piątek, 13 września 2013

Brązowe żołędzie i kolorowe liście :P

Tę jakże wdzięcznie brzmiącą nazwę naszyjnika wymyślił mój brat. Ten to zawsze służy mi dobrą radą i pomocną dłonią :P 

Naszyjnik jest efektem moich pierwszych zmagań z modelinowym ombre. Listki lepione w sierpniu, kiedy nie miałam jeszcze maszynki do makaronu i ręcznie tłukłam się z wałkowaniem przez kilka godzin. Każdy listek jest innej wielkości i w innym kształcie, aby były bardziej realistyczne. Wszystko - zarówno liście jak i żołędzie są lepione ręcznie. Właściwie to naszyjnik i pozostałe jesienne prace były wykonane i skończone już na początku września. Ba, miałam już nawet część zdjęć przerobionych. Ale dwa dni temu mi się odwidziało i stwierdziłam, że muszę liście maznąć złotą farbą a całość zawerniksować na błyszcząco. Wczoraj i przedwczoraj przeklinałam pogodę, ale dziś przestało padać i z rana całą godzinę marzłam na dworze fotografując przerobioną już biżuterię :) I w końcu! W końcu mogę pokazać Wam moje jesienne prace :)

Sam rządek liści ma aż 18cm, świetnie układa się na szyi i przyciąga wzrok :) Naszyjnik mierzy 47cm w obwodzie + 6cm regulacji. Największy listek ma 6cm długości, najmniejszy - 4cm.
 





   
Naszyjnik zgłaszam na jesienne wyzwanie Kreatywnego Kufra.
  
 

11 komentarzy:

  1. Jest świetny! Z jaką starannością wykonany, tak realistyczny. Musi sie naprawdę rzucać w oczy, szczególnie w dużym dekolcie. Z tego co widzę teraz to modne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dekolty modne? ;P
      Uwierz, na dużym dekolcie nie prezentuje się wcale tak ładnie, szczególnie jak ma się duży biust, bo listki nie układają się tak jak powinny. Ale ze sweterkowym, jesiennym golfem jest perfect, wiem po sobie :)

      Usuń
  2. Przeeeeeeeeeeeeeeeeeeeepiękne! Jesteś niesamowita x 3492569368396839859. Przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczny jest ten naszyjnik!

    OdpowiedzUsuń
  4. Są świetne! Bardzo oryginalne a kolory i przechodzenie z jednego w drugi to niecodzienny widok. Dobra robota ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie noszę naszyjników, zwłaszcza tak kolorowych i rzucających się w oczy, ale urzekają mnie liście. Gdyby tylko były mniejsze i mniej jaskrawe, np w formie kolczyków, na pewno przypadłyby mi do gustu. Listki są świetne. Każdy szczegół jest dopracowany, że wyglądają niemal jak prawdziwe. Kawał dobrej roboty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś przeciwnością mnie :D Ja uwielbiam takie zamierzone efekty, kiedy wchodzę i wszyscy skupiają wzrok na wielgachnym, rzucającym się w oczy naszyjniku :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.