodziłam się, zapomniałam, minął rok i pod koniec lutego przechadzając się w Empiku zobaczyłam te dwie książki, "Krucjata" świeżo wydana i tak ładnie się do mnie uśmiechały. W końcu trafiły do mojej biblioteczki, a po przeczytaniu z pewnością napiszę o tej serii jakiś książkowy post i dam znać jak się czytało :)
 
       
I nowe okularki od Firmoo - jedne z nich otrzymałam w prezencie od rodziców, a pozostałe dwie dotarły dopiero wczoraj :)
 
  
Poprzewracało mi się w głowie i skusiłam się też na taką hipsterską czapeczkę. Na wiosnę w sam raz, tym bardziej, że odkąd ścięłam we wrześniu swoje długie włosy ciągle mam paskudną fryzurę.
  
  
W lutym zamawiałam też 24 kostki jakiejś taniej modeliny z Chin, które jeszcze nie dotarły. O ile w ogóle dotrą, ponieważ wysyłka była darmowa i nierejestrowana. Cóż, miło by było jednak, gdyby ta paczka trafiła do moich rąk - mogłabym przetestować coś nowego i podzielić się z Wami wrażeniami :)

23 komentarze:

  1. A to ja myślałam, że dużo wydałam... świetne zakupy, też niedawno robiłam zakupy w Sklepiku dla Was, teraz czekam na paczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojejciu! Ale zakupy:) Nie wiedziałam,że w Sklepiku dla was jest tak tanio Premo! Przecież to taniej niż Fimo!!! Nie mogę się doczekać szkatułek i
    prac z pastelowymi kolorkami Fimo! Bardzo fajne okularki.Szykuje się ciekawa wiosna:)♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka lat temu wszędzie można było w takiej cenie dostać Premo. Nie wiem czemu większość sklepów się uwzięła i podniosła ceny o prawie 50%, przecież większość wybierze to co jest równie dobre a tańsze czyli Fimo. Ja kiedyś używałam tylko Premo a od jakiegoś półtora roku musiałam się w dużej mierze przerzucić na Fimo, bo nie stać mnie na bulenie 12zł za jedną kostkę modeliny, gdzie nawet mi się nie zwraca, bo nie sprzedaję wiele, a bardziej lepię dla przyjemności. Dlatego podjarałam się, kiedy w zeszłym miesiącu usłyszałam o cenie w Sklepiku dla Was :) Mam nadzieję, że ta cena się utrzyma a ewentualne braki w magazynie będą uzupełniane przez Michuzię :)

      Usuń
    2. Ale jak patrzyłam na stronę Sklepiku Dla Was to tam sprzedają na 5g. Specjalnie prosiłaś o całą kostkę, czy jak?
      Ja jeszcze nie lepiłam z Premo! bo właśnie brak mi budżetu:( Jak za jedną kostkę Premo! mam dwie Fimo. Ale w sklepiku jest na serio tanio:)Tylko właśnie nie wiem jak ona to sprzedaje?

      Usuń
    3. Sprzedaje też całe kostki: http://sklepik-dla-was.home.pl/pl/c/Kostka-56g/115 :)

      Usuń
  3. Zazdroszczę :-) Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła sobie pozwolić na tak duże modelinowe zakupy.

    Aga ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że nie tylko ja żałuję ścięcia włosów :D
    Bardzo udane zakupy, nie mogę się doczekać żeby zobaczyć co za cuda wyjdą spod twoich rąk ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest jak człowiek zdesperowany postanawia coś zmienić. Całe życie nosiłam długie włosy sięgające pasa, a jak ścinałam to maksymalnie do połowy pleców. A we wrześniu głupia ścięłam aż do brody i o ile na początku mi się podobało to jak zaczęły odrastać i układać się we wszystkie strony to popadłam w załamkę. Mam nadzieję, że do końca roku sięgną chociaż końca łopatek i nie będę musiałam ich kryć w kucykach :)

      Usuń
  5. Kurde świetne zakupy ile FIMO ! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyczuwam masę nowych wytworów :D

    OdpowiedzUsuń
  7. 6,5 zł to chyba stała cena za Premo w Sklepiku dla Was, bo widziałam tam też przecenę na 5 zł xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale może być tak, że jak wszystko zostanie wykupione to potem przez długie miesiące znowu będą pustki :( Mam nadzieję, że braki w magazynie będą uzupełniane.

