wtorek, 8 października 2013

Lawendowe torciki

Wybaczcie mi mój kilkudniowy zastój na blogu. Niestety tak się niefortunnie złożyło, że w poniedziałki i wtorki siedzę na uczelni cały dzień i akurat w tych dniach następuje kumulacja PNJA i pozostałych najważniejszych zajęć a do tego doszedł jeszcze weekend, podczas którego przygotowywałam się na te dwa dni. Dopiero niedawno wróciłam do domu i piszę to ostatkami sił, bo jedyne na co mam ochotę to położyć się spać. Ale już jutro mam luźniutko, więc się wyśpię i odpocznę, uff :) Kryzys związany z nadmiarem zajęć i obowiązków chwilowo minął, przynajmniej do następnego tygodnia :D

Zrobił mi się bałagan w bloggerowym folderze i sama nie wiem czy pokazywałam Wam już te torciki czy jeszcze nie. Szybko przeleciałam wzrokiem po archiwum z ostatnich dwóch miesięcy i nic nie zauważyłam i mam nadzieję, że nic mi nie umknęło :)
To moje absolutnie ulubione kolczyki. Kiedyś już o tym pisałam - rzadko zdarza mi się nosić swoje wyroby, ale użycie pastelowego fioletu w torcikach mnie po prostu urzekł, uwielbiam ten kolor :)
 


Ulepione całkowicie ręcznie, bez użycia jakichkolwiek foremek.

9 komentarzy:

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.