piątek, 6 września 2013

Jack Daniels / Jim Beam Whiskey

Kolczyki, które wykonałam na początku wakacji na zamówienie. Czy tylko ja nie rozumiem fenomenu etykietki whiskey? W byłym gimnazjum mojego brata zarówno chłopcy jak i kobitki noszą koszulki i biżuterię z tym wzorem. A mnie śmieszy te pozowanie na dorosłego, bo większość z nich nawet nie trzymała butelki tego łyskacza w ręku :)
W sierpniu kupiłam chłopakowi Jacka Danielsa, zamoczyłam tylko usta dla poznania smaku i powiem Wam, że naprawdę nie ma się czym jarać, wygląda, pachnie i smakuje jak siki. W każdym razie nie wiem czy jestem dobrym doradcą, bo nawet smakowe piwo mi nie smakuje :P
  



Przede mną ostatnie dwa dni lepienia, muszę więc wziąć się w garść, bo przede mną do ulepienia wygrana w candy i dwie współprace, a od poniedziałku z powodu remontu kuchni przez co najmniej tydzień nie będę miała dostępu do piekarnika. W międzyczasie muszę szyć sutasz, bo skoro rozrysowałam już wypasiony wzór to muszę zdążyć przed końcem jesiennego wyzwania Kreatywnego Kufra :D

Prośba do głosujących w ankiecie. Jeżeli głosowaliście na tutoriale i porady dla początkujących napiszcie proszę co dokładnie Was interesuje. Jeżeli chcecie pozostać anonimowi ślijcie e-maile na theresaursulasjewelry@o2.pl . W innym wypadku będę zmuszona zignorować wszystkie głosy, bo jak mam robić tutoriale nie wiedząc co Was interesuje? I jak mam stworzyć post z poradami nie wiedząc co już wiecie, a co nadal jest dla Was tajemnicą?



7 komentarzy:

  1. Ja osobiście również tego nie rozumiem... To tak jakby mieć bluzkę z jakimś zespołem którego nawet się nie słyszało...
    W każdym razie kolczyki bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie, z tym porownaniem, co do zespolu.
      Jednak ja sie wylamie. Jack Daniells z cola jest przepyszny ;)

      A kolczyki fajne ;)

      Usuń
  2. Dla mnie także nic nadzwyczajnego, nie cierpię whiskey!
    Ale kolczyki wyszły super! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w dawnej szkole tylko jedna dziewczyna nosiła bluzkę z takim napisem, i strasznie sie zdziwiłam, gdy się okazało, że w mieście jest to bardzo popularne. Czarno na białym mi sie podoba, ale żółty na różowym na przykład jest okropne.
    I właściwie ta etykieta zupełnie nie kojarzy mi się z whiskey, tylko z tą koleżanką ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolczyki są super!
    Ja mieszkam na wsi i -jak łatwo się domyślić- u mnie te bluzki nie cieszą się popularnością. Tylko jeden chłopak ma. W ogóle nie rozumiem, tak samo jak Ty, szału noszenia tych bluzek.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.