sobota, 31 grudnia 2011

NOWOROCZNE TĘCZOWE CANDY!

Noworoczne tęczowe CANDY!
Do wygrania tęczowe kolczyki torciki.

JAK SIĘ ZAPISAĆ?
Spełnij jedno (lub więcej) z poniższych warunków.
Im więcej warunków spełnisz tym więcej losów.
Każdy spełniony warunek napisz w oddzielnym komentarzu, 
każdy oddzielny komentarz to 1 los, 
powtarzane komentarze będą usuwane.

1. Dodaj na swoim blogu notkę dotyczącą tego rozdania. W notce koniecznie podaj adres mojego blogspota oraz dodaj zdjęcie znajdujące się pod tym linkiem: http://img9.imageshack.us/img9/6361/1007125candy.jpg
Po spełnieniu tego warunku napisz o tym w komentarzu i podaj adres bloga, na którym została dodana notka.

2. Dodaj (na okres trwania candy) wyżej widoczny baner na swoim blogu. Zakładka "Układ", następnie "Dodaj gadżet", następnie "HTML/Java Script" i w okienku treści wpisujesz:
<div align="center"><a href="http://theresaursulasjewelry.blogspot.com/" title="Theresa Ursulas Jewelry"><img src="http://i.picasion.com/pic48/8fe4f5021e89974a35dfeb173043cf7a.gif" alt="Theresa Ursula's Jewelry" style="border:none;" /></a></div>
Po spełnieniu tego warunku napisz o tym w komentarzy i podaj adres bloga, na którym została dodana notka.

3. Dodaj do obserwowanych mojego blogspota. Po spełnieniu tego warunku napisz o tym w komentarzu i podaj adres swojego profilu na blogerze. 

4. Zajrzyj na moje aukcje allegro (CLICK) i napisz mi jaki przedmiot najbardziej Ci się podoba i dlaczego (podaj w komentarzu adres do aukcji i nr. wzoru).



LOSOWANIE 7 STYCZNIA!
ZACHĘCAM DO BRANIA UDZIAŁU!


czwartek, 29 grudnia 2011

Liliowe różyczki

Ostatnie kilka dni pracowałam nad nowościami, jednakże trochę potrwa zanim wstawię zdjęcia. Pogoda i brak jasnego, naturalnego światła uniemożliwia sfotografowanie wyrobów.
Dziś natomiast robiłam babeczki. Kolejna próba barwienia silikonu - tym razem nową farbą akrylową innej firmy - skończyła się niepowodzeniem - mamy tylko jedną udaną babeczkę. Silikon twardnieje i nie nadaje się do ciągłego wyciskania.  Tynka poradziła kupno farby allegro, znalazłam tylko jeden sklep oferujący te farby, ale zanim zamówię przejdę się po miasteczku może znajdę taką na miejscu. Nic jednak nie zastąpi mojego WHIPPED CREAM CLAY z Hong Kongu, jednak cena i gabaryty odstraszają.



poniedziałek, 26 grudnia 2011

Początki są zawsze trudne :)

Na blogach szerzy się coraz liczniejsze grono rękodzielników lepszych i gorszych. Lepszych - którzy traktują to zajęcie jako pasję i gorszych - którym w głowie tylko cele zarobkowe. 
Dobrze wiemy, że początki są trudne. Wielu porzuca dekupaże i modelinę po pierwszych nieudanych próbach. I słusznie - najwidoczniej nie jest to ich przeznaczeniem. Moje pierwsze prace były niedopracowane, krzywe, brzydkie. Widzicie je na zdjęciu poniżej w porównaniu do prac dzisiejszych:
(Kliknij w zdjęcie, aby powiększyć.
Aby powiększyć jeszcze bardziej
kliknij w powiększone już zdjęcie prawym przyciskiem myszy
i wybierz "Pokaż zdjęcie".)

Po lewej stronie decoupage (praca wykonana w 2008 roku) - krzywe brzegi pomalowane zwykłą plakatówką, wyblakła grafika i - czego nie widać na zdjęciu - lakier do paznokci, który często odpryskiwał, a właściwie to można było go odrywać płatami. 
Po prawej stronie babeczki - moja najpierwsza zabawa z modeliną (2010 rok). Po samych kolorach można stwierdzić - astra ;) Czekolada to kredka Bambino, która po kilku dniach rozsmarowała się i ubrudziła krem. I jak widać - nieumiejętność w posługiwaniu się silikonem.
Moje obecne prace (Myszka Miki, truskawkowe babeczki) są o niebo ładniejsze. Decoupage - brzegi wyrównane, kolory nasycone, lakier nadaje wytrzymałość. Modelina - tym razem już nie astra a profesjonalna glinka polimerowa Sculpey, również nie silikon, a whipped cream clay produkowany w Tajwanie a sprowadzony z Hong Kongu (o różnicach pomiędzy whipped cream clay a silikonem wkrótce). Całość efektowniejsza niż kilka lat temu, ale wszystko to lata pracy, cierpliwość, pasja i chęć jej rozwijania, która towarzyszy mi po dziś dzień, bo nadal nie jestem w 100% zadowolona z efektów swojej pracy.

