środa, 15 maja 2013

*Baltic Memories* sutaszowa kolia

UWAGA!
Wszystko - począwszy od projektu, poprzez szkic, wykonanie, fotografowanie, kończąc na przerobieniu zdjęć - to moja robota! Zabraniam kopiowania zarówno wzoru jak i zdjęć.


Tak jak obiecywałam przedstawiam Wam moje masterpiece, z którego jest mega dumna. Nad kolią pracowałam od półtora miesiąca. Za każdym razem jak przysiadałam do pracy zapisywałam sobie godzinę, to samo robiłam kończąc, ponieważ chciałam obliczyć ile łącznie mi to zajęło. A wyszło okrąglutkie 50 godzin! I mam tu na myśli tylko szycie i wykańczanie. Do tego dochodzi jeszcze zaprojektowanie i naszkicowanie wzoru, co zajęło mi dobre ponad 3 godziny + fotografowanie i przerabianie zdjęć ok. 5h. 

Kolia jest inspirowana wieczornymi spacerami po plażach, wykonana w technice misternego, ręcznego haftu sutasz. Centralna część naszyjnika to muszla małży sercówki. Ponadto w sznurki sutasz zostały wplecione minerały naturalne w postaci: kul jadeitu górskiego, marmuru, turkusu, chryzokoli, awenturynu i kwarcu mszystego, a także masy perłowej w kształcie łezek oraz owalnych pastylek koralu i kamieni agatu. W pracy zostały użyte również kryształki Swarovskiego bicone beads 4mm w kolorach "blue zicorn" i "capri blue" oraz zawieszka Swarovskiego drop pendants sapphire. Dodatkowo w sznurki zostały wplecione drobne szklane koraliki (nie udało mi się znaleźć takich malutkich kamieni naturalnych, więc nie miałam innego wyjścia :[ ) i również za ich pomocą połączyłam poszczególne elementy naszyjnika. Kolia wykończona jest srebrnym zapięciem z nabitą próbą 925. Tył naszyjnika podklejony cienkim, niebieskim filcem.
Wymiary centralnej części naszyjnika to 14,5cm x 8,5cm (mierzone w najszerszym miejscu), natomiast obwód wynosi ok. 44-46cm.

Miałam ogromny problem z wyceną. Bo jak zaczęła liczyć koszt samych materiałów: sznurków, nici, tych wszystkich jadeitów, agatów i innych kamieni półszlachetnych to kwota zaczęłam rosnąć niewyobrażalnie. A do tego jeszcze tata włączył się do dyskusji, że 10zł za godzinę takiej pracy to za mało, że powinnam mierzyć bardziej w średnią krajową, nie w najniższą. A jeszcze jak przyszło mi wystawiać w galeriach to cena wzrosła o kolejne 200zł, w związku z pobieraną prowizją.


A oto jak naszyjnik powstawał:



Zdjęcia przedstawiają pierwsze próby wykonania szkicu oraz początki pracy nad centralną częścią. Wybaczcie za jakość, ale pracowałam zazwyczaj wieczorami.


A tutaj już wszystkie części naszyjnika przed zszyciem:


Kolia powstała wg. ręcznie rozrysowanego wzoru. Podczas pracy poszczególne elementy urozmaicałam lub całkiem zmieniałam, więc ostateczny efekt różni się nieco od mojego początkowego zamysłu.



Więcej zdjęć:








Stwierdziłam, że takiej pracy nie wypada sprzedawać i wysyłać w woreczku strunowym, więc wyjątkowo kupiłam pudełko ozdobne. Największe, jakie udało mi się znaleźć, a i tak kolia nie mieści się w całości:



I na koniec rozstaw kamieni:



Wczoraj pierwszy raz w tym sezonie wsiadłam na rower. Przejechałam tylko 8km, ale odkryłam nowe jezioro :) Jutro mierzymy już na 20km :)

PS. Brat poinformował mnie, że przedstawione zdjęcia mogą budzić wątpliwości, więc wyjaśniam :) Ostatnie zdjęcie z rozstawem kamieni to nie jest szkic! To to samo zdjęcie, które zaprezentowałam na początku posta, z tym, że w skali szarości, z efektem posteryzacji. Prawdziwy, ręczny szkic widoczny jest w całości na piątym zdjęciu od góry (tuż pod niezszytymi elementami naszyjnika) :)

17 komentarzy:

  1. woow, jestem pod wrażeniem.
    przepiękna.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. naszyjnik, co tu więcej pisać, jest po prostu NIEZIEMSKI, OBŁĘDNY! Bardzo podoba mi się zestawienie kolorów, układ, ale efekt końcowy jest po prostu zniewalający!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow:) Kolia wyszła pięknie:) ale że aż 50h! 2 dni z życia wyjęte, bez spania i jedzenia:P Oby dalej powstawały takie cuda!:))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale te 50h rozłożone na półtora miesiąca :) Zbyt szybko męczy mi się wzrok, gdybym nie miała tego problemu to może w tydzień takiej intensywnej pracy udałoby mi się skończyć :)

      Usuń
  4. Muszę przyznać że wyszło Ci pięknie.
    Od szkicu po efekt końcowy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowity naszyjnik! Ile przy nim pracy!

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluję, wygląda niesamowicie! :))

    OdpowiedzUsuń
  7. brak słów aby opisać tę piękność :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ilość pracy jaką włożyłaś w zrobienie tej kolii naprawdę robi wrażenie. Do tego efekt jest powalający. Naprawdę cudnie Ci to wszyło.

    OdpowiedzUsuń
  9. O Matko Boska o.O
    Szczerze gratuluję całego trudu włożonego w ten naszyjnik. Jest przepiękny *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz być z czego dumna- cudo *_*

    OdpowiedzUsuń
  11. To jest przecudowne , dopracowane i oryginalne . Naprawdę piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękny, gratuluję cierpliwości i pomysłowości :)

    Nevrinn

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny! Masz wielki talent .o.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękne! Zazdroszczę talentu i pomysłowości!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.