niedziela, 23 grudnia 2012

Haft Richelieu















Zazdroszczę mojej mamie talentu do dziergania, szydełkowania i... Richelieu - potwornie skomplikowanego (nigdy się tego nie nauczę) i czasochłonnego (jedna serwetka to średnio tydzień roboty) haftu. Pierwsze serwetki wyszyła za czasów szkoły średniej, czyli ponad 20 lat temu. Przez ostatnie kilka lat miała przerwę, a tegoroczne prace tak mnie zauroczyły, że postanowiłam je sfotografować i porozsyłać do galerii internetowych, więc być może już wiosną będziecie mogli nabyć wielkanocne serwetki od mojej mamy :)
Wszystkie powyższe zdobią stoły u mnie w domu :)


Zakochałam się w tej piosence <3
(w teledysku niekoniecznie)

6 komentarzy:

  1. Cudowne... tyle pracy i serca w nie włożonego

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale twoja mama ma talent O.O Piękne te serwetki. Piosenka nie jest w moim guście, ale sama w sobie jest do posłuchania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne prace,kiedys też takie robiłam ale to jest bardzo pracochlonne

    OdpowiedzUsuń
  4. Łaaaał!!! W życiu bym nie pomyślała, że to jest ręcznie robione!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Wasze zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne, dzięki Wam mogę się doskonalić :) Pamiętaj, aby nie przekraczać pewnych granic. Kultura przede wszystkim! Nie wklejaj proszę linków oraz hamuj swoje frustracje - nie będę publikować takich komentarzy, aby blog nie stał się siedliskiem autoreklamy lub nienawiści.