czwartek, 18 kwietnia 2013

Praca wre

23 stopnie w cieniu, ciepłe, pachnące powietrze i śpiewające ptaszki. A zgadnijcie co zastałam w ogródku po wczorajszym deszczu? Malutkie kępki świeżej trawy! Udało mi się nawet zerwać kilka ciupeńkich mleczyków i koniczyn - mówię Wam - świnki były przeszczęśliwe, już z daleka wyczuły zapach trzymanej w mojej garści zieleninki i radośnie gruchały, w końcu to pierwsza świeża trawka od października :) Tinka również ożyła i za każdym razem słysząc, że ktoś kręci się koło drzwi podbiega i przymila się merdającym ogonem w nadziei, że ktoś ją wypuści i pozwoli powygrzewać się na trawie. Pewnie w chwili obecnej biegałabym po łąkach, gdyby nie opuchnięte oko, w które wbiłam sobie dzisiaj wykałaczkę (sierota ze mnie) xD




Dzisiaj zostawiam Was z sierpniowymi jeszcze herbatniczkami. Do pokazania została mi już ostatnia praca z sierpniowej sesji modelinowej, już w maju nowości. A praca wre, sutasz i modelina na zmianę. Wybaczcie za słabe zdjęcie kwiatków, ale ochota na lepienie przyszła po 1 w nocy :)


5 komentarzy:

  1. Nareszcie zaczęłaś lepić masz do tego ogromny dryg i talent C:
    Robisz przecudowne rzeczy *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachwycam się tymi twoimi herbatnikami. :D Czekam na nowości, które zapowiadają się świetnie. : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie apetyczne herbatniki! :)
    Piękne :D Zostaję na dłużej..

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten wisior z muszlą zapowiada się całkiem efektownie. Sama tworzę trochę w sutaszu i od niedawna zaczęłam się bawić modeliną. Super są Twoje prace. Zapraszam do siebie. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.