środa, 20 listopada 2013

1 miejsce w konkursie kamyczki.pl


Jakiś czas temu wspominałam, że wygrałam konkurs jesienny organizowany przez kamyczki.pl. Pierwsza nagroda (bon 200zł) miała zostać wybrana przez Kamyczkowe Żyry :P, natomiast o kolejnych dwóch miało zadecydować fejsbukowe głosowanie. Ja jestem szczęśliwa podwójnie, bo nie dość, że to pierwsze miejsce to w dodatku przyznane w najuczciwszy sposób - moja praca została uznana za najlepszą według zespołu Kamyczków, nie brałam udziału w nieuczciwej walce o lajki :) Z tego miejsca kieruję serdeczne podziękowania Kamyczkom za wyróżnienie.

Nagrodę otrzymałam przedwczoraj i wczoraj udało mi się ją obfocić. Dziś dzielę się z Wami moją radością :) Niektóre rodzaje kamieni pierwszy raz w życiu trzymałam w dłoniach, a najbardziej cieszą mnie te, na które nigdy nie mogłabym sobie pozwolić finansowo. Zakupy są głównie sutaszowe. Nie szyję za dużo, ale chomikuję kamyczki na jakieś większe projekty :)
  
Zacznę od tablicy do wyrobu biżuterii, która okazała się być 3 razy większa niż ją sobie wyobrażałam :) Dzięki niej nie będę miała "rozpiździeju" na łóżku w trakcie sutaszowania :D Z pewnością pięknie mi zorganizuje pracę :)
   
     
 
Pierwszym "must have" był czarny sutasz, ponieważ niedawno zabrakło mi go przy szyciu drugiego kolczyka. Ale ponadto mogłam w końcu zaopatrzyć się w metalizowane sznureczki.
     
   
   
Pozłacane półfabrykaty należą do moich ulubionych, więc korzystając z okazji uzupełniłam zapasy o bigle, ogniwka, karabińczyki i łańcuszki :)
   
    
  
Im dłużej szyję sutasz tym coraz bardziej przekonuję się do elegancji. Zwykłe bigle są be, natomiast bigle angielskie idealnie pasują do tej techniki :)
  
   
  
Kilka szklanych perełek z myślą o wykończeniu paru świątecznych prac.
  
      
 
Daggery są idealne do sutaszu. Już nawet mam pewien zarys jak je wykorzystać :)
   
    
  
Przechodząc do najlepszej części nagrody - absolutnie najwspanialszy ogromniasty obsydian :)
  
   
  
A zaraz po nim przepiękny fasetowany ametyst, którego piękna nie udało mi się wychwycić na zdjęciu, ale cudownie się mieni.
  
   
  
Kolejno - jaspis, kamień księżycowy oraz słoneczny:
   
   
  
A te labradoryty to niby zwykłe szare kamyczki, ale pod światło mienią się na zielono, nawet widać to trochę na zdjęciu.
  
   
   
Fioletowe czaroity:
   


Oraz trzy bryłki riolitu, które nie wiem jeszcze do czego wykorzystam przez ich bezkształtność.
  
   
   
Agat w postaci żółwiej zawieszki:
   
  
  
Cztery fasetowane kaboszony, zaczynając od różowego i podążając w kierunku wskazówek zegara mamy: kwarc, ametyst, karneol oraz tygrysie oko.
  
   
   
A na te kamyczki skusił mnie nie tylko kolor, ale i nazwa - lapis lazuli. Miło przenieść się w świat simsów :)
  
    
  
Kwarc różowy:
   
  
  
Piasek Pustyni i Noc Kairu to moje ulubione syntetyki a zawdzięczają to połyskującym drobinkom. Do kolekcji dołączyła właśnie Trawa Pustyni.
  
   
   
Piryty wybrałam przez metaliczny kolor.
  
  
  
Granat:
   
    
   
Larwikit, czyli norweski kamień księżycowy:
   
  
   
Rodonit:
  
  
  
Bursztyny są pożądane, ale niestety drogie, a te naturalne, niepodrobione rzadko spotykane. Korzystając z wygranej pozwoliłam sobie na odrobinę luksusu :)
  
   
   
Złoty kalcyt:
   
   
   
Niedawno skończyłam jeden kolczyków, w którym turkusy są motywem przewodnim. Podczas szycia drugiego do pary okazało się, że brakuje mi po dwie kule w rozmiarach 8 i 6mm. Niestety te turkusy mają odrobinę inny odcień i będę zmuszona po raz kolejny robić zakupy w qnszcie.
    
   
  
Debeściarskie ciemnozielone w jasne paski malachity:
  
  
  
Aragonit:
  
  
  
Karneol matowy:
  
   
   
Obsydian śnieżny: 
  
    
  
Sodalit:
   
   
  
Do tej pory zawsze miałam do czynienia tylko z kamieniami półszlachetnymi. Zoisyt także należy do tej grupy. Ale ten zoisyt jest wyjątkowy, bo zawiera domieszki najszlachetniejszego rubinu. Jaram się :)
  
   
   
I na koniec 2mm maleństwa. Nie wyciągałam z woreczków do zdjęcia, bo porozsypywałyby się po ogrodzie i miałabym kilkugodzinne zajęcie :) Jadeit różowy i phrenit.
  
   
   
Wzbogacona o nowe półprodukty z niecierpliwością wyczekuję przerwy świątecznej. Bo choć już teraz ręce świerzbią, choćbym bardzo chciała nie znajdę czasu w najbliższych tygodniach na nacieszenie się tymi cudownościami.

Załogo  http://kamyczki.pl/ - raz jeszcze dziękuję :)

8 komentarzy:

  1. Wow ile cudności ;)
    Jeszcze raz gratuluję♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Serdecznie gratuluję wygranej! Nagrody są wyśmienite, zwłaszcza minerały, które uwielbiam. Tabliczka, też będzie bardzo użyteczna, dobrze wiem jak to jest z "rozpiździejem" ;) Życzę dużo pomysłów do pracy z nagrodami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielkie gratulacje z wygranej (wcześniej nie czytałam o tym) !! Piękne i unikalne rzeczy robisz, a nagroda przewspaniała, na pewno w Święta powstaną same cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kamienie:) aż zazdroszczę! Gratuluję wygranej!!!:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję wygranej, która jak najbardziej Ci się należała bo wisior jest oszałamiający!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny, dziękuję Wam wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę że nagroda powędrowała w jak najbardziej zasłużone ręce
    gratuluję :)

    Fundator nagrody

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.