czwartek, 29 marca 2012

Słodyczowa bokserka

Widziałam kiedyś gdzieś ręcznie malowane koszulki i ten wzór skopiowałam do folderu "inspiracje". Wykonałam podobną, ale nie jestem do niej przekonana. W domu posiadałam jedynie prążkowane bokserki a te nie najlepiej się maluje. 



sobota, 24 marca 2012

Seria zdjęć "malowane tkaniny", ciężki tydzień i współprace.


Trampki ręcznie malowane farbami do tkanin, w całości inspirowane TOKIDOKI.

Od dzisiaj rozpoczynam serię zdjęć "malowane tkaniny" poczynając od tych inspirowanych, kończąc na własnych. Z góry zaznaczam, że nie maluję na zamówienie. Farby kupiłam w celu urozmaicenia własnej garderoby, a jeżeli będzie większe zainteresowanie być może zainwestuję w większą ilość farb.

Teraz (mam nadzieję) zdjęcia pojawiać będą się codziennie. Dotychczasowe milczenie spowodowane było nadmiarem nauki, co doprowadza mnie do szału. Jak można cały rok pozwalać uczniom bimbać a miesiąc przed maturą nawalić tyle kompletnie niepotrzebnej pracy? Powinnam skupić się na polskim i angielskim. Rozszerzenie = ponad to, czego uczą w szkole. Natomiast zamiast móc uczyć się na to co zaważy na moim dalszym życiu muszę bawić się w wypowiedzi ustne z języka rosyjskiego i prace klasowe z geografii i przedsiębiorczości, bo teraz - kiedy powinni odpuścić - przypomniało im się, że ocen nie ma, a wystawienie tych końcowych prawie od razu po świętach. A mój tydzień wyglądał mniej więcej tak:


Parę słów o współpracach:
Po pierwsze: czekam na recenzję moich prac u MARILYNBOX. Prawdopodobnie będę musiała się upomnieć. W lutym wysyłałam paczkę z biżuterią a w marcu miała ruszyć seria recenzji, których póki co brak. 

Po drugie: nawiązałam współpracę z producentem herbat Szlachetny Smak. Herbatki wprawdzie otrzymałam jakieś dwa tygodnie temu, ale żadnej jeszcze nie spróbowałam, nie chcę przy tym nawale pracy, ale w święta, kiedy w końcu będę mogła spokojnie usiąść z kolejnym tomem sagi "Dziedzictwo" zaparzę sobie herbatki i będę mogła delektować się ich smakiem i napisać recenzję. Suszonka pachnie niezwykle aromatycznie i chociaż nie jestem zwolennikiem herbat (pozostawiają osad na zębach - główny czynnik żółtych, a nawet brązowych (!) zębów) to nie mogę się doczekać. Trzy herbatki a po nich natychmiastowe spotkanie z pastą i szczoteczką nie zaszkodzi :)

Po trzecie: nawiązałam współpracę z producentem balsamów na spierzchnięte usta CARMEX. Jestem w trakcie testowania a po zużyciu pierwszego opakowania opiszę efekty :)

czwartek, 15 marca 2012

Jagodowe babeczki 1



Od miesiąca zabieram się za zrobienie jadalnych babeczek i do tej pory ich nie wykonałam. A powód jest banalny: brak mi papilotek a na wybiegu nigdy nie jest mi po drodze po nie albo po prostu zapominam. A moja wizja babeczek? Nie typowo babeczkowe, a biszkoptowe (nie znoszę smaku babki). Jutro postaram się nie zapomnieć o papierowych foremkach:) A jeżeli zapomnę to pozostaje allegro.


wtorek, 6 marca 2012

Wyróżenienie :)


Wyżej widoczna babeczka dostępna jest na allegro. Za chwilę wytworzę jakiś baner i umieszczę na bocznym pasku, będzie łatwiej i nie będzie potrzeby w każdej notce podawania linku.

Tymczasem mój blog został wyróżniony przez http://karotkowe.blogspot.com
Bardzo dziękuję, nie spodziewałam się :)



Swoje wyróżnienie muszę przekazać dalej pięciu osobom, których blogi mają mniej niż 200 obserwatorów.
W pełni zasłużone wyróżnienia kieruję do:
Ciapał i Pelagia gratulują i pozdrawiają :)

czwartek, 1 marca 2012

Babeczkowy woreczek :)

Maszynowo szyty, ręcznie malowany. Dopięłam do niego modelinową babeczkę i parę perełek, żeby pusto nie było i oto efekt:



Obecnie wewnątrz jest suszona lawenda i wypełnia mój pokój przyjemnym zapachem :)