wtorek, 25 marca 2014

5 sposobów na wykorzystanie taniej modeliny oraz resztek

W poście porównującym 18 różnych rodzajów modelin obiecałam Wam kolejny post z pomysłami na wykorzystanie taniej, gorszej modeliny oraz brzydkich odpadów. Chyba każda z Was ma w swojej kolekcji Astrę lub inne tanie modeliny, których nie używa, bo odkryła cudowne właściwości Fimo czy Premo (ja mam tego całe pudło) ;) Każdej z Was zapewne nie raz po lepieniu pozostawały odpadki - gniotki modelin w różnych kolorach zgniecionych w jedną kulę tworzących kolor sraczki - mi takie tworzyły się przy tworzeniu efektu ombre do jesiennych liści :P Początkowo wyrzucałam takie odpadki, a przecież zawsze można je (oraz jakąś badziewną masę) do czegoś wykorzystać.  

 
1. Foremka do wafelków - możemy stworzyć ją sami z modeliny, ale szkoda lepszych mas. Ja takich foremek zrobiłam sobie kilka, o krateczkach różnej wielkości, pokazuję Wam tę ostatnią, dzięki której powstają moje najnowsze lodziki. Do wykonania tego stempelka użyłam gniotka z odpadkami - rozwałkowałam i nożykiem robiłam wcięcia pionowo i poziomo :)

  
Wybaczcie równice w kolorze tła. Zdjęcie foremki było wykonane wcześniej, kiedy nie potrafiłam jeszcze dobrze ustawić balansu bieli ;)
  
2. Kubeczki na lody - wiem, że są bardzo nieestetyczne, powstawały z potwornie twardej Bimbay, więc nie dbałam o wygląd, byleby były użyteczne. Początkowo były same kubeczki, ale niestety często się przewracały niszcząc i brudząc prace. Korzystając więc z Astry rozwałkowałam placek i powtykałam kubeczki, dzięki czemu mam taki trwały i bardzo stabilny gadżecik. W kubeczkach umieszczam lody z polewą, aby liquid nie spłynął zanim utwardzi się w piekarniku oraz korzystam z nich chcąc lody przyozdobić silikonem :)
 
  
    
3. Oszczędność, czyli co zrobić, aby z jednego kawałka Fimo potrzebnego na wykonanie jednej podstawy babeczki wykonać dwie? Bardzo prosty tutorial. Aby zaoszczędzić pięknej, turkusowej Fimo oderwałam sobie kawałek Astry. Obie odmierzyłam tak, aby pasowały do foremki:

  
Obie podstawy przekroiłam na pół:

  
Astrę "zakulkowałam" a Fimo rozwałkowałam:

  
Astrowe kulki owinęłam Fimo:

  
W ten sposób z jednego kawałka Fimo powstają nam dwie kulki idealnie odmierzone do wielkości foremki dzięki czemu mamy parę podstaw:

  
4. Oszczędzania dobrej modeliny ciąg dalszy - W podobny sposób do przedstawionego wyżej powstały moje czekoladkowe naszyjniki i torcik. Z tą różnicą, że bez foremek i z odmierzaniem masy "na oko". A oszczędność była jeszcze większa, ponieważ, aby elementy nie były za ciężkie jako wypełnienia użyłam również folii aluminiowej. Folię zgniotłam w niezbyt mocno zbitą kulkę, owinęłam nieużywaną modeliną i dopiero na koniec użyłam ostatniej warstwy w wybranym, ładnym kolorze dobrej masy :) Ostrzegam jednak, że tanich modelin typu Astra jako wypełnienie możecie używać tylko w przypadku grubszych elementów. Cienkie placuszki nie są trwałe i pękają, czego dowiodłam TU.
 

 
5. Wykorzystywanie ładniejszych odpadków: po ostatnim ombre do różyczki pozostały mi zbitki koloru różowego z żółtym. Niestety nie mam zdjęcia, ale jest zdjęcie co z tego powstało. Okazało się to być idealnym połączeniem kolorów do letniego lodzika:

  
Mam nadzieję, że post będzie dla Was przydatny ;)

18 komentarzy:

  1. Świetne pomysły! 3 i 4 sposób najlepszy! Na pewno przyda się, od dawna czekałam na ten post <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Te kubeczki na lody są świetne - ja zawsze się okombinowałam z pieczeniem lodów a tu fajny sposób :) Z brzydkimi resztkami robię podobnie jak ty - chociaż wpadłam na to od niedawna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W końcu ktoś napisał coś bardziej przydatnego niż "z resztek możesz zrobić podstawkę do klejenia wkrętek albo foremki na podstawy" :D Dzięki bardzo za ten post :3 Szczerze, nie wpadłabym na to, żeby 'gorszą' modeliną wypełniać pralinki, zawsze myślałam, że się nie połączą z lepszymi... :D Genialne pomysły, na pewno skorzystam (jak już znajdę czas na lepienie) ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatny post, dzięki :-)
    Przymierzam się do zrobienia dość dużej rzeźby, więc patent z folią aluminiową miałam okazje przetestować już wcześniej i jestem zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet bardzo przydatny :D
    Niektóre rzeczy sama robiłam, z innych pomysłów chętnie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za ten post, bo jest naprawdę przydatny! Co prawda trik z foremkami już stosowałam,ale na sposób np.3 bym nigdy nie wpadła! Super post, mam nadzieję,że będziesz jeszcze takie robiła:)

    OdpowiedzUsuń
  7. post jest mega przydatny i dzięki ze dzielisz się z Nami swoimi tajnikami pracy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo spodobał mi się pomysł na "foremkę do wafelków". Muszę zrobić :P

    OdpowiedzUsuń
  9. choc sama z modeliny lepilam jak byłam w podstawówce to bardzo lubię czytać Twoje posty :) super pomysły

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ciekawe rady :D
    lubie wszystko wykorzystywac do ostatniego kawałka :D:

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie w odwiedziny:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też często środek wypełniam folią aluminiową! :D Wyczytałam to kiedyś w książce o tworzeniu biżu z modeliny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio wzięło mnie "coś" (napiszę Ci czym to "coś" jest na maila ), że dodałam do koszyka w SDW trochę ponad 20 kostek Premo! i chyba w najbliższym czasie opłacę zamówienie. Przyda się pościk, bo zostało mi ok. 1,5 opakowania Koma-Plast i sporo Jedności, chociaż z tego drugiego nie wiem, czy cokolwiek będzie, bo się weźmie do ręki i od razu się kruszy i jest mega twarda :P Może z lepszą masą będzie mi się lepiej pracowało i nie będę się od razu zniechęcała do lepienia :)

    Szczerze, to słyszałam o czterech z tych pięciu sposobów, ale nigdy nie pomyślałam o tym, żeby czymś lekkim np. folią aluminiową zapełnić środek oszczędzając masę i zmniejszając wagę wyrobu! Dzięki wielkie! Przyda się! ;D

    A tak w ogóle to czym podsypujesz foremkę do wafelka, żeby Ci się nie przykleiła odbitka? Ta Twoich wyrobach nie widać żadnej mąki, talku etc., a widzę, że na foremce jest coś białego. Czego używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, czekam na e-maila ;)

      Przysypuję mąką, a potem wydmuchuję nadmiar, żeby nie było widać na wyrobie ;)

      Usuń
  13. Też często wykorzystuję resztki podobnie jak Ty. Robię foremki i staram się oszczędzać modelinę wkładając do środka tą tańszą. Sposobu z folią aluminiową nie znałam, ale skorzystam. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.