      Usuń
  8. No , toś się obłowiła kobieto! Jak jaskiniowiec taszczący mamuta dla rodzinki... Dużo tego... Ale intryguje mnie ta masa Pardo, bo pierwszy raz o niej słyszę, i czekam cierpliwie na twoja recenzję... No dobra, cierpliwie to może nie... Już mnie nosi, czym ona sie różni od reszty !!! Już poleciałam poczytać, gdzie dostepna, ile kolorów i ile czekoladek muszę sobie odmówicć by ją mieć... Tak że zabieraj się do roboty, bo tu ludzie tupia nogami !!!! A , i pytanko mam : czy ty robisz sobie próbniki modelinowe, takie wypalone, żeby zestawiać potem kolorystykę, czy masz już tą wiedzę w głowie i niepotrzebne ci takie rzeczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szybko posta nie będzie, są inne w kolejce :) Ale może do końca miesiąca się pojawi :)

      O jakie próbniki Ci chodzi dokładniej? W sensie, że każdy kolor modeliny wypiekam, żeby mieć porównanie? Czegoś takiego nigdy nie robiłam i nie potrzebna do tego właściwie żadna wiedza :)

      Usuń
    2. Tak, o to właśnie mi chodziło. Ja jestem wzrokowcem i jakoś lubie mieć takie przydatne gadżety :) Ale każdy z nas lubi co innego na szczęście !

      Usuń
    3. W każdym razie dzięki Tobie mam pomysł jak urozmaicić recenzję chińskiej modeliny :) Zrobię próbniki 24 kolorów, żeby zobaczyć jak każdy z nich zachowa się po wypieczeniu :)

      Usuń
    4. To tym bardziej czekam co z tego wyniknie. Miałam kiedyś jakąś chińszczyznę i niektóre kolory pękały po wypieczeniu. To pracuj, miętoś i ugniataj, a my tu cichutko pomyszkujemy po blogu... ;-)

      Usuń
  9. Widzę, że zakupu udane :)

    Nigdy jeszcze nie słyszałam o masie Pardo Jewellery Clay. Nie mogę się więc doczekać recenzji na jej temat! Lepiłaś już z niej? Mogłabyś szepnąć o nim kilka słówek :) ? Gdzie znalazłaś tę masę?

    Zadziwiające, jak szybko zużywasz modelinę. Mi tyle jej wystarczałoby spokojnie na cały rok! Jakoś tak rzadko widzę, żebyś kupowała Fimo fluorestencyjną... To chyba jedyny kolor, który nie jest zbliżony do żadnego koloru Premo! itp. Lepisz coś jeszcze z tej Fimo?

    Co do werniksu Fimo, to możesz na niego liczyć ;) Jeszcze nigdy nie spotkałam się z negatywną opinią na jego temat... Jest równie dobry, co Scupley ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pisnę ani słówka! Wszystko w swoim czasie :)

      Nie zużywam tak szybko! Jeszcze żadnej kostki nie napoczęłam, bo mam 7kg napoczętych kostek, których jeszcze nie zużyłam :) To tylko takie uzupełnienie zapasów o kolory, których namiętnie używam i które najczęściej mi się kończą :)

      Kupiłam tylko raz świecącą w ciemności, jakieś dwa lata temu. Dziś nadal jest prawie cała, bo kompletnie nie wiem do czego mogę jej użyć.

      Usuń
    2. Ojjjjj, już nie mogę się doczekać, więc szybko! Przy okazji miałabyś kolejny BARDZO interesujący post, bo ostatnio narzekasz na kończące się zdjęcia w folderze i że zostały same babeczki... :)

      Wydaje się, że szybko zużywasz wszystkie kostki, no ale skoro tak mówisz... Jaką nazwę/numer ma ten kolor Premo!, co go kupiłaś 2 kostki? Beżowy/5092 ? Wygląda na dobry na ciastka pomieszaniu z białym lub bez mieszania... Może kupię, tym bardziej, że w najbliższym czasie mam zamiar zrobić na różnych stronach za łącznie ok. 300zł , w tym także w SDW.

      Może spróbujesz z tego koloru ulepić jakieś zawieszki do telefonu? Bardzo się przydaje świecenie w ciemności gdy ma się telefon w innym pokoju i idąc po niego nie chce nam się zapalać światła ;) Hihihi :DD Nie, ale poważnie... Może jakieś breloczki, zawieszki do telefonu np. na Halloween jakieś świecące duszki albo jakieś dynie ze świecącymi elementami?

      Usuń
    3. To jest kolor Ecru. Beżowy po wypieczeniu jest lekko transparentny jak "LivingDoll", dlatego za nim nie przepadam.

      Zobaczymy, zobaczymy :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.