czwartek, 2 maja 2013

Się lepi!

Wiem, że trwa to długo, ale uwierzcie - praca wre od trzech tygodni. W weekendy lepię od rana do wieczora, w tygodniu staram się chociaż po jednej godzince. Do tej pory wypiekłam dwie spore tace, a ulepione elementy powoli montuję w biżuterię i na tym etapie wymiękam. Cała jedna kwiatkowa taca lepiona przez prawie dwa tygodnie, prawie 30 godzin pracy, a co z tego wyszło? 4 bransoletki. Od jutra rozpoczynam fotografowanie, przerabianie zdjęć i od przyszłego tygodnia zrobi się tu modelinowo i kolorowo :)

A żeby nie było, że obiecanki cacanki, i że Tereska kłamie to wrzucam małą zapowiedź:



PS. Pracuję również nad tutorialem jak lepić ciekawe kształty bez użycia wykrawaczek :)

9 komentarzy:

  1. Śliczne rzeczy- czekam z niecierpliwością na modelinowe posty C:

    OdpowiedzUsuń
  2. jeju ta bransoletka z różami wygląda cudownie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jej nie znoszę, montowanie było taką udręką, że aż po nocach mi się śni :D

      Usuń
  3. Jejku, jejku, jejku! ♥ Genialne - już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne kwiatuszki. Zapowiada się ciekawie :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Torciki są nieziemskie! I z tego co widać, bransoletki również będą!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bransoletka z pączusiami z lukrem - prześliczna. Zawsze o takiej marzyłam :) Zazdroszczę Ci takiego talentu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.