sobota, 15 lutego 2014

Czekoladowo-wiśniowy lód



Ulepione całkowicie ręcznie bez użycia jakichkolwiek foremek czy wykrawaczek.
   
W czwartek została do mnie wysłana przesyłka Chin. Do Warszawy doleciała w 24 (!) godziny, pomimo zawiłej drogi "na skróty" (Z Chin do Indii, z Indii do Francji mijając Polskę i dopiero z Francji do Polski). Ponad 12 tysięcy kilometrów w 24h. I co? Witamy w Polsce. W kolejne 24 godziny przesyłka szła chyba na piechotę, bo od stolicy oddaliła się niecałe 20 km. W takim tempie to w przyszłym tygodniu nie mam co na nią liczyć.
  

20 komentarzy:

  1. ale cudny lodzik! smaka mi zrobiłaś, a chora jestem i nie mogę jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak bardzo przypomina smak lata :( Czy ten krem (lub cokolwiek innego - różowe w każdym razie) zrobiłaś za pomocą tej chińskiej masy o której pisałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Teraz używam jej tylko do lodów, bo nie ma bezpośredniego styku z półfabrykatem i w woreczku strunowym nic się nie dzieje.

      Usuń
  3. Całkiem fajny lodzik. Widzę zastosowanie tego felernego kremu.
    Ciekawa jestem (jak prawie zawsze...) co to za paczka, chociaż pewnie nie powiesz, bo niespodzianka musi być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Si :) Tak jak pisałam w poście o kremie zużyję go do takich lodzików :)

      To żadna tajemnica - czekam z niecierpliwością na okulary od Firmoo wygrane w rozdaniu u Banshee :)

      Usuń
  4. Świetny :-) Super pomysł z "ogonkiem" wisienki. Na pewno wykorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna zawieszka! Bardzo ładny lodzik, ale mnie bardziej podobała się faktura na poprzednich lodach. Za to ten jest ślicznie ozdobiony:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny lód :) Przypomina mi o wakacjach. Z polską pocztą nigdy nie wiadomo ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat idzie kurierem. Ale mimo to wszystko wskazuje na to, że najdłużej będzie podróżowała przez Polskę :(

      Usuń
  7. Co racja to racja , witamy w Polsce u nas w kraju to przesyłki zawsze pieszo chodzą ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że przesyłka przyjdzie szybko i pochwalisz się nowymi okularami ;))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj, już przebieram nóżkami z niecierpliwości :)
      Zobaczymy jednak czy będą mi pasować, jeżeli nie to raczej nie wstawię zdjęcia na bloga :)

      Usuń
  9. Cudowny naszyjnik :3 Ja chcę już lato (albo przynajmniej końcówkę wiosny!) i te tradycyjne nowotarskie lody po szkole... Mmm. Aleś mi narobiła smaku...
    O, widzę ten różowy, znielubiony krem :P Dobrze, że przynajmniej znalazłaś dla niego zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudo O.O
    Zadziwiające, jak świetnie robisz gałki lodów. Przeglądając Twoje dosyć archiwalne posty, widziałam naprawdę dużo lodzików i najbardziej podoba mi się Minnie Mouse. Jest MEGA realistyczny!

    Mogłabyś zrobić tutorial na gałki lodów, najlepiej na takie, jak robiłaś przy Minnie Mouse? :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gałki za każdym razem wychodzą mi inaczej i to zawsze zależy od tego jaka konsystencja modeliny mi się trafi, więc nie ma takiego konkretnego przepisu na nie. A z niektórych modelin to po prostu się nie da :)

      Usuń
    2. A żeby uzyskać bardziej maziastą konsystencje, to mogłabym np. dodać do modeliny (np. fimo, premo), fimo liquidu?

      Pamiętasz z jakiej modeliny lepiłaś tamtą gałkę, z Minnie?

      Usuń
    3. Moim zdaniem im twardsza i kruchsza modelina tym lepsza do gałek (spękania robią się samoistnie i nie trzeba dziabgać). Minnie robiłam z Premo i mnie tamta gałka w ogóle się nie podoba. Tu korzystałam już z Fimo Classic i efekt mnie zadowala :)

      Usuń
  11. Świetnie wygląda. :)
    Współczuję przygody z przesyłką. Sama denerwuję się, gdy moje paczki długo nie dochodzą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.