wtorek, 12 listopada 2013

Pastelowo-tęczowe torty wkręty

Takie kolorowe, optymistyczne kolczyki zostały mi jeszcze z majowej sesji lepieniowej. Te odcienie wiosny wywołują uśmiech na mojej twarzy. Wiele bym dała, żeby przesunąć się jakieś pół roku w przód do pierwszych wiosennych dni :)
  


Ulepione całkowicie ręcznie, bez użycia jakichkolwiek foremek.

3 komentarze:

  1. Piękne, a mogła byś zdradzić gdzie taką deseczkę kupiłaś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pobliżu mojego miasteczka w stolarni kupiłam kilka takich deseczek za niskie pieniądze po znajomości (tata mojego chłopaka jest stolarzem) :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.