piątek, 21 marca 2014

Brelok Super Mario

Wiecie, że nadal mam kilkunastoletniego Pegasusa i mnóstwo kaset ze starymi grami? A ostatnio grywam sobie w Super Mario - gra nie do przejścia, mówię Wam :P Zrobiłam sobie więc dzisiaj brelok, który doczepię do kluczy i pozostałych zawieszek :)


PS. Właśnie stało się coś co sprawiło, że nadal nie mogę zebrać szczęki z klawiatury.
Kojarzycie "#selfie"? Największy shit jaki kiedykolwiek moje uszy słyszały:
 

Wystarczy utalentowany muzyk i zobaczcie jak shit przekształca się w przyjemną dla ucha nutę ;)
 

9 komentarzy:

  1. Cudny brelok :3 Ja mojemu chłopakowi na święta kupiłam Pegasusa :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Superancki brelok!Nie wiem czemu ale uwielbiam te "grzybki" i twój brelok bardzo, ale to bardzo mi się podoba!
    Co do piosenki to nie mogę uwierzyć,że taki badziew zmienił się w coś przyjemnego dla ucha! Wow!:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł na breloczek. :-)
    Poważnie to ta sama piosenka? :o

    OdpowiedzUsuń
  4. Calkiem przyjemny glos :) Moim numerem jeden jesli chodzi o covery .... (i wyglad :P ) jest jednak Mike Hough. http://www.youtube.com/user/howez18
    oraz Hobbie Stuart
    http://www.youtube.com/channel/UCjz5l60A6aGwgEXMI0VCa6A
    polecam ;)
    P.S. Sprawdzaj skrzynke pocztowa ! Kartka powinna dojsc niebawem! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już doszła! Bardzo dzięęęęękuję, również za upominek ;)

      Usuń
  5. Prawdę mówiąc nigdy nie słuchałam tego utworu, ale teraz po przesłuchaniu go... takie same odczucia ;) W ogóle to słuchając tego pierwszego myślałam, że to gadanie to jakiś wstęp do piosenki czy coś, a to się okazało że to już jest ten właściwy tekst do muzyki...
    W drugim wykonaniu rzeczywiście miła nutka ;)

    Mogłabyś w którymś z przyszłych postów pokazać zdjęcie swojej pierwszej pracy z modeliny albo zrobić z tego osobny post?
    Jestem ciekaw, jak zaczynałaś ^^
    Czytałam Twój pierwszy post na tym blogu, ale tam jest tak dużo świątecznych kolczyków, że nie wiem, czy jest wśród nich Twój pierwszy wyrób. Fajnie by było, jakbyś mogła opisać trochę twoje początki, od jakiej modeliny zaczynałaś, co sobie myślałaś o lepieniu przy swojej pierwszej pracy, czy czułaś, że to jest to, w jakiej sytuacji po raz pierwszy poważnie zaczęłaś myśleć o modelinowaniu?

    Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja co tydzień oglądam "Gdzieś już to słyszałem" na YT stąd tą piosenkę znam :) A w drugim wykonaniu to piosenka nie do poznania.

      Ale taki post już był ;)
      O tu: http://theresaursulasjewelry.blogspot.com/2013/09/postepy-tereski-na-przeomie-lat-2008.html

      A tak w ogóle to pokazujesz gdzieś swoje prace? Często wspominasz, że lepisz, ale Twój profil jest pusty, żadnego bloga i nie wiem gdzie mogłabym obejrzeć Twoje wyroby.

      Usuń
    2. Póki co zaczynam i moje wyroby da się na palcach policzyć, jednak mam zamiar zacząć blogowanie gdzieś pod koniec kwietnia ;) Są jakieś tam Ciasteczkowe Potwory, bransoletka Ciasteczkowa, Kilka par wkrętek kawy i wiszących, jakieś tam kilka par babeczek, ale w tej chwili jakoś słabo to idzie, głównie z powodu tego, że muszę 15min. ugniatać każdy kawałeczek modeliny, zanim coś wyjdzie... :/
      Jak na razie tylko lepię i to z Koma Plast, ale mam jej już dość i w przeciągu 2 tygodni zrobię jakieś większe zakupu za ok. 150zł w SDW, głównie kupując Premo! . Te lepsze modeliny to mam jakiś tam 10-cio gramowe kosteczki pozostałe z wymianek, ale z Premo! naprawdę miło się lepi :))

      Powiadomię Cię w którymś z komentarzy, gdy moje prace gdzieś zaistnieją ;) Pozdrawiammm...

      Usuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.