Mam nadzieję, że powyższe zdjęcie zmobilizuje Was do pracy. Jak w tytule: "Początki są zawsze trudne"! Pracuj, ćwicz, dąż do perfekcji!

niedziela, 25 grudnia 2011

Świąteczna inwestycja

 Cześć :)

Jak już wcześniej zapowiadałam chwalę się moim "świątecznym prezentem" - grudniową inwestycją.  Część już napoczęta, po prostu nie mogłam się powstrzymać :) Wszystko kosztowało mnie ponad 900zł, ale w końcu spełniłam swoje marzenie i uzupełniłam zapasy. Planowałam, że to ostatnia tak duża inwestycja, ale już upatrzyłam dużo ciekawych akcesoriów za granicą i prawdopodobnie jeszcze styczeń będzie obfitował w duże, internetowe zakupy.

Aby powiększyć klikajcie w zdjęcia.



 4 zestawy 30 kolorów Sculpey III

3 duże kostki najbardziej profesjonalnej masy na rynku jaką znam - SuperSculpey Living Doll.
Dwie nieco powiększone masowo (trochę ponad 70g) kostki Sculpey, 5 kostek Sculpey Bake Shop (najcudowniejsza, mięciutka masa), 5xSculpeyIII, 12xPremo Sculpey, 7xpastelowe Fimo, i jedna kostka Fimo świecąca w ciemności. Większość kupowałam w odcieniach beżu i brązu, bo to najczęściej używane kolory do modelinowych słodkości.
 Słabo widoczne, ale mamy tutaj mnóstwo metalowych foremek, wykrawaczek w miniaturowych rozmiarach.

 Biały brokat i pył, które po zmieszaniu stworzą idealny, sztuczny cukier, zestaw pęset, werniks Sculpey, Sculpey Bake&Bend klej, ale używać go będę jako liquid, TLSculpey jest droższy, a w rzeczywistości to to samo tylko pod inną nazwą.

 Zestaw 5 szpatułek do modelowania NoName, zestaw 4 szpatułek Fimo, wałek.

 Praska i skalpele.

Zestaw perełek, 100m łańcuszka 100 metrów sznurka (którego używam jako rzemyk) i zestaw pozostałych półfabrykatów :)

sobota, 24 grudnia 2011

Wigilijnie

WESOŁYCH ŚWIĄT :)

Poranek przywitałam radosną myślą "Już są święta", ale radość minęła, kiedy po rozbudzeniu dotarły do mnie odgłosy uderzających o rynnę kropel deszczu. Ładne święta mamy, prawda? Czujecie tą atmosferę? Ja niestety nie. W zeszłym roku już w październiku czułam świąteczny nastrój, w tym roku brak śniegu popsuł atmosferę. Jestem w trakcie przygotowań, o 17 zasiadamy do stołu, a godzinkę później to na co czekam najbardziej - prezenty :), które już stoją pod choinką i których uparcie pilnuje moja staruszka Tinka (wyraźnie wyczuła, że i na nią czeka świąteczny prezent pełen przysmaków). Oczywiście jest też prezent dla prosiaków Ziutosława i Mikiego :)

Życzę Wam WESOŁYCH ŚWIĄT i mnóstwa prezentów.


czwartek, 22 grudnia 2011

Babeczkowo :)

Witajcie ;)

Przypadkiem włączyłam na bloggerze nowy wygląd i kompletnie nie mogę się połapać. Wiecie jak wrócić do starego blogspota?

Dzisiaj babeczki, które znajdziecie na allegro:
http://allegro.pl/slodkosci-bizuteria-fimo-muffiny-itp-rozne-wz-i2006170794.html





środa, 21 grudnia 2011

Święta :)

Witajcie :)

Tak się cieszyłam na Wigilię, że pokażę Wam całą moją świąteczną, grudniową inwestycję w masy polimerowe i narzędzia, która wyniosła mnie 900zł, ale cała radość na to minęła. Ostatni element do mojego świątecznego prezentu zaginął w akcji. Zakupiłam kilka kostek fimo, w nowych odcieniach rodzaju effect i od piątku czekam na paczkę nadaną priorytetem. Zdarzyło Wam się zaginięcie paczki? Nie wierzę w to, że paczki giną, natomiast wierzę w kradzieże. Nie rozumiem jak pracownicy PP mogą być tak pozbawieni sumienia. W życiu nie potrafiłabym (tym bardziej przed świętami) przywłaszczyć sobie czyjegoś zamówienia. Miałabym dość rozumu, aby wyobrazić sobie siebie w tej samej sytuacji. Najgorsze jest to, że pocztowi złodzieje nie ponoszą konsekwencji. Nikt nie znajdzie winnego, a to nie złodziej a biuro PP wypłaca odszkodowanie. Fascynujący jest również fakt, że najczęściej giną paczki przekraczające maksymalną wartość odszkodowania, czyli ok. 100zł. Jeżeli paczka, której oczekuję nie dojdzie do piątku prawdopodobnie całe święta spędzę na zamartwianiu się.













 

wtorek, 20 grudnia 2011