piątek, 14 czerwca 2013

Współpraca z Corex


Powyższe zdjęcie przedstawia moją aktualną, prywatną kolekcję mas marki Polyform, które stanowią 80% wszystkich kostek modeliny, jakie posiadam. Właściwie moja pierwsza kostka masy Premo Sculpey kupiona w 2011 roku była pierwszą profesjonalną modeliną, z jaką pracowałam. Pamiętam, że skusiła mnie wtedy promocja w Kreatywnym Zakątku (5,7zł za kostkę) :). Zdjęcie mówi samo za siebie, nie muszę więc mówić jak bardzo uwielbiam pracować z produktami tej firmy oraz jak wielką przyjemność sprawiła mi możliwość współpracy z polskim dystrybutorem marki Polyform - firmą Corex.

Dziś odebrałam paczkę z masami na dwa tutoriale, które dla Was wykonam. Pierwszy pojawi się w przeciągu tygodnia, następny 3 tygodnie po opublikowaniu pierwszego, a potem będzie modelinowe Candy :)

Moja kolekcja powiększyła się o:


Osiem kostek Premo Sculpey

Kostka Sculpey Bake Shop
I miła niespodzianka, ponieważ spodziewałam się tylko satynowego werniksu, a otrzymałam obie wersje :)

Zmykam teraz moi drodzy fotografować etapy tworzenia torcika w pepitkę, chciałabym zdążyć do poniedziałku :)

12 komentarzy:

  1. Jejku zazdroszczę, cudeńka *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę takiej kolekcji ;___;

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna kolekcja! Też chciałabym móc spróbować tej modeliny, bo jak narazie używam Fimo i Astry, a ta ciekawie wygląda, trzeba przyznać. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Premo niczym nie odbiega od Fimo, z tym, że Fimo jest popularne w Europie a Premo w USA. Naprawdę polecam :)

      Usuń
  4. Bardzo się cieszę, że będzie tutorial na torcik w pepitkę. Ja jeszcze nie miałam do czynienia z modeliną Premo! czy Bake Shop, ale ostatnio czytam coraz więcej pozytywnych opinii i właśnie zamawiam kilka kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To dopiero super współpraca! W pepitkę - może być ciekawie :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie trafiłam wcześniej na tego posta... A zaintrygował mnie, więc komentuję :D
    Po pierwsze, zazdroszczę takiej 'kolekcji' O.o
    A po drugie - ja miałam (i dalej mam) do czynienia z jedną kostką modeliny Premo! Scupley. Wygrałam ją w rozdaniu u jednej z ambasadorek tych mas w Polsce. Masa przy otwieraniu była świeża, nie zeschnięta. Ale po porównaniu z Fimo... Według mnie jest o wieeele twardsza, ciężej jest nadać jej porządany kształt i wolniej przyjmuje te kształty (bo jest twardsza). Może mi się tylko tak wydawać, bo w sumie jedna kostka to mało do porównywania, ale to mnie skutecznie zniechęciło :P No i cena - bo wolę kupić Fimo, które jest bardziej miękkie i tańsze a nie większe :P Ale to tylko moja, niedoświadczona opinia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś Premo było znacznie tańsze, kosztowało ok. 6-7zł, a czasami trafiałam na promocje w Kreatywnym Zakątku i płaciłam mniej niż 6zł. Na tych masach właściwie zaczynałam i przyzwyczaiłam się do nich. Nie wiem co jest z moim Fimo, bo kupowałam już wielokrotnie za każdym razem w innych sklepach i prawie zawsze wersja Soft i Effect jest twardsza od Classic. Wszyscy Fimo zachwalają, a ja po kolejnej porażce i posiniaczonych dłoniach tracę wiarę w tę masę.

      Usuń
  7. jak zacząć taką czy inną współpracę? piszesz do nich czy sami ci proponują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy sami proponują, ale zazwyczaj pisze się e-maila, chociaż większość firm i sklepów nawet na takie e-maile nie odpowiada, a jeżeli już do rzadko są to odpowiedzi pozytywne (przykładowo w tym roku napisałam już 3 maile do 3 sklepów w sprawie współpracy i odpisali tylko z jednego oczywiście z odpowiedzią odmowną). Do Corex sama napisałam i dostałam odpowiedź, że już zakończyli współprace z blogami, ale dwa tygodnie później zadzwonili do mnie z informacją, że tak podobają im się moje prace, że chętnie podejmą współprace :